GABRIELLA CHIEFFO – PSYCHOLOGIA EMOCJI KORONAWIRUSA

Zapach to pewien wzorzec pamięciowy, świadomy lub nieświadomy, który w naszej pamięci zapisany jest jako pierwotny i skojarzony z emocjami. Zatem aromaty przypominają klucze do detonatorów oczekujących na uruchomienie. Kiedy w naszym otoczeniu pojawia się taki konkretny aromat – klucz, następuje eksplozja, która albo nas raduje! Albo odstrasza!

EMOCJE. Tak wiele się o nich mówi w psychologii, także w biznesie. Nie ma chyba osoby, coacha, psychologa, który nie poświęcałby uwagi stanom emocjonalnym.

Emocji nie da się selektywnie wyłączyć. Ważne jest świadome i zdrowe ich przetrawienie, aby móc odnaleźć spokój, wejść w proces kreacji.

Należy przejść zatem przez 5 etapów tzw. żałoby emocjonalnej:

1. niedowierzanie

2. złość

3. negocjację

4. akceptację

Każdego dnia trzeba znaleźć przestrzeń na adaptację, którą uzyskamy przechodząc kolejne etapy wymienionych powyżej stanów emocjonalnych.

Powracając do roli zapachu we wzbudzaniu emocji, z pewnością takimi, które  nie pozostawiają nas obojętnymi są kompozycje Gabrielli Chieffo, którą spotkałam w marcu 2019 roku na perfumeryjnym, evencie Esxence w Mediolanie. Teraz ponownie w marcu 2020 roku miałam okazję wziąć udział w jej webinarze. Gabriella trafnie stwierdziła, że w tym niezwykle ciężkim czasie kwarantanny, warto sięgać po perfumy (są przecież na bazie alkoholu). To taki parasol ochronny… Robię to codziennie, a nawet kilka razy dziennie. Nie używam jednego zapachu, aby nie kojarzył mi się z tym smutnym okresem.

Gabriella Chieffo – sensualna, efektowna włoszka o artystycznej duszy, która mówi o sobie, że ma trudny, silny charakter. Myślę, że to domena artystów. Jej stoisko w Mediolanie podczas Esxence wyróżniało się stylizacją, którą Gabriella stworzyła sama. Rozmawiałyśmy o zapachach, które tworzy. Tyle w nich opowieści oraz emocji.

„Chciałabym pomagać ludziom, np. w szpitalach, aby działać na ich psychikę, pobudzać ich wyobraźnię i ofiarować radość”.

Czekałam na te właśnie słowa. To nie przypadek, że do niej trafiłam, jako pierwszej na tych targach. Psychokosmetologia w połączeniu z zapachem, to przecież mój temat, któremu poświęciłam się w ostatnich latach w ramach doktoratu. Wyszłam z pięknym doznaniem, „zapachowym” powołaniem… i woreczkiem z perfumami Maison Gabriella Chieffo. Czekał na mnie Francesco, z którym udaliśmy się w podróż marzeń, a było nim tym razem LAGO DI COMO.

 

Z tymi magicznymi chwilami, widokami będę kojarzyć zapachy Gabrielli Chieffo.

Od pierwszego wejrzenia (powąchania) zakochałam się w HYSTERII. Zapach sensualny, intensywny, z efektem sillage, który czuję przez wiele godzin.

W sercu HYSTERII tętni irys, w podstawie jest wanilia. Moje dwie ulubione nuty. Chociaż nie wyczuwam ich jednoznacznie. Zapach jest wyrafinowany, prowokujący i tętni chyba wszystkimi kolorami uczuć. Jest zatem, jak życie, z jasnymi i ciemnymi jego stronami. Ostatnio byłam w perfumerii Quality w Klifie, ale niestety już się sprzedał. Muszę zatem, jak najszybciej pojechać do Włoch. Miejmy nadzieję, że koronawirus niebawem minie…

W opisie HYSTERII czytamy:

Born in the depths of the soul, a hollow soul that fills with the flow of life. It is pain and birth, union and separation, melding and tearing, and heartrending love that creates and continues its own self, giving new meaning. It is breathing and screaming that flows through the senses. It is the contradiction of someone who is one, but can become two, no longer being solitude.

A fragrance that evokes the contrast of life, harmonious in its non-interlocking corners, explained in the balance of existence itself. Man as a material that shapes itself in the fulfillment of an insidious game of which no rules or prizes are known, but that is there ready to seize life as raw and stark as it presents itself. And then it starts again…and all the vital energy unleashes its sweet pungent fragrance.

Olfactory Pyramid
Head: Bergamot, clary sage

Heart: Iris

Background: Vanilla, Patchouli, labdano, cashmere wood

Tworzenie zapachów rozpoczęło się jednak od Ragu’- mówi Gabriella Chieffo. Nazwa słynnego neapolitańskiego sosu z pomidorów, którego wspomnienie wzbudza w Gabrielli tyle pozytywnych skojarzeń. Rodzinny klimat włoskiej festy, z której słyną Włosi, atmosfera bliskości, troski. To zapach rodzinnego świętowania, podkreśla.

W opisie RAGU’ czytamy:

Sunday. An open window to a still world. Resounding laughter is the background to the gentle chatter of women with warm lovingly caring hands. A perfume runs through the house, seeping into every little bit of life on the festive day. Care and patience creates the goodness that is savored with all the senses: the red of caramelised tomato, the intrigue of black pepper that tickles the nose and the mind, the tactile freshness of basil leaves. And when the taste has been assuaged, that mixing of festive flavors, that have now become light and gentle, lingers in the air.

A gentle sweetness that tastes of home. A family perfume. Ragù is an unusual and peculiar fragrance. The top notes of orange, bergamot and pink pepper, lead to a very pleasant and flattering heart that extends to the deepest notes of leather and Cashmere wood. An airy spiciness, aromatic and indefinable, in harmony with herbaceous notes, supported by a somewhat woody and amber warmth. Ragù is more of an aura than a perfume that deepens memories, projecting them to a new modernity.

Olfactory Pyramid
Head: Orange, bergamot, pink pepper

Heart: Black pepper, nutmeg, cloves, elemi, cardamom, saffron

Background: Leather, cedar wood, cashmer wood, patchouli, cypriol, musk

Trzecim ulubionym zapachem jest LATTEDORO (Złote mleko) wypełniony wanilią, słodyczą i miękkością skóry. W jego opisie znajduje się porównanie do przyjaciela, który spieszy z pomocą nowonarodzonej postaci, rozbitej na tysiące części. Ta pomoc to objęcie, przytulenie człowieka, wypełnione ciepłem, miodem. Myśląc o nim – widzę marcową forsycję w pełnej krasie w moim ogrodzie. Jej piękne gąbczaste, miękkie kwiaty o intensywnym żółtym kolorze, niczym d’oro! czyli złoto lśnią blaskiem, i rano oraz wieczorem forsycja jest jak słońce lub księżyc w pełni. Albo kopuła bazyliki Świętego Piotra w Rzymie, skąpana w promieniach zachodzącego słońca.

W opisie LATTEDORO czytamy:

I absorbed the thin rays of light, as nourishment from your mouth to mine. In this resurgence, after the tear of a harrowing birth, you found me, shipwrecked behind your door. No note. No instructions. I was just a newborn with an old face and the uncomfortable baggage of a cumbersome past. You collected the pieces of what I was and joined them together with the golden glue of hugs, you cured me with honey and words, and called me with the most beautiful name, Friend. You washed away all my pain with milk and with the sun you have within, you defeated the winter of anguish which freezes thoughts.Rain after rain and sea after sea you made me get up and look at the image of myself that finally came back to me, crisp, perfect and not even too insignificant. I grew.You filled my disrupted breath and that whorish love craving, you gave to me when I had nothing and found me when I was lost. We slept and dreamed of being a warriors with a sigh of Hope that resonates and sprouts in the chest. 

Olfactory Pyramid
Head: Bergamot, cinnamon, ginger fresh, nutmeg

Heart: Notes of milk, iris, turmeric, jasmine, coconut

Background: Sandal, vanilla, leather

Marzec 2020 i kwiecień przejdą do historii. W obliczu pandemii nasz świat zatrzymał się. Włochy, kolebka naszej cywilizacji ucierpiały najbardziej. Łączę się w bólu z belpaese. I powtarzam słowa piosenki RINASCERO’ RINASCERAI Robiego Facchinettiego (ODRODZĘ SIĘ, ODRODZISZ, NARODZĘ SIĘ PONOWNIE). Jedynie natura odżyła bez naszej obecności. Ktoś kiedyś powiedział, że wstyd kończy się tam, gdzie potrafimy się z innym człowiekiem spotkać w prawdzie. Każdy ma swoją, jednak warto zawsze pamiętać o emocjach innych i być dla drugiego człowieka energią i inspiracją.

 

Tamara Gotowicka Psychokosmetologia, Smell Education

STREGA DEL CASTELLO – PERFUMERYJNY CONCEPT ZAPACHU NA INDYWIDUALNE ZAMÓWIENIE

W Mediolanie miałam okazję spotkać się z Cateriną, kreatorką perfum sygnowanych znakiem STREGA DEL CASTELLO. Caterina to zresztą, jak odkryłam podczas rozmowy, Elena, główna bohaterka słynnej powieści Cristiny Caboni  pt. „Zapach Perfum”, z którą miałam okazję przeprowadzić wywiad dwa lata temu i której powieść często cytuję podczas konferencji i wykładów poświęconych zapachowi.  Nic zatem dziwnego, że moje fascynacje i zainteresowania zaprowadziły mnie do źródła tej pięknej zapachowej opowieści. Atelier STREGA DEL CASTELLO mieści się w słynnej dzielnicy słynnych aperitiwów mediolańskich, Navigli. Trafiam bez problemu. Caterina otwiera mi bramę i towarzyszy w drodze do świątyni jej perfum. Przekraczam próg i czuję się, jak w innym świecie. Tak, ta włoska atmosfera  surowych wnętrz budynków z długą historią zawsze robi na mnie wrażenie. Wyobrażam sobie, jak musi wyglądać jej główna siedziba w Genui. gdzie Caterina mieszka z rodziną.

 

Historia marki jest iście bajkowa. Caterina wraz z dwiema siostrami Giovanną i Emanuelą kontynuje rodzinne tradycje. Wszystko rozpoczęło się w Genui na początku XX wieku, kiedy rodzina Roncati posiadała tu aptekę w słynnym zamku – Castello Mackenzie, obecnie obiekt z salami muzealnymi, gdzie organizowane są też imprezy kulturalne.  W latach 70-tych ojciec Cateriny, Gingi Roncati, zaczął  tworzyć perfumy. Od tej pory powstają one pod nazwą Strega del Castello, marka którą stworzyły trzy córki.

W rozmowie Caterina podkreśla, że od dziecka towarzyszyła tacie przy pracy, a nawet w podróżach, np. do Grass, w poszukiwaniu cennych składników perfum, pokazuje mi zdjęcie z tego czasu. Przywołanie w pamięci zapachu, nawet po wielu latach, pobudza naszą wyobraźnię, przenosi nas w miejsce, z którym go kojarzymy, do osoby, danej sytuacji. I jest to bardzo silne wspomnienie, bowiem nasycone emocjami, mówi Caterina. Cały proces skojarzeń odbywa się w naszym mózgu, który reaguje na zapach emocjonalnie.

W atelier czuję się, jak ryba w wodzie, podziwiam każdy przedmiot, niezliczoną ilość różnych fiolek, flakony, włóczki wełny w szklanych pojemniczkach nasycone zapachem. Wybieram instynktownie woń róży. Latem mam na nią szczególny apetyt i smak… Czuję atmosferę laboratorium, jakbym przeniosła się do innej epoki. Tętni tu sztuka. Tutaj bowiem powstają pierwsze wersje zapachów.

Caterina komponuje zapachy na zamówienie. Doceniają je osoby znudzone ofertą dostępną w perfumeriach. Caterina przeprowadza zatem z klientem szczegółową rozmowę, specjalnie przygotowany test psychologiczny. Ponieważ perfumy tak bardzo współgrają z naszymi emocjami, każdy z nas ma inne preferencje. Dla jednej osoby będą to nuty kojarzone z błogostanem, radością,  czystością prania. Inni oczekiwać będą od perfum poprawienia nastroju, dodania energii. Z kolei osoba o innym temperamencie wybierze nuty intensywne, np. kadzidlane, drzewne, kojarzone z pikanterią i sensualnością.  Jak mówi Caterina, zapach jest naszym znakiem rozpoznawczym, który nas wyróżnia od innych. Porównać go można do własnoręcznego podpisu. Każdy jest inny, w indywidualnym stylu.

Caterina przygotowuje wstępną symulację zapachową, która ma pobudzić nasz zmysł węchu. Każda roślina, kwiat, przyprawa stanowią drogowskaz, aby określić  nasz gust olfaktoryczny. Każde skojarzenie, wspomnienie nadaje formę tworzonej kompozycji zapachowej. Caterina, która nazywa siebie – STREGA, czyli czarownicą, interpretuje i wydobywa ukryte pragnienia klientów. Zazwyczaj powstają dwie wersje kompozycji, podkreśla Caterina, tak aby klientka mogła kilka dni ponosić zapach i przekonać się, czy się z nim zaprzyjaźni. Zawsze jest możliwość modyfikacji kompozycji, tak aby klientka była w pełni usatysfakcjonowana.

Już wiem, czym pachnie Sofia Ricci, jedna z moich ulubionych włoskich aktorek. Caterina stworzyła dla niej tajemniczy zapach ES, o którym zawsze marzyła Sofia. W nim  aktorka odnajduje swoje korzenie. Jego historia związana jest ze wspomnieniem Sofii. Jesteśmy we Florencji, w latach 70.tych ubiegłego stulecia, są urodziny Sofii, tata podarowuje jej wyjątkowy prezent: flakon z kompozycją zapachu, który udało mu się skomponować w laboratorium. Od razu zapach ten podbija serce Sofii. W 2000 roku niestety flakon rozbił się. Zdesperowana Sofia ratuje ostatnie krople wycierając je kartkami swojego dziennika. Potem bez skutku poszukuje zapachu w wielu perfumeriach. Pewnego dnia wyczuwa podobny u koleżanki Giuppi Izzo, która zdradza, że jest to kompozycja stworzona przez firmę, w której pracuje Caterina. W 2016 roku aktorka postanawia prosić o pomoc Caterinę, by skomponowała dla niej zapach, za którym tak tęskni. Po wielu rozmowach, próbach, udaje się Caterinie skomponować zapach, który przypieczętowuje przyjaźń między dwiema kobietami.

Verde Talcato Antico, zielony antyczny talk, z nutami cytrusów w głowie, w sercu tętnią nuty zielone i kwiatowe, niczym taniec woni jaśminu i gerbery. U podstawy znalazł się wzbogacający całą kompozycję uwodzicielski zmysł powonienia talk, nadający jej głębi i charakteru.

Caterina Roncati, Perfume Designer podkreśla, że tworząc perfumy kieruje się przede wszystkim emocjami osoby, dla której przygotowuje kompozycję. Zależy jej na przełożeniu wspomnień na język zapachu, aby stał się olfaktorycznym doświadczeniem, i by owe piękne wspomnienia mogły nam towarzyszyć w drodze naszego pięknego życia.

Zapytana o jej pierwsze wspomnienia olfaktoryczne, Caterina wymienia roślinę – lantana, z rodziny werbenowatych,  charakterystyczną dla krajów śródziemnomorskich, o intensywnym, lecz nieco i gorzkawym zapachu kolorowego kwiatostanu. Drugą wonią z tego okresu jest właśnie talk, zapach, który skomponował jej tata i z nim go kojarzy.  Teraz Caterina lubi otaczać się zwłaszcza akordami drzewnymi, sandałowca, wetiwerii, drzewa cedrowego, to są te jej najbardziej ulubione,,,

 

SANTA MARIA NOVELLA WE FLORENCJI

Słynna perfumeria z 1612 roku Santa Maria Novella. Wchodzę wiedziona piękną ferią zapachów i nie wierzę oczom, że tu dotarłam! Spełniłam marzenie.

Nie wiadomo, co wybrać z oferty pachnideł, mydełek, kremów i suplementów na każdą niemal dolegliwość! Jak zwykle postawiłam na irysa, symbol Firenze!

Officina Profumo-Farmaceutica di Santa Maria Novella przy ulicy Scala we Florencji, to miejsce historyczne i wyjątkowe. Siedziba jednej z najstarszych w świecie perfumerii, zielarni, której historia sięga XIII wieku. Wszystko rozpoczęło się od pomysłu Dominikanów, którzy w ogrodach przy kościele Santa Maria delle Vigne, obecna Santa Maria Novella, a  także w pobliżu dzisiejszego dworca kolejowego, rozpoczęli uprawę roślin i ziół, które wykorzystywali w leczeniu chorych. Faktycznie w drodze na pociąg do Mediolanu, zauważyłam pewnie pozostałości, czyli sadzonki, np. tymianku czy bazylii. Przypomniałam sobie scenę z filmu Lazzaro Felice (Szczęśliwy Lazzaro) w reż. Alice Rohrwacher, gdzie bohaterowie nie mogą wyjść ze zdumienia, że natura nawet przy torach kolejowych ofiarowuje człowiekowi swe dary, czyli pożywienie.

W 1381 roku Dominikanie rozpoczynają produkcję słynnej do dzisiaj wody różanej, którą w tych czasach, w okresie dżumy, wykorzystują w celu dezynfekcji. W 1533 roku komponują piewszy zapach – Acqua della Regina dla Katarzyny Medycyskiej. W 1590 roku bracia otwierają laboratorium alchemiczne z prawdziwego zdarzenia, w którym przeprowadzają eksperymenty. W 1612 roku ojciec Angiolo Marchissi otwiera aptekę  dla ludności i od tego momenturozpoczyna się produkcja ziołowych mikstur, nalewek, aromatycznych wód, pastylek oraz produktów do pielęgnacji ciała na szeroką skalę.

Przekraczając próg Officiny czuję emocje, nareszcie mam okazję zwiedzić miejsce, o którym tyle słyszałam. Czuję ferię zapachów, to słynne perfumowne wody kolońskie i kwiatowe oraz mydełka. Wchodzę do pięknej sali, która do 1848 roku była kaplicą zakonną. A w niej podziwiam freski na sufitach spod pędzla artystów ze szkoły Giotta, marmurowe posadzki, gotyckie łuki, żyrandole z Murano, oraz XVIII wieczne meble. Po prawej stronie zauważam wyspę, a na niej mogę wreszcie powąchać słynne wody kolońskie i kwiatowe – Acqua di Cologna, których receptury sięgają wieków. Zapach irysa, fiołków, bawełny, czy słynny o nazwie – Florenckie Anioły z 2006 roku, skomponowany z okazji 40. rocznicy powodzi, która nawiedziła miasto w minionym stuleciu. To hołd dla młodych ludzi, którzy przyjechali wówczas z całego świata, aby pomóc w odbudowaniu miasta po katastrofie. Nareszcie mogę też poczuć, jak pachniała Katarzyna Medycejska, której przypisywano zabójstwa dzięki perfumowanym (trucizną) rękawiczkom! W skomponowanej dla przyszłej żony króla Francji, Henryka II – Acqua di Santa Maria Novella, tętni słynna nuta rześkiej bergamotki. Podoba mi się też zapach róży w słynnej Acqua di Rose z 1381 roku, którą jak już wspomniałam wykorzystywano w celu dezynfekcji i do przemywania ran w czasie epidemii dżumy. Na wprost znajduje się kontuar z mydełkami. Jak zwykle decyduję się na zapach irysa, który uwielbiam, a poza tym to symbol Florencji.

W kolejnym pomieszczeniu przypominającym salę muzealną, z portretami mnichów oraz dokumentami spisanymi staranną kaligrafią, herbami Medyceuszy i biało-czarnym herbem Dominikanów (metafora dnia i nocy), który  znajduje się na opakowaniach kosmetyków, zakonnicy przyjmowali pacjentów. Serwowali im nalewki i czekoladę, którą jako pierwsi sprowadzili do Florencji. W sali z oknem wychodzącym na klasztorny dziedziniec, porośniętym cyprysami, który przypomina mi ten w Oxfordzie,  widzę oczyma wyobraźni mnichów oddających się konteplacji.

W gablotach rozszyfrowuję skład ziołowych medykamentów, znaleleźć tu można specyfik na każde niemal schorzenie. W tym również produkty dla dzieci na bazie mleczka z propolisu. Wybrać można suplementy wpomagające oczyszczenie wątroby na bazie łopianu, krople i pastylki, sole trzeźwiące – Aceto aromatico, które noszono przy sobie na wypadek omdlenia. Nic dziwnego – ich intensywny, nieprzyjemny zapach wręcz mnie odurzył. Jak głosi legenda, w czasie epidemii dżumy w XVII wieku złodzieje nacierali nimi dłonie i twarze, chroniąc się przed zarażeniem w czasie grabieży domów po zmarłych.

Pytam sprzedawczynię, co mi szczególnie poleca do pielęgnacji cery problemowej, skłonnej do niedokonałości Bez wahania rekomenduje lekki fulid/żel na bazie łopianu, do tego mydełko z irysa oraz suplementy z łopianem, które oczyszczają wątrobę. Fluid stosuję od tygodnia i od pierwszego dnia podbił moje serce… i zmysły. Tak, jest to produkt zdecydowanie niszowy. Wysokiej jakości o wyrafinowanym zapachu. Pachnie wręcz ekskluzywnie! Z przyjemnością wsmarowuję go rano i wieczorem. A cera zdecydowanie poprawiła się.

Na koniec tej niezwykłej wizyty w Santa Maria Novella polecam też chwilę w herbaciarni. Obok w muzeum można obejrzeć zabytkowe narzędzia wykorzystywane do produkcji kosmetyków i mikstur, włącznie ze słynnym korzeniem florenckiego irysa, który dostaję w prezencie. W herbaciarni skosztować można likierów opartych na tradycyjnych recepturach, np. słynny likier Medyceuszy na bazie 10 ziół, m.in. melisy i majeranku oraz wyśmienitą gorącą czekoladę, wprodukowaną z najczystszego kakao, przyznam, że jest to zdecydowana konkurencja dla mojej ulubionej czekolady Venchi z Piemontu. Officina Santa Maria Novella jest oazą piękna, spokoju, gdzie duch arystokratycznej Florencji w połączeniu ze sztuką, kulturą dostarcza ponadczasowych wrażeń. Przyjemności, które działając na nasze zmysły, w tym zmył powonienia, sprawiają że zanurzamy się w atmosferę błogości i wytchnienia. Tak bardzo potrzebnego w naszych „gorących” czasach.

Tamara Gotowicka

GARNIER 100 LAT!

Konferencja marki Garnier odbyła się w przepięknych okolicznościach wśród składników z niemal całego świata, które mieliśmy okazję skosztować, dotknąć, powąchać. Z nowości – przypadł mi do gustu krem z lawendą – poezja! Balsam do włosów na bazie mleczka kokosowego i oleju makadamia oraz żel oczyszczający z trawą cytrynową pochodzącą z upraw ze Sri Lanki.

To zaledwie kilka wartych uwagi najnowszych kosmetyków, znanych od 1904 roku. Wówczas to powstały pierwsze produkty do pielęgnacji włosów. Pamiętam w latach 80. tych szampony Ultra Doux, które stały się naszymi ulubionymi. W ofercie pojawiła się teraz maska do włosów na bazie aloesu i banana, stąd nasze fotki na bananowej huśtawce….

Historia marki GARNIER od ponad 100 lat opiera się na wykorzystaniu składników pochodzenia naturalnego, innowacyjnych technologiach oraz skutecznych formułach. Firma podkreśla swoje zaangażowanie i podjęte działania na rzecz ochrony środowiska naturalnego. Pod hasłem NATURALNIE RAZEM! zorganizowała  konferencję w Centrum Praskim Koneser, podczas której opowiedziano o   transformacji marki opartej na trzech fundamentach: innowacyjności pod kątem naturalności produktów, zrównoważonym pozyskiwaniu składników oraz ochronie środowiska.

Spotkanie było też okazją do przedstawienia Ambasadorek GARNIER: Agnieszki Więdłochy i Katarzyny Bujakiewicz, które są twarzami linii farb GARNIER Color Naturals, a od czerwca tego roku również żelu nawilżającego Hyaluronic Aloe Jelly. Gości oficjalnie przywitali przedstawiciele marki Garnier: Katarzyna Chaber Osińska (Communication Director), Sylwia Rosik (Marketing Director Skin Care) oraz Rafał Szablicki (Marketing Director Haircare and Haircolor).

Zaproszono nas do ZIELONEGO ŚWIATA GARNIER’A, który stworzono z materiałów z recyklingu, ponownie nadających się do przetworzenia. Przestrzeń, oddająca ideę transformacji marki, składała się z 7 stref tematycznych. W każdej z nich mogliśmy poznać i przetestować formuły kosmetyków i bogactwo składników naturalnych, jak również dowiedzieć się o szczegółach programów zrównoważonego rozwoju i działaniach GARNIER na poczet ochrony środowiska.

Program Zrównoważonego Rozwoju obejmuje ochronę nie tylko samych składników, ale również wsparcie lokalnych społeczności zaangażowanych w ich uprawę i pozyskiwanie. Okazuje się, że Fabryka w Kaniach jest największą fabryką L’Oréal na świecie pod względem produkcji ilościowej oraz jedną z najbardziej zaawansowanych technologicznie i ekologicznie. Podczas konferencji zaprezentowano osiągnięcia z zakresu redukcji zużycia wody, ograniczenia zużycia energii i emisji CO2, jak również politykę odpadów, na bazie której, od 2001 roku, 100% odpadów z fabryki dostaje nowe życie.

ESXENCE PERFUMERYJNY EVENT W MEDIOLANIE

ESXENCE – THE SCENT OF EXCELLENCE and EXPERIENCE LAB A huge success for the international events dedicated to artistic perfumery and Indie cosmetics
Od 25 do 28 kwietnia 2019 roku miałam przyjemność wziąć udział w wyjątkowym wydarzeniu – ESXENCE. Mediolan w tych dniach przeobraził się w businessową stolicę imperium zapachowego. Mogliśmy podziwiać zapachy z całego świata, poznać słynnych twórców, jak również nowinki kosmetyczne. W Mediolanie spotkałam wiele ciekawych osób, z którymi umówiona jestem już na wywiady. Ponieważ zapach i jego właściwości terapeutyczne stanowią temat moich badań naukowych, i biorę udział w wielu konferencjach międzynarodowych, moje zainteresowanie wzbudziła zwłaszcza jedna marka, której myślą przewodnią jest podtekst psychologiczny. A ponieważ nasz magazyn „KOSMETYKA I KOSMETOLOGIA” zanużony jest w tej tematyce (czyli PSYCHOKOSMETOLOGII) więc z pewnością niebawem opublikuję wywiad z właścicielką perfum, które nie tylko noszą nazwę związaną z EMOCJAMI, stanem ducha, ale także korzystnie wpływają na nasze samopoczucie. Poniżej ciekawostki z wydarzenia. Tymczasem pozdrawiam WAS przesyłając dużo pozytywnej energii i piękny zapach – MIŁOŚCI I WDZIĘCZNOŚCI.
Tamara Gotowicka
redaktor naczelna. BEAUTY& WELL-BEING COACH
Almost 7.890 guests coming from all over the world had the opportunity to find out more than 221 brands and to attend a curated selection of meetings, round tables, workshops, presentations and olfactory itineraries led by renowned experts, thus appointing Esxence as one of the most prestigious exhibition on the international scene.
The first edition of Experience Lab, dedicated to the most important indie beauty brands together with the absolute peak of cosmetics and cosmeceuticals, achieved a positive success, displaying around 44 cutting-edge brands in the wonderful setting of Villa Quarzo.
Good vibes also for the first Milano Fragrance Week, promoting the olfactory culture and the interest in perfume as an art form, through more than 25 events open to public and spread all over the city.
ESXENCE 2019 IN NUMBERS
– Esxence: 221 brands (+19% compared to 2018) split in 91 Main Brands and 130 Spotlight Brands – Experience Lab: 44 brands – 18 different countries of origin of the brands (Australia, Denmark, France, Germany, Italy, Kuwait, Netherlands, Oman, Principality of Monaco, Spain, Saudi Arabia, Sweden, Switzerland, Turkey, UAE, UK, USA, Uzbekistan) – 6.000 square meters of exhibition space (The Mall + Villa Quarzo) – 80% of total exhibitors coming from abroad – 7.890 guests (+25% during the day one of the event, compared to 2018), coming from 77 countries – 60% of operators (on the total number of guest) – 27 conferences and meetings set in the events calendar of The Mall and Villa Quarzo, open to enthusiasts and professionals, featuring the presence of some of the most influential experts in the world. -25 events connected to Milano Fragrance Week
“Every year, as a result of a painstaking process of research and selection, we are in a position to offer our audience only the finest examples of artistic perfumery production”, states Maurizio Cavezzali, co-founder of Esxence and President of Equipe International. “Esxence is the benchmark event at world level: this is where the sector’s most important players meet; this is where trends are decided and here is where the up-and-coming brands destined for success make their débuts. In one edition after another, we concentrate our efforts on renewal and innovation, investing in and building on our experiences and analysing future trends. The major new features we are introducing this year demonstrate this: the Experience Lab and the Milano Fragrance Week are two important projects we have focused on and driven energetically. I am sure that this year’s edition will be hugely successful and bring us new stimuli for growth.”
“Over these ten years we gave to existing brands the opportunity to expand internationally, strengthen their commercial distribution, enhance their visibility and introduce new products through an exceptional showcase. We have also assured a future to research and innovation in the artistic perfumery as well as in cosmetics, performing very well at Experience Lab” – asserts Silvio Levi, co-founder of Esxence and President of the Technical Committee. “Our main goal is to foster the future of this sector, setting in advance the new trends: this is what happened with some brands showcasing in the early editions of Esxence and now turned into best sellers of mass-tige. We are the one and only international event portraying the entire sector and nurturing the olfactory culture through focused workshops, meetings and lectures”.
The concept chosen for this edition was Inspiration Flow, a title that expresses the essence of the event and of Artistic Perfumery. Linked together by the intimate similarity of the two terms in the Italian language (inspirare and ispirare), inhaling and inspiring are two principles that also have a strong active bond when we relate to a perfume, plunging us into a flow of emotions, thoughts and memories. Inspiration Flow is the impulse that enables mind and body to conceive and achieve something new: it is the instant when thoughts are clear and flow smoothly in the right direction. Esxence is the place where artistic perfumery shares its energy, inspirations and ideas, as well as a meeting point for business.
Globally, the share of the alcohol-based perfumery market enjoyed by Artistic Perfumery as a whole is approximately 10%. In Italy, the total turnover for artistic perfumery passed the threshold of €250 million in 2017, corresponding to 12% of the turnover in alcohol-based perfumery and 2.5% of the total Italian beauty business. As this sector has the potential to reach 2% of the beauty business turnover in every country, it has a real chance to develop several billion euros of turnover and give a stimulus to brands that keep faith with their original mission and/or are extremely innovative and committed to research.

ACQUA DEL CONERO – LAWENDOWE KOSMETYKI WŁOSKIE

„Całowana przez słońce, kołysana przez fale morza… LAWENDA, eksploduje niebieskawym fioletem i niezwykłym zapachem”.

Rośnie na stokach CONERO, w przepięknym regionie Włoch – w Marche,  gdzie byłam na stypendium w  sąsiednim miasteczku, Recanati. Tam urodził się słynny pisarz romantyzmu, Giacomo Leopardi.

Na bazie lawendy z Conero stworzono serię kosmetyków – ACQUA DEL CONERO LAVANDA, które właśnie dzisiaj do mnie przyleciały prosto z Italii. Od razu zadzwoniłam do Francesca, który urodził się w tej przepięknej okolicy. Uśmiechnął się i przesłał mi zdjęcie, które niedawno zrobił żeby przypomnieć mi klimat tego malowniczego miejsca. Z niecierpliwością i zainteresowaniem otworzyłam piękne pudełko ze słynnym motywem przedstawiającym wzgórze Conero.

Z jego wnętrza poczułam zapach, zauroczył mnie. Zapach ulubiony, kojący. To właśnie aromat włoskiej lawendy, która zawdzięcza jego intensywność mikroklimatowi morskiemu.

Rośnie i kwitnie latem na specjalnie przygotowanych terenach bio, na wysokości 500 m, zdobiąc zbocza góry Conero, nadając okolicy przepiękny lawendowy kolor.

Niezwykłym walorem lawendy są jej właściwości oczyszczania (z łac. lavanda oznacza lavare – mycie, oczyszczanie). Dlatego kosmetyki na jej bazie polecane są do pielęgnacji skóry problemowej, skłonnej do podrażnień, zanieczyszczenia, czyli idealne są dla mnie!

Zapach lawendy działa kojąco na zmysły, relaksuje i sprawia, że kosmetyki na jej bazie stosujemy z wielką przyjemnością. W serii Acqua del Conero oprócz olejku lawendowego wykorzystano m. in ekologiczny wyciąg z Aloe Vera, malwy, protein zboża.

Do dyspozycji mamy płyn do kąpieli i do codziennego mycia włosów. Mydło w kostce i w płynie do dłoni oraz ciała, które od razu przetestowałam, wypełniając łazienkę przepięknym aromatem włoskiej lawendy. Do pielęgnacji skóry twarzy oraz ciała dołączono Scrub pachnący olejkiem migdałowym. Hmmm – poezja! Jest drobnoziarnisty o aksamitnej  konsystencji, którą zawdzięcza także masłu Karite’. Skóra stała się gładka w dotyku, nabrała zdrowego kolorytu. Kolejnym produktem w serii jest woda micelarna w sprayu, więc ciekawie się ją dozuje na wacik, do której dodano przeciwzapalny tymianek. Krem do twarzy o właściwościach odżywczych z Aloe Vera, olejkiem migdałowym, arganowym i kwasem hialuronowym ma niezwykle przyjemną lekką konsystencję i pachnie oczywiście lawendowo. Moja skóra od razu go polubiła! A na koniec został jeszcze krem do ciała, który można też stosować po opalaniu. Dzięki bogatej formule na bazie poprzednio wymienionych składników doskonale nawilża oraz łagodzi podrażnienia skóry. Natychmiast po kąpieli zaaplikowałam go na przesuszoną skórę. Od tej pory będzie w sypialni, zawsze pod ręką.

Kosmetyki ACQUA DEL CONERO stworzone są przez wysoko wykwalifikowanych specjalistów pracujących we włoskiej manufakturze. W składzie kosmetyków są substancje wyłącznie pochodzenia roślinnego z ekologicznych upraw.

Od dzisiaj dołączam kosmetyki ACQUA DEL CONERO do moich FAV! Poniżej film przedstawiający okolice Monte Conero z piękną florą oraz melodią w tle, która mam nadzieję wprowadzi Was w błogostan i atmosferę – DOLCE VITA! A presto!

Tamara Gotowicka, PSYCHOCOSMETOLOGY&SMELL EXPERT

ZAPACH ROSE ANONYM ATELIER COLOGNE

Rose Anonym marki Atelier Cologne to zapach kwiatowo-drzewny z odrobiną słodkości z 2012 roku. Moim zdaniem z gatunku tych orientalnych. Absolut wody kolońskiej o stężeniu 18 proc.

Jak wszystkie absoluty wód kolońskich tej marki, zapach Rose Anonyme czyli (tajemna róża) została tak opisana na opakowaniu:
„Rozpracowywała kod dostępu, gdy nagle drzwiczki się otworzyły. Nigdy jeszcze nie udało jej się skraść tak cennych kamieni. Zabrała je pozostawiając w ich miejsce różę o szczególnie charakterystycznym zapachu. Wiedziała, że ją rozpozna. Za chwilę ona będzie już daleko, a on znów ruszy w pościg…”

Nuty głowy: kalabryjska bergamotka, chiński imbir, esencja tureckiej róży
Nuty serca: absolut róży tureckiej, somalijskie kadzidło, akord drzewa agarowego
Nuty głębi: indonezyjska paczula, indyjski papirus, żywica benzoesowa z Laosu.


Dzięki słynnemu oud zapach ma charakterystyczną, dymną nutę, przez którą przebija się esencja róży. Kompozycja ta w pierwszej chwili skojarzyła mi się z Angel Thierry Mugler’a.


Twórca zapachu Jerome Epinette mówi, że jego styl odznacza się prostotą. Kocha naturę, jedzenie i eksperymentuje ze składnikami, przyprawami, czasami nawet osiągając efekt zaskoczenia. Epinette uwielbia w perfumach efekt silllage (żeby zapach ciągnął się jak… ogon). W kompozycji Rose Anonyme zastosował różę, kadzidło, imbir. Ciemne korzenne nuty, jak papirus, imbir dodają zapachowi charakteru. A bergamotka świeżości. Róża, główna bohaterka tej kompozycji, emanuje wonią wilgotnych płatków w połączeniu z afrykańskim akordem.
Różę kojarzymy z królową kwiatów. Już w starożytności wykorzystywano ją w kulcie pogańskich bogów, m.in. Adonisa i Afrodyty. W starożytnym Egipcie róża była utożsamiana z boginią Izydą. Starożytni Grecy opiewali piękno kobiety porównując ją do róży.  Symbolizowała ona piękno i tajemnicę. Doceniono jej właściwości aromaterapeutyczne, do czego przyczynił się na przełomie IX i X wieku Awicenna (zwany ojcem nowoczesnej medycyny), który jako pierwszy wydestylował olejek różany. W swoim dziele Canon medicinae (Kanon nauki Medycznej) podsumował wiedzę medyczną greckich i rzymskich poprzedników i podzielił się swoimi spostrzeżeniami, zalecając różane kąpiele na melancholię i bóle głowy oraz olejek różany w przewlekłym kaszlu i gruźlicy. W Izraelu wodę różaną stosowano do obmywania ścian Świątyni.  W średniowiecznej poezji i sztuce Matkę Boską przedstawiano jako różę.
W twórczości literackiej róża często występuje jako motyw miłości, odzwierciedla dynamikę uczuć bohaterów.  Jak słynna róża Małego Księcia. Włoscy pisarze od czasów najdawniejszych sięgali po symbolikę królowej kwiatów. Dante Alighieri porównał różę do rajskiej miłości. U D’Annunzia w powieści IL PIACERE, różany zapach Eleny, Andrea kojarzy ze średniowiecznym symbolem wyniosłości i arystokracyjnością. Tytuł słynnej powieści Umberto Eco Imię Róży nawiązuje do wersetu benedyktyna, Bernarda Morliacencjusza z XII wieku, który snuł rozważania na temat wartości życia. I właśnie róża zwycięża, jest odpowiedzią na tęsknotę ludzkich dusz, symbolem wiecznej miłości.

„Różo wezwana do życia

Na łące, wznosisz swą szyję,

Szkarłatem, pąsem rozkwitasz,

Powabu dumnie nie kryjesz,

Lecz chociaż blask twój w oczy bije,

Zły los na ciebie też czyha”.


Pięknym znanym motywem przedstawiającym różę jest obraz The Soul of the Rose brytyjskiego malarza, Johna Williama Waterhouse (1908). Zasłynął z portretów kobiet i postaci mitologicznych oraz literackich. W wieku pięciu lat wyjechał z rodziną z Rzymu do Londynu, gdzie potem studiował w Królewskiej Akademii Sztuki. Był przedstawicielem prerafelitów, stowarzyszenia założonego w Londynie w 1848 roku, którego program nawiązywał do sztuki odrodzonej moralnie, wzorowanej na twórczości mistrzów włoskiego renesansu. Stąd w obrazach Waterhousa atmosfera i kolory z dzieł włoskich mistrzów.
Tamara Gotowicka

ZAPACH SI! PASSION ARMANI


Zapach SI! Passion Armaniego w czerwonym flakonie nawiązującym do pasji, miłości, pożądania stworzono w 2017 roku.  W nucie głowy znajduje się czarna porzeczka, różowy, pieprz i gruszka. W nucie serca tętni jaśmin, heliotrop i róża. W bazie zapachu wykorzystano cedr i wanilię.

Giorgio Armani właściciel imperium mody, kosmetyków, branży hotelarskiej, wydawniczej urodził się w 1934 roku i wychował na przedmieściach Mediolanu. Podczas II Wojny Światowej uciekał od problemów poszukując piękna. Inspiracji szukał w kinie. Podobno w dzieciństwie lubił bawić się lalkami. Skończył dwa lata edukacji na wydziale medycznym uniwersytetu mediolańskiego ucząc się anatomii.  Karierę rozpoczął od pracy w domu towarowym  La Rinascente. Od tej pory brał udział w sesjach fotograficznych, aranżował wystawy sklepowe. Wkrótce otrzymał pracę u Nino Cerruti jako projektant. W 1975 roku założył spółkę z Galeottim a w 2001 roku magazyn Forbes przynał mu tytuł najpopularniejszego włoskiego projektanta. W 1982 roku pojawił się na okładce Time jako drugi projektant w historii po Diorze.
Subtelna kolorystyka, klasyczne fasony dopasowane do sylwetki, ponadczasowa elegancja made in ITALY, to główne cechy kolekcji Armaniego. Koszule, garnitury, profesjonalny chic. W kolekcjach sygnowanych jego nazwiskiem znalazła się też linia ARMANI CASA oferująca przedmioty do wyposażenia wnętrz. Armani jako jeden z pierwszych projektantów sprzeciwił się zatrudnianiu anorektycznych modelek i zaprzestał produkowania futer ze zwierząt.
Wystawy jego twórczości można obejrzeć w najznakomitszych muzeach świata, m. in Royal Academy of Arts, Mori Arts Museum w Tokio, Terme di Diocleziano w Rzymie, czy w nowojorskim Guggenheim Museum. Podobno Armani zatrudnia członków rodziny, to już trzecia dekada jego sukcesów na rynku modowym. Nic dziwnego, bowiem dobry smak i wyczucie mają tylko nieliczni.
W jednej z kampanii Armaniego znalazł się  polski akcent, Robert Lewandowski wraz z piłkarzami Bayernu Monachium. Muzą Armaniego jest także nasza Kasia Smutniak, która robi karierę we włoskiej kinematografii. A idąc tym tropem zdradzę moje skojarzenia ze stylem ARMANIEGO i zapachem SI! PASSION. Jest nim portret Tamary de Lempickiej. Ciekawa jestem co by powiedział MISTRZ ARMANI na moją wyobraźnię…? SIC?

Artystka urodziła się w Polsce, młodość spędziła w Petersburgu, a następnie w 1918 roku  wyemigrowała do Francji. Zafascynowana kubizmem wykorzystywała tę technikę w swojej twórczości. Teatralność, sensualność emanująca z portretów kobiet prezentowanych przez malarkę, jej umiłowanie sztuki włoskiego renesansu ( który miała okazję poznać i podziwiać podczas podróży z babcią, jej przewodniczki po włoskim QUATTROCENTO,  do słonecznej Florencji, Rzymu, Neapolu, Wenecji i Mediolanu, tak różnych od zimnej Polski). To wszystko wpłynęło na atmosferę jej dzieł niczym fotografii z artystycznych wybiegów mody. Bowiem moda to znak naszych czasów. Opowieść o naszej kulturze.
Tamara Gotowicka

UN JARDIN SUR LE TOIT ZAPACH HERMESA

Un Jardin Sur Le Toit Hermesa z 2011 roku jest owocowo – kwiatową kompozycją. Zapach został zainspirowany ogrodem znajdującym się na dachu firmowego butiku Hermes w Paryżu.
W perfumach odnajdziemy nuty trawy, czerwonego jabłka, gruszki, róży, magnolii oraz rozmarynu. Jest to bardzo charakterystyczny zapach, niezwykle wyszukany. Tętni faktycznie tym, co wyczuwamy podczas sielankowego pobytu w jakimś pięknym miejscu, nie ważne czy w mieście, czy poza nim. Wśród ulubionych roślin, których widok przywołuje ulubione zapachy natury.


Z przyjemnością go teraz noszę podziwiając parki i fontanny, które kojarzą mi się zawsze z moją słoneczną Italią.

A propos skojarzeń. Zapach ma dla mnie także inny wymiar. Nie tylko wzbudza wspomnienia olfaktoryczne, ale także pobudza moją wyobraźnię, wrażliwość na sztukę i muzykę. Ta kompozycja  nawiązuje do sielankowej atmosfery obrazu Sandro Botticellego – LA PRIMAVERA – WIOSNA (1477-1477).


Na obrazie widzimy Wenus w rajskim ogrodzie, wśród wiosennych kwiatów, drzew pomarańczowych. Syn Wenus, kupidyn, z opaską na oczach przygotowuje się do wypuszczenia z łuku płonącej strzały miłości, obok pięknie prezentuje się krzew mirtu kojarzony z boginią miłości. Po lewej stronie widzimy trzy Gracje zajęte tańcem. Po prawej stronie wyłania się bóg wiatru Zefir, w barwach szarych i błękitnych, który obejmuję nimfę Chloris. Zefir jest jedynym wiatrem mającym wstęp do tego ogrodu, to  jemu zawdzięczamy poranną rosę oraz słodką woń kwiatów. Obok nich stoi Flora, bogini kwiatów, rozsypująca pachnące płatki róży.
Obraz ukazuje scenę pełną zmysłowego czaru, której bohaterka WENUS, patronka małżeńskiej miłości, zaprasza wszystkich do swego ogrodu, w którym panuje wieczna wiosna i MIŁOSĆ. Niebieskie tło nieba, horyzontu, wyłaniające się spośród drzew jest zapowiedzią czystości.  Uczuć, które kierują człowieka ku doskonałości.

Tamara Gotowicka

KOSMETYKI NA LATO I HISTORIA PIĘKNA UMBERTO ECO

Problem z przebarwieniami wymaga odpowiedniej ochrony skóry. Moje oczekiwania spełnia tonujący krem z filtrem SPF 50 z serii Ziaja med. Ma lekką konsystencję, doskonale wtapia się w skórę, nadając jej zdrowy, naturalny odcień. Tuszuje drobne niedoskonałości i dzięki filtrowi SPF 50 warto go stosować latem chroniąc skórę przed słońcem.

Zazwyczaj wybieram kosmetyki, które mają przyjemny zapach. Jednym z nich jest krem do ciała – Crema Corpo Body Cream Armon Essere, który przywiozłam z Włoch. W recepturze kosmetyku wykorzystano cenne składniki pochodzenia naturalnego oraz technologię bazującą na fitoterapii. Balsam doskonale nawilża, odżywia skórę, pozostawiając efekt aksamitności.

Krem do pielęgnacji dłoni jest tym bardziej przeze mnie doceniony, jeśli dobrze pachnie. A takim kosmetykiem jest Orchidee L’Occitane o aromacie orchidei. Krem doskonale wchłania się w skórę, która staje się przyjemna w dotyku, miękka, doskonale nawilżona, i bardzo przyjemnie pachnie. Podobnie jak Extra Gentle Soap tej firmy, na bazie naturalnych składników i tradycyjnej receptury, z mlekiem i wyciągiem z masła shea.


Na czas letniego odpoczynku polecam album HISTORIA PIĘKNA Umberto Eco (wyd. Rebis). Dowiemy się, jak różne były ideały piękna w minionych epokach, w  jaki sposób przedstawiali je filozofowie, pisarze, artyści. Każda epoka miała przecież określoną ideę na temat piękna. Inny model wizerunek estetyczny obowiązywał w średniowieczu, a inny w baroku. Niemniej po wnikliwej analizie możemy zauważyć powrót do minionych koncepcji, czyli wszelkiego rodzaju nawiązania, po które od wieków sięgamy, chcąc opisać i wyrazić nasz zachwyt TYM CO, PIĘKNE.

Książka ukazuje, w jaki sposób pojmowano nie tylko piękno człowieczego ciała, ale także piękno natury, kwiatów, zwierząt, proporcji matematycznych. Na podstawie tekstów filozoficznych, literackich, które zacytował Umberto Eco możemy dowiedzieć się, jak odczuwano kiedyś piękno. Jedno jest pewne, że przymiotnik PIĘKNY wskazuje na coś, co nam się podoba, co dobre i nic dziwnego, że w wielu epokach zakładano ścisły związek pomiędzy pięknem i dobrem.