Czas jesiennych infekcji właśnie się zaczął. Miałam niestety już tego przedsmak… Zmienna pogoda sprzyja przeziębieniu. W pierwszym momencie złego samopoczucie sięgam po niezawodny SAMOBUCOL, syrop na bazie czarnego bzu. Preparat bogaty jest w witaminę C. Zaleca się go w przypadku przeziębienia, grypy. Wspomaga układ immunologiczny. Dzięki temu szybciej dojdziemy do siebie. Podczas infekcji stosowałam Sambucol 3 razy dziennie po 1 łyżce. Jego walorem jest też dobry smak.

W przypadku kataru, a u mnie był bardzo uciążliwy, polecam SINOMARIN na Grypę i Przeziębienie. Jest to naturalny preparat na bazie wody morskiej pozyskiwanej z zatoki Cancale u wybrzeży Bretanii we Francji, bogatej w sole mineralne i pierwiastki śladowe. Zawiera też ekstrakt z eukaliptusa, mięty oraz ekstrakt z tymianku, czyli wszystkie niezawodne przy przeziębieniu substancje. SINOMARIN obkurcza naczynia i ma działanie przeciwzapalne oraz przeciwbakteryjne. Zmniejsza obrzęk błony śluzowej nosa, nawilża, łagodzi stan zapalny i co najważniejsze udrażnia górne drogi oddechowe. Preparat jest w spreju. Stosujemy go 2-3 razy na dobę, rozpylając dwa wstrzyknięcia do każdego otworu nosa. Następnie oczyszczamy nos. Po kilku dawkach poczułam zdecydowanie ulgę. Katar minął.

Dla zdrowotności oraz aby wspomóc odporność organizmu warto sięgnąć po CHLORELLĘ (Purella Food). Jest to naturalna alga słodkowodna hodowana w morzu Korei południowej. Sproszkowany preparat dodajemy do jogurtu, zupy, koktajlu, sałatki lub innego napoju (1 płaską łyżeczkę proszku). Możemy też przy okazji wykorzystać walory kosmetyczne CHLORELLI i sporządzić z niej maseczkę na twarz. Co prezentujemy na naszych warsztatach komponowanie kosmetyków naturalnych.
Ponieważ przeziębienie i katar wymagają higienicznego trybu życia, zatem nie zapominajmy o częstym myciu dłoni. A po nim wsmarowujmy odżywczy krem firmy NACOMI, wzbogacony w olejek z awokado, olej inca inchi oraz witaminę E. Naturalny produkt o przyjemnym zapachu nawilży i wygładzi skórę dłoni.

Kierując uwagę na resztę ciała, polecam gotowy już eko peeling kawowy także firmy NACOMI. Podobny przygotowujemy na naszych WARSZTATACH TWORZENIA KOSMETYKÓW NATURALNYCH (http://kosmetykaikosmetologia.pl/…/kurs-robienia-kosmetykow/). Ale jeśli mamy już gotowy produkt, to warto z niego skorzystać. Jest na bazie kawy robusty, cukru trzcinowego, soli z morza martwego, masła kakaowego oraz oleju arganowego i migdałowego. Peeling wmasowujemy okrężnymi ruchami w mokrą skórę przez 5-10 minut. Kosmetyk zwalcza cellulit i doskonale nawilża skórę, a teraz w okresie jesienno-zimowym będzie to dla niej ważne.
Na koniec chciałam przedstawić suplement diety dla cery problemowej, trądzikowej. Bo niestety w czasie przeziębienia na mojej skórze często pojawiają się wypryski. CERAVOVA firmy Big Garden to 60 tabletek na 60 dni. Mikstura z wyciągu bratka, witaminy C, niacyny oraz cynku. Czyli wszystkich składników niezbędnych dla zdrowia skóry. Przyjmuję już drugi tydzień i mam nadzieję, że wreszcie moje problemy skórne … skończą się.

ŻYCZĘ POGODY DUCHA, ZDROWOTNOŚCI I MIŁOŚCI! CZĘSTSZEGO PRZEBYWANIA NA ŁONIE NATURY ORAZ CZERPANIA Z JEJ BOGACTWA. A FILIŻANKA GORĄCEJ CZEKOLADY, W WYŚMIENITYM TOWARZYSTWIE, BĘDZIE NIEWĄTPLIWIE DOPEŁNIENIEM TYCH PRZYJEMNOŚCI…
Tamara Gotowicka
WRZEŚNIOWE WARSZTATY TWORZENIA KOSMETYKÓW NATURALNYCH W JABŁONNEJ
Tym razem zaproszono nas do zorganizowania warsztatów tworzenia kosmetyków naturalnych do pięknego miejsca w Jabłonnej. Na początku kilka słów o tym wyjątkowym miejscu. Mieści się tu słynny pałac, będący na początku własnością biskupów polskich, którzy wybudowali go w XV wieku jako rezydencję. Później wykupił go Michał Potocki, brat króla Stanisława Augusta, prymas Polski. Przekształcił kompleks w rezydencję pałacowo-parkową. Realizacją projektu zajął się Dominik Merlini. Park krajobrazowy w stylu angielskim powstał w XVIII wieku według projektu Szymona Bogumiła Zuga.

W 1794 roku Jabłonnę odziedziczył książę Józef Poniatowski, bratanek prymasa. A po jego śmierci właścicielką pałacu została siostra Teresa Tyszkiewiczowa, a następnie Anna z Tyszkiewiczów, która była rysowniczką i przekształciła posiadłość w ośrodek pamięci i kultu księcia Józefa Poniatowskiego. Zgromadziła liczne pamiątki, wybudowano tu pomniki poświęcone bohaterom narodowym. Następnie do 1945 roku pałac był własnością rodziny Potockich. Po dewastacji i spaleniu obiektu przez Niemców, w 1954 roku Jabłonnę przejęła Polska Akademia Nauk, która stworzyła tu obiekt wypoczynkowo-szkoleniowy. Sale reprezentacyjne w Pałacu urządzono meblami i udekorowano obrazami z końca XVIII wieku i początku XIX wieku.

Historia i piękno tego niezwykłego obiektu, była doskonałym tłem dla naszych warsztatów. Warsztatów tworzenia kosmetyków pochodzących z natury, których receptury oparte są na wielowiekowej tradycji.


Piknik dla ponad 1500 osób to nielada wyzwanie. Nie tylko panie, ale także panowie korzystali z naszych porad dotyczących pielęgnacji urody. Entuzjazm, zwłaszcza panów, wzbudziła receptura kremu samoopalającego na bazie kawy i kakao z pięknym zapachem pomarańczy. A uzyskaliśmy go dzięki naturalnemu olejkowi dr BETA.

Kremy na bazie oleju kokosowego z hydrolatem z róży o zapachu lawendy okazał się hitem. Panie skrupulatnie odmierzały składniki do jego wykonania i zapisywały recepturę.

Peelingi i maseczki do twarzy oraz ciała wykonywaliśmy z różnych produktów dostępnych w kuchni. Obowiązkowo wykorzystaliśmy właściwości pielęgnacyjne popularnej o tej porze dyni. Oczywiście zapachy peelingów i maseczek przyprawiały o zawrót … głowy. Lawenda, ylang-ylang, cytryna, grejfrut – klika kropli cudownych naturalnych olejków dr Beta i efekt gwarantowany. Samopoczucie od razu poprawione! Ponieważ profesjonalne oczyszczanie skóry wiąże się także z odpowiednią suplementacją, więc nie zabrakło na warsztatach słynnego produktu CHLORELLA na bazie algi pozyskiwanej z morza południowej Korei. Uczestniczki warsztatów zostały obdarowane CHLORELLĄ i z entuzjazmem postanowiły zabrać się za kilkutygodniowe oczyszczanie organizmu, a przy okazji wykorzystają chlorellę jako maseczkę na twarz.

Kolejnym hitem było serum z witaminą C. Jego właściwości rozjaśniające przebarwienia, a poza tym nadanie cerze zdrowego kolorytu, to niewątpliwa zasługa tego kosmetyku, który możemy przygotować w domu. Ale uwaga! Witamian C musi być – LEWOSKRĘTNA. Panie wiedziały o tym i z zainteresowaniem zabrały się za przygotowanie eliksiru piękności… dodając do niego witaminy.


Dziękujemy wszystkim za zaangażowanie! Zainteresowanie naturalnymi sposobami pielęgnacji. KOSMETYKA NATURALNA i tworzenie produktów to ważny element naszego stylu życia. To powrót do wielowiekowej tradycji, i czasów kiedy przebywanie w większym gronie i przygotowywanie wspólnie posiłku, czy np. wspólne haftowanie, było ważnym punktem dnia. Jak miło przecież tworzyć coś w grupie, wymieniać się uwagami. Dawać innym różne porady. Ale po prostu – przebywać razem i cieszyć się dobrym towarzystwem.

