Natura od wieków jest niewyczerpalnym źródłem różnych cudownych eliksirów dla naszego zdrowia i PIĘKNA. Natura to źródło wytchnienia! A przede wszystkim daje niezliczoną ilość inspiracji! O czym wiem od czasów dzieciństwa bawiąc się z dziećmi w podkowiańskich ogrodach. W zakopiańskim zresztą też i podczas wycieczek na szlakach górskich z panem Profesorem Kazimierzem Gierżodem, który uczył mnie gry na pianinie od piątego roku życia. Do tego doszła kolejna miłość ITALIA i jej klimat, zapach i smak śródziemnomorskich specjałów… Umiłowanie piękna w każdym detalu. Od przyrody, mody, zapachu, literatury, muzyki i sztuki użytkowej. Właśnie NATURA I PIĘKNO w różnych odsłonach będą tematem mojego autorskiego programu. Mam nadzieję, że międzynarodowy format umożliwi każdemu znalezienie w nim czegoś unikatowego dla siebie.

Rozmowy z ekspertami. Wiele fachowych porad. Przegląd najnowszych zabiegów i kosmetyków. Ale pod nieco innym kątem niż do tej pory… Ale przede wszystkim podpowiedzi, jak czerpać garściami radość z życia i mieć w zasięgu ręki DOLCE VITA!

W programie stawiam na ciekawe rozmowy z PANAMI! Bo kobiet jest zdecydowanie dużo na ekranie. A zważywszy, że tematyka „uderza” do widowni płci pięknej, więc DROGIE PANIE ukłon w Waszą stronę…

Będzie pięknie! Będzie przeciekawie! Pachnąco… bo to LUBIĘ! i nie zabraknie dobrej muzyki! Może zagram na pianinie, może nawet zaśpiewam z ZUCCHERO – „MENTA E ROSMARINO”? Bo w pierwszym odcinku bohaterami mojej pachnącej opowieści jest m. in. i mięta i rozmaryn.

Ponieważ stawiam na spontaniczność i naturalność, bo taka też jestem, więc nie zamierzam się stylizować, fryzować, makijażować! Będę taką TAMI, jak mnie znacie na codzień. Owszem, dbającą o każdy szczegół, przywiązującą uwagę do PIĘKNA, ale w mój sposób. NATURALNY!
Jak widzicie -„pierwsze koty za płoty”. Wplotłam wianek w zmoczone wcześniej deszczem włosy, zerwałam z mojego ogródka lawendę, miętę, rozmaryn i hortensje, zabrałam wcześniej ususzone na tę okazję płatki róży… i kamera ruszyła…

Moja międzynarodowa ekipa stanęła na wysokości zadania! Każdy dał z siebie to, co najlepsze! A na tym właśnie polega NATURALNOŚĆ i SZCZEROŚĆ! To, co widzowie cenią najbardziej!

BUON DIVERTIMENTO! A PRESTO! czyli DOBREJ ZABAWY I MAM NADZIEJĘ DO … SZYBKIEGO OGLĄDANIA! W języku polskim, angielskim i oczywiście … włoskim.

PACHNĄCE PEELINGI O WŁAŚCIWOŚCIACH DETOKSYKUJĄCYCH
Romansuję… właśnie z dwoma ulubionymi peelingami. Jeden z nich jest do twarzy – Green Tea Detox Face Scrub marki Teaology. Jak nazwa wskazuje jest na bazie zielonej herbaty, której fusy zawieszone zostały w formulacji wypełnionej kryształkami cukru.

Peeling doskonale oczyszcza skórę, wygładza. Ma przyjemną, kremową konsystencję i delikatny zapach, przypominający mi perfumy OUI Kenzo? Te z zanurzoną perłą,,, Hmmmm!


Do ciała stosuję scrub Detoxifying Body Exfoliation Bali Spa z enzymami papai. Kosmetyk zawiera olejki eteryczne, które poprawiają też nastrój, wyciszają i sprawiają, że pielęgnacja w domowym SPA staje się nielada przyjemnością.
Kwiaty i roślinność Bali z pewnością działają na naszą wyobraźnię. Ale i my w Polsce mamy zwłaszcza teraz wiosną, przepiękną przyrodę budzącą się do życia. Jak np. kwitnące drzewka mirabelki, które pachną i koją zmysły, zapraszając do spacerów! Nie traćmy więc czasu i kiedy tylko się uda, korzystajmy z uroków natury! Pielęgnujemy ogrody, okoliczne skwerki. Kupujmy do domu kwiaty. Jak mój znajomy, VITO, który uczy w ten sposób Syna, by miał chłopiec ten nawyk – podziwiania piękna i zapachu. A z czasem wręczania bukietów nam… KOBIETOM!


POLECAM!
Tamara Gotowicka,
BEAUTY COACH
StarSkin – Maska z gwiazdorskim rodowodem dla NIEJ I DLA NIEGO!
Ostatnim olśnieniem w naszej kosmetycznej krainie są produkty koreańskie. Jednym z nich jest StarSkin biocelulozowa maska i peeling wyprodukowane właśnie w Korei.

Co ją wyróżnia od innych podobnych na rynku? W szczelnym opakowaniu znajdziemy puszek, podobny do tych, które stosujemy w pudrach. Jest on nasączony specjalnie dobraną mieszanką składników oczyszczająco-peelingujących, które po dodaniu kilku kropel wody tworzą pianę. Pocieramy nim skórę przez 2-3 minuty, łagodnie usuwając wszelkie zanieczyszczenia. Miałam wrażenie, że ma on podobną formulację do słynnego peelingu dr Brandta, czyli bardzo drobne, kujące wręcz drobinki, niczym – wata szklana.

W składzie peelingu znajduje się kwas mlekowy i glikolowy. Zatem należy uważać na oczy, by ich nie podrażnić. Po umyciu buzi i rozpuszczeniu martwych komórek naskórka przez kwasy czas na odżywienie skóry. Czyli nałożenie maseczki biocelulozowej ze składników pochodzących z fermentacji. A dlaczego składniki sfermentowane są lepsze niż zwykłe ekstrakty? Ponieważ to proces rozkładu lub przekształcania związków organicznych (białka, węglowodany), przy użyciu mikroorganizmów (są to bakterie Lactobacillus i grzyb Saccharomyces). Surowce roślinne poddane temu procesowi mają mniejszą wielkość cząsteczek, przez co znacznie łatwiej przenikają przez skórę i są lepiej przyswajane.



SORAYA W WALCE Z CELLULITEM
SORAYA zaprosiła na nas do PIN UP STUDIO na konferencję poświęconą pielęgnacji skóry ciała. Chcemy pozbyć się niedoskonałości, cellulitu, zbędnego tłuszczu, zatem ruch i masaż są najważniejszymi elementami tej terapii.

Naukowcy odkryli, że spożywany w diecie cukier przyczynia się nie tylko do rozrostu tkanki tłuszczowej, ale również prowadzi do osłabienia kolagenowego fundamentu skóry. Dzieje się tak w wyniku procesu glikacji, w którym cukier osłabia włókna kolagenowe. W rezultacie skóra traci gęstość i sprężystość, co sprzyja powstawaniu cellulitu. Należy też pamiętać, że utrata wagi nie wystarczy aby mieć piękne ciało.


Odżywcze preparaty marki SORAYA, m. in BALSAM DO CIAŁA BODY DIET 24 ANTYCELLULIT ANTYGLIKACJA, czy SERUM są przeznaczone do specjalistycznej pielęgnacji ciała, niwelują cellulit. Innowacyjna formuła oparta na połączeniu Kompleksu antyglikacyjnego oraz Technologii kosmetycznej liposukcji, wykorzystuje nowatorskie składniki, które poprawiają gęstość i sprężystość skóry. Kompleks antyglikacyjny hamuje proces glikacji i wzmacnia kolagenowy fundament skóry.Technologia kosmetycznej liposukcji ogranicza komórkom tłuszczowym kalorie i pobudza je do spalania tłuszczu 24 godziny na dobę. Należy te preparaty wsmarowywać podczas 2 minutowego masażu. Najlepiej przy ulubionej muzyce!

A jeśli o niej mowa, to podczas spotkania zaproszono nas do TAŃCA. Tomek Barański zaprezentował układ taneczny, który pobudził nas do … życia! Humory były wspaniałe! I obietnice większości Pań, że już zapisują się do szkoły tańca!

Ja chodzę regularnie na zajęcia do Natalii na Sexy Dance, które odbywają się w ZDROFIT FITNESS CLUBIE. To wspaniała zabawa, która poprawia nie tylko wygląd ciała, dodaje ruchom gracji, ale również odstresowuje! Wcielamy się w wiele różnych ról. Także przebieramy! Nagrywamy filmiki! Koleżanki podkreślają, że nareszcie czuja się kobieco! Jak ja to rozumiem! GORĄCO POLECAM!




Jeśli zależy Wam na 100 proc. kosmetyku naturalnym na cellulit, to zapraszamy na nasze WARSZTATY TWORZENIA KOSMETYKÓW NATURALNYCH O PIĘKNYCH ZAPACHACH. Będziecie mogli wykonać preparat na miarę potrzeb skóry. Dobrany też według preferencji zapachowych!
Tamara TAMI Gotowicka

LIP BALM BACI OH!TAMI SEXY&CHIC
Mam duże usta. Zazwyczaj bywają niestety spierzchnięte. Nakładam na nie zawsze balsamy przed użyciem ulubionych pomadek a nawet błyszczyków. Ale powiem szczerze, że nie zauważyłam znacznej poprawy. Owszem w momencie nałożenia balsamu usta stają się gładkie na jakieś kilka minut. A potem… ponownie są wysuszone. Poza tym zauważyłam, że smaki tych balsamów, pomadek nie są dla mnie przyjemne. Mdłe, ciężkie, lub zbyt cukierkowe. Zapachy syntetyczne, które niewiele mają wspólnego z elegancją. A ja jestem indywidualistką. Kocham zapachy ale muszą być SOHISTICATED! Wyszukane! Nie lubię też miodu. Nikt mnie nie namówi na smarowanie nim ust. Takie przaśne metody pielęgnacji nie są dla mnie.

Ostatnio poczułam nawet gorycz w ustach po posmarowaniu ich balsamami i pomadkami ochronnymi. I zdarzyło się coś zupełnie przypadkowego, co skłoniło mnie do zrobienia balsamu do ust z naturalnych składników. Po pierwsze zbliżające się WARSZTATY KOSMETYKÓW NATURALNYCH, gdzie Klient poprosił m. in o kosmetyki do ust. ale też spotkałam sąsiadkę, której przy okazji zaprezentowałam dwa mojego dzieła kremy: ROSA D’OR oraz RUMOWY BALSAM DO CIAŁA. Pani Halinka zwierzyła się, że największym jej problemem są wysuszone usta. Nic nie pomaga. Więc niedługo myśląc, tego samego dnia przystąpiłam do stworzenia własnej receptury BALSAMU DO UST na bazie drogocennych olejów i witamin. Przewertowałam mnóstwo książek, zapoznałam się z technologią wykonywania tych kosmetyków. I… stworzyłam Balsam do ust!
Najważniejsze, że znam skład tego kosmetyku i wiem, że jest w 100 procentach naturalny. Stworzony został na bazie drogocennych dla skóry olejów, z dodatkiem dużej dawki witaminy A oraz E i co najważniejsze z naturalnymi aromatami, które można nawet zjeść!
Wykonałam kilka wersji kolorystycznych i zapachowych: bezbarwną, tzw. nude, czyli delikatnie podkreślającą koloryt ust, żółtawą i pomarańczową. Dodałam też połyskujące opiłki, dzięki temu balsamy lśnią.

Jestem wreszcie usatysfakcjonowana! Balsamy mają treściwą formułę, ale lekką, nie klejąca się konsystencję. Doskonale nawilżają i odżywiają moje usta. Są niczym maseczka pełna zdrowia i przywracająca moim ustom piękny wygląd i gładkość.

Teraz pomadka wspaniale się na nich prezentuje. I w te mroźne dni, czy też po pocałunkach… od których jestem uzależniona, nie obawiam się, że moje usta będą spierzchnięte. LIP BALM BACI! (po włosku POCAŁUNKI) OH! TAMI SEXY&CHIC! Polecam! MUST HAVE!!! I życzę mnóstwo kissesssssss!

Tamara Gotowicka
PEPTYDY RYBIE W KOSMECEUTYKACH LARENS
Nic nie zdarza się przypadkiem – jak mawiał słynny dziennikarz, pisarz włoski, TIZIANO TERZANI. Rano obudził mnie telefon z zaproszeniem na event poświęcony kosmeceutykom polskiej marki LARENS.

Spotkanie odbyło się w warszawskim SPA CECE, gdzie goszczono profesora Andrzeja Frydrychowskiego, wybitnego naukowca mającego na koncie 5 patentów oraz wiele wyróżnień przyznawanych nie tylko w kraju, ale też w Brukseli i Genewie.
Profesor Frydrychowski od 2003 roku jest przewodniczący Rady Naukowej w firmie WellU. Współpraca zaowocowała odkryciem niezwykłej moedtody ekstrakcji oligopeptydów oraz polipeptydów ze skór rybich. To one stanowią bazę kosmeceutyków LARENS. Naturalne pepetydy pochodzą z trzech grup białek: dekoryny, lumikanu oraz histonów. Udało się stworzyć kosmetyki, które zawierają nawet 100 krotnie więcej peptydów, niż produkty innych marek.

Ten aktywnie biologicznie działający eliksir młodości dostarcza skórze najcenniejszych substancji, które przenikają do głębszych warstw skóry i stymulują procesy związane ze zwiększeniem elastyczności skóry, usuwają przebarwienia i zwiększają grubość skóry właściwej i naskórka. Czy trzeba coś więcej?
Miłym zaskoczeniem jest także obecność w ofercie WITAMINY C, mojej ULUBIONEJ, która jest doceniana także przez moją skórę.

W ofercie znajdziemy kosmetyki do pielęgnacji domowej oraz profesjonalne przeznaczone dla salonów kosmetycznych, w tym kwasy.

SERUM Face Repair Spray czyli pepdydowe serum, mgiełka, tonik do twarzy oraz włosów doskonale przygotowujący skórę do pielęgnacji. Także ma w składzie witaminę C, biotynę oraz koloidalne srebro, które działa antybakteryjnie, czyli wszystko, to czego potrzebuje moja problematyczna cera. Serum nawilża, odżywia i pachnie… Przyjemnie się je stosuje rozpylając mgiełkę na skórze. Efekty widzę już po 3 dniach stosowania. Skóra wygląda zdrowo. Do tego stosuję LIFTINGUJĄCY krem z kwasem hialuronowym, witaminą E i wypełniaczem zmarszczek i bruzd oraz z ekstraktem z alg.

Wypróbowałam też pomadkę, doskonałą na spierzchnięte usta, a ponieważ mam duże, więc zawsze przed nałożeniem pomadki, muszę je nawilżyć i odżywić. Krem GLA FACE CREAM, z kwasem gamma-linolenowym, olejem z ogórecznika, olejem z awokado, z kiełków pszenicy, aloesem i ekstraktem z gingko biloba ma właściwości regeneracyjne, odżywcze. Jedyny mankament to niezbyt przyjemny dla mnie zapach. Ale potraktuję go jako kurację naprawczą dla mojej skóry.

Podczas prezentacji nie zabrakło ciekawych rozmów na temat m. in przyszłości kosmetologii, działania kolagenu i witamin oraz miłych tematów w kręgu sympatycznych osób.


Czekam na zabieg na bazie kosmeceutyków LARENS, a o jego efektach niezwłocznie poinformuję.

CELLULIT, RUMOWY BALSAM DO CIAŁA- OH-SEXY-SO-CHIC. WARSZTATY W DOLOMITACH
Hmm! Już jest! RUMOWY BALSAM DO CIAŁA. Niezwykle pachnący specjał na piękną skórę bez cellulitu i rozstępów! Przygotowaliśmy go na bazie podkowiańskiej hedery, czyli bluszczu, ale rosnącego od 6 lat w naszym warszawskim ogródku!

Jedną z wersji zapachowych, jest RUM, być może pierwsza go wykorzystałam w kosmetyce, bo powiem szczerze, nigdzie nie znalazłam wzmianki o podobnym aromacie, ani w polskich, ani zagranicznych kosmetykach! Zawsze chcę być oryginalna! A od RUMU! prawdziwie kręci się… w głowie.
Balsam nie tylko sprawdza się jako panaceum na cellulit i rozstępy, dzięki zawartości hedery, rośliny trującej ale jakże dobroczynnej na dolegliwości naszej skóry. Bo poprawia krążenie, wspomaga gojenie ran i stanów zapalnych skóry. Podobno dobrze działa na cerę trądzikową. Muszę więc przygotować i taki właśnie krem na jego bazie.
Po włosku bluszcz to EDERA, jak tytułowa bohaterka filmu L’EDERA z Agnese Nano, który oglądaliśmy w latach 90-tych. Takie miałam skojarzenie i dlatego go przygotowałam w nawiązaniu do moich kontaktów włoskich i warsztatów w Italii. Słuchając w tle piosenki z filmu – EDERA w wykonaniu AMEDEO MINGHI (który skomponował m. in słynny utwór poświęcony naszemu papieżowi Janowi Pawłowi II, „Un uomo venuto da molto lontano”… „Człowiek, który przybył z daleka”) znajdziecie na YOUTUBE ) byłam myślami we WŁOSZECH.
Z kolei rum, to przecież skojarzenie z Il BABA’, czyli słynnym deserem neapolitańskim, czyli ciastkiem nasączonym rumem, które rozreklamował w Italii Stanisław Leszczyński w XVIII wieku. Podobno rum był jego ulubionym trunkiem. I pewnego razu chcąc skosztować czegoś słodkiego, wylał przypadkowo na ciastko rum… i tak mu posmakowało, że od tej pory rozpoczęto produkcję ciastek z rumem. W Warszawie skosztujcie słynne Il Baba’ w neapolitańskiej restauracji SPACCANAPOLI na Świętokrzyskiej.

Ale wracając do balsamu – możemy smarować nim też dłonie, które od razu stają się jedwabiście gładkie, no i pachną… I to długu, a nie jak inne kosmetyki, które po chwili tracą woń.

Rumowy balsam przetestowałam na panach! Oszaleli! SSSSSCałowali!!! OH-Sexy- So-Chic! Z tego wniosek, że też chcą go sami używać.
Na naszych Warsztatach tworzenia kosmetyków naturalnych o pięknych zapachach prezentujemy wiele innych receptur na niezwykle smakowite i Sexy HOMEMADE KOSMETYKI! Zapraszamy!
We Włoszech, w uroczym górskim miasteczku San Martino di Castrozza, zaprezentowałam balsam rumowy, a warsztaty poświęciliśmy polskim ziołom. I na ich bazie przygotowaliśmy pachnące specjały. Włosi byli zachwyceni! Wymieniliśmy się też wieloma pomysłami. Jako italianistka szczególnie doceniam tę współpracę.



Jeśli poszukujecie inspiracji, polecam lekturę książki „THE SECRETS OF THE SPAS” Catherine Bardey. Znajdziecie tu ponad 70 różnych przepisów na kosmetyki naturalne wykonane w domu.
BUONA LETTURA E BUON DIVERTIMENTO!
Tamara Gotowicka Psychocosmetology&Smell Education

DAMSKIE LABORATORIUM
Polecam nową książkę „Damskie Laboratorium” wyd. PZWL z przepisami na kosmetyki domowe autorstwa Angeliki Gumkowskiej. Nasze wydawnictwo jest PATRONEM MEDIALNYM tej publikacji. nie mogłoby być inaczej ponieważ organizujemy WARSZTATY TWORZENIA KOSMETYKÓW NATURALNYCH.


W książce znajdują się praktyczne wskazówki dotyczące produkcji kosmetyków naturalnych w domu. Dowiemy się, jak je przygotowywać, na co zwracać uwagę przy wyborze składników. Jak zorganizować warsztat pracy, czyli mini laboratorium kosmetyczne w domu z szczegółowym wykazem pojemników i urządzeń niezbędnych do tworzenia kosmetyków. Każdy z przepisów (a jest ich 50) – na kremy, peelingi, maseczki, mydełka a nawet perfumy, możemy modyfikować według własnych potrzeb i preferencji zapachowych. Książka jest niezwykle interesująca i niezbędna do poznania sposobów na stworzenie kosmetyków na miarę. A jaka jest z tego radość i satysfakcja możecie się też przekonać na naszych WARSZTATACH, na które zapraszamy! Kreatywność i pasję tworzenia odnajdziemy niewątpliwie i w tej dziedzinie.

Chciałam polecić najnowszy krem – serum według naszej receptury – czyli KosmetykI i Kosmetologii. Bogaty jest w witaminę A i C, na bazie oleju marchewkowego. Cudownie pachnie letnią różą, a jego kolor i jedwabista konsystencja to rozkosz dla skóry … Sensual one![]()
![]()
. Będziemy go prezentować na kolejnych warsztatach, tym razem dla włoskich businesswomen…![]()

A propos kosmetyków naturalnych dostępnych w sprzedaży spieszę donieść, że odkryłam krem z kurkumą i drzewem sandalowym marki Orientana. Moja cera problemowa jest wdzięczna za ten eliksir naturalnych składników. A zapach tego kosmetyku… Hmmm, przekonajcie się same…

Polecam smoothie na bazie jarmużu z bananem, pomarańczą i jabłkiem. Z dodatkiem miodu. Pycha i samo zdrowie!

BONY PODARUNKOWE NA WARSZTATY TWORZENIA KOSMETYKÓW NATURALNYCH
Jeśli chcesz zrobić Bliskiej Osobie prezent, zapraszamy do zakupu BONU PODARUNKOWEGO NA WARSZTATY TWORZENIA KOSMETYKÓW NATURALNYCH O PIĘKNYCH ZAPACHACH.
TYLKO U NAS! W tle historia kosmetyki, w powiązaniu ze sztuką, muzyką, symboliką roślin, aromaterapią.
A już w najbliższą sobotę, 10 grudnia oraz 17 grudnia zapraszamy chętnych na warsztaty. Informacje i zapisy: 535722565


ZAPACH INCANTO SHINE SALVATORE FERRAGAMO
Zapach Incanto Shine Salvatore Ferragamo jest owocowo-kwiatowy. Kompozycja w nucie głowy tętni nutami: ananasa, marakui, bergamotki, które w sercu zapachu rozwijają się dzięki bukietowi frezji, piwonii chińskiej oraz brzoskwini. W podstawie Incanto wykorzystano piżmo, bursztyn oraz cedr.

Moim zdaniem nie jest to zapach wyłącznie na wiosnę i lato. Bo ja noszę go jak jest zimno i mam wrażenie, że właśnie wtedy doskonale rozwija się na skórze i dlatego błyszczę i OCZAROWUJĘ nim otoczenie. (Incanto po włosku oznacza zaczarowanie).
Flakon w kolorach tęczy z różowo-fioletowo, niebieskim i żółtym odcieniem szkła, dodatkowo ozdobiony w kwiaty, zachęca do zanurzenia się chociaż na chwilę w atmosferę bajki…
Salvatore Ferragamo zasłynął z ekstrawaganckich modeli butów uwielbianych przez gwiazdy na całym świecie. W muzeum we Florencji podziwiać można ponad 10 000 oryginalnych wzorów obuwia. W 1960 roku, Po śmierci Salvatore Ferragamo, rodzina kontynuowała tradycję i zajęła się produkcją obuwia, akcesoriów oraz markowych ubrań.
W latach 90-tych pojawiły się pierwsze perfumy sygnowane nazwiskiem Ferragamo: Pour Femme i Pour Homme. Męskie zapachy też są zachwycające. Można się od nich uzależnić. Zdecydowanie wyróżniają się na tle innych marek.
Ale powróćmy do mojego ulubionego INCANTO. Kojarzę go ze słynnym obrazem Luigi Russolo IL PROFUMO (1910), który można obejrzeć w Museo di arte moderna w Trento.
Tęczowa kolorystyka obrazu Luigi Russolo przypomina barwy flakonu Incanto.

Obraz wibruje, zatem nie sposób patrząc na niego nie słyszeć dźwięków. Utwór MEDITERRANEO włoskiego piosenkarza MANGO przywołuje wspomnienia związane z moim pobytem nad Lago di Garda, gdzie przebywałam w bajkowym miejscu, w willi Feltrinelli, w którym mieszkał Mussolini.
Incanto Salvatore Ferragamo to właśnie ta atmosfera, ten klimat. Migocącej różnymi odcieniami wody bajkowego jeziora, otoczonego górami z przepięknymi roślinami, oleandrami, bungheswillą i innymi pachnącymi kwiatami. Pięknymi willami, ogrodami na ich tarasach. I mojego wielkiego włoskiego zauroczenia i MIŁOŚCI. I zdradzę, że nie tylko do słonecznej Italii, i stylu dolce vita….
Tamara Gotowicka
kosmetykaikosmetologia.pl