Podczas naszych warsztatów właśnie taką atmosferę gwarantujemy. ZAPRASZAMY NA KOLEJNE WARSZTATY TWORZENIA KOSMETYKÓW NATURALNYCH. WEDŁUG PRZEPISU NA NATURALNE PIĘKNO!
Tamara Gotowicka
EVENT – HAJOTY PRESS CLUB – DZIENNIKARKI MALUJĄ PARASOLKI
Ostatni dzień lipca pożegnaliśmy w sposób wyjątkowy. Na przyjęciu w HAJOTY PRESS CLUBIE. Tym razem czekała na nas dziennikarki, niezwykła niespodzianka. Malowanie parasolek. W przekonaniu Moniki Iskandar, prezes Hajoty Press Club, parasolka powinna łączyć trzy funkcje: funkcjonalną, estetyczną i emocjonalną.

Jak podkreśliła Monika Iskandar, prezes Hajoty Press Club, zawsze dba o to, aby towarzyskie spotkania w dziennikarskim klubie łączyły się z przeżyciami pożytecznymi intelektualnie oraz z dobrą zabawą, rozmową i kosztowaniem klubowych dań.
Poprzednim razem wiosnę witałyśmy wyplataniem wianków, a teraz narodził się pomysł o dodaniu kolorów do kapryśnego lata poprzez przemalowywanie jednolitych kolorystycznie parasolek

Każda dziennikarka otrzymała zestaw pędzli, farb i stanowisko do twórczej pracy by stworzyć oryginalną parasolkę, wyglądającą radośnie i kolorowo.
„Przewidziałam, że nie każda z naszych koleżanek po klawiaturze (jeszcze nie tak dawno mówiło się: po piórze), posiada zdolności artystyczne. Trema przed podjęciem się tak subtelnego dzieła mogła być uzasadniona. Zaprosiłam więc znaną malarkę Małgorzatę Ewę Czernik, aby poprowadziła „parasolkowe” warsztaty malarskie” – mówi Monika Iskandar.

Artystki-dziennikarki otrzymały parasolkę z logiem Laboratorium Kosmetycznego Joanna. Na podjeździe do klubu została urządzona pracownia wyposażona we wszystkie niezbędne artykuły malarskie.
Okazało się, że większość dziennikarek miała własne wizje twórcze i samodzielnie je realizowała. Tylko nielicznym Małgorzata Ewa Czernik pomagała w starcie maźnięciami pędzlem tu i ówdzie, a artystka-amatorka już sama kończyła swoje dzieło.

Przez kilka godzin artystyczna wena unosiła się nad ulicą Hajoty. Dzieła powstawały w skupieniu, ale niektóre panie na bieżąco dowcipnie komentowały powstające wizaże, więc atmosfera była wręcz wymarzona jak na piątkowy wieczór.
Trzy najlepsze prace zostały nagrodzone lustrami oprawionymi w ramki pomalowanymi przez Małgorzatę Ewę Czernik.

Moja parasolka, może dosyć skromna w porównaniu z innymi, ale z przesłaniem… MIŁOŚCI! AMORE! Bo to najważniejsze!
Mam nadzieję, że będzie umilać nie tylko mi przechadzanie się w deszczu… Jestem przekonana, że jej optymistyczne hasło, poprawi wszystkim nastrój!

Wieczór był fantastyczny! Z kronikarskiego obowiązku odnotujmy, iż wina czerwonego oraz białego nie zabrakło. A poczęstunek daniami na ciepło i na zimno, jak zwykle zaspokoił wysublimowane podniebienia klubowiczek.

KOSMETYKI DO PIELĘGNACJI CIAŁA I WŁOSÓW Z WŁOSKĄ VESPĄ W TLE
Mamy wakacje, a one zawsze kojarzą mi się z ITALIĄ. To tam właśnie spędzam najwięcej czasu. A jeśli mowa o włoskich wakacjach, to od razu skojarzenie …. Rzymskie wakacje… Dosłownie i w nawiązaniu do słynnego filmu z Audrey Hepburn.
Ale po kolei… Wakacyjny czas to moment, w którym szczególnie dbamy o ciało. Wystawiona na słońce skóra potrzebuje pielęgnacji. Jeśli unikamy opalania, a chcemy mieć ładny koloryt skóry, to wystarczy sięgnąć po samoopalacz. Jestem od niego uzależniona. Nie wyobrażam sobie bladych nóg. a wiadomo, że one najtrudniej się opalają, nawet podczas jazdy na rowerze. Dlatego co kilka dni, regularnie wsmarowuję kosmetyk, który podtrzymuje efekt opalonych nóg.

Właśnie testuję nowy produkt firmy VITA LIBERATA, SELF TANNING GRADUAL LOTION. Jest to produkt wyjątkowy, ponieważ pozbawiony jest przykrego zapachu, tak charakterystycznego dla większości samoopalaczy. Kosmetyk wzbogacono w olej marula, aloe vera i masło shea. Ma lekką, aksamitną konsystencję. Szybko wchłania się i doskonale wygładza skórę. Po 4-8 godzinach po jego zastosowaniu, pojawia się na skórze efekt naturalnej opalenizny. Jak podkreśla producent, samoopalacz nawilża skórę. I faktycznie mam takie odczucie. Polecam.
Drugim wartym przetestowania kosmetykiem jest OLEJ KOKOSOWY do ciała i włosów firmy be organic. Tłoczony jest na zimno z orzechów kokosowych pochodzących z ekologicznych upraw w Sri Lance. W jego recepturze znalazły się kwasy tłuszczowe witaminy, które doskonale pielęgnują skórę i włosy. Możemy ten kosmetyk stosować także do kąpieli. Polecam!
Jako italianistka, na każdym kroku zwracam uwagę na wszystko to, co związane jest z kulturą belpaese. Otaczam się włoskimi produktami, zawsze wybieram ubrania, torebki i buty włoskich projektantów. Nie mówiąc o guście kulinarnym, czy wyborze lektur, muzyki czy wystaw…

Jednym z takich, obok którego nie mogę przejść obojętnie, jest słynna VESPA, skuter firmy PIAGGIO założonej w 1884 roku przez Rinaldo Piaggio. Początkowo zajmowała się obróbką drewna przeznaczonego do wyposażenia statków, a później aeroplanów oraz wodolotów. Fabryka działała w Finale Ligure, następnie w toskańskiej Pontederze. Wkrótce firma Piaggio stała się jednym z największych producentów części lotniczych we Włoszech. Z tego powodu fabryki w Finale i Pontederze, uznane za strategiczne cele, zostały zbombardowane podczas drugiej wojny światowej. W 1946 roku, kiedy Włochy otrząsały się po wojnie, Enrico, jeden z dwóch synów, został wyznaczony do odbudowania głównej fabryki w Pontederze. Skupił się on na transporcie indywidualnym. Wprowadzono do produkcji stylowy pojazd, w czym pomógł mu Corradino D’Ascanio, utalentowany inżynier lotnictwa, autor niezwykłych projektów. Rozpoczęto od stworzenia prototypu o nazwie „Paperino” (Kaczor Donald), w którym wprowadzono szereg rewolucyjnych innowacji. Wyeliminowano napęd łańcuchowy (z kołem napędzanym bezpośrednio przez przekładnię), umieszczono manetkę biegów na kierownicy, z ramą typu „monocoque” i zamknięto nadwozie, chroniące kierowcę. W kwietniu 1946 roku prototyp MP6 był gotowy. Kiedy Enrico Piaggio zobaczył go pierwszy raz, skomentował: „Sembra una vespa!” („Wygląda jak osa!”). Vespę 98 ccm, z luksusowym wyposażeniem dodatkowym, takim jak prędkościomierz, stopka boczna czy stylowe opony z białymi elementami, wprowadzono do masowej produkcji. Od tej pory VESPA odniosła sukces! Produkcja rosła. W wielu miejscach świata, także w Ameryce i Azji otwarto punkty serwisowe Piaggio, wkrótce Vespę produkowano w 13 krajach i sprzedawano w 114 państwach na całym świecie. Skuter wystąpił w filmie „Rzymskie wakacje” u boku Audrey Hepburn i Gregory’ego Pecka. W 1956 roku powstał milionowy egzemplarz. Dzisiaj Piaggio może się pochwalić ponad 18 milionami sprzedanych skuterów Vespa. Duży udział w sukcesie miały skutery, które stały się legendą, jak Vespa 50 z 1963 roku i wiele innych modeli, przez lata odnawiających wciąż mit tej marki. 125 Primavera z 1968 stała się jednym z symboli pokolenia, dzięki czemu zostawiła swój ślad w historii świata. Jesienią 2000 roku wylasowano ET4 50, pierwsze „Vespino” z 4-suwowym silnikiem, o rekordowym zasięgu (ponad 500 km na pełnym baku). W ten sposób Vespa wkroczyła w nowe tysiąclecie, czasy rewolucji cyfrowej.
Dzisiaj Vespa to marka o światowym zasięgu. Fabryka w Pontaderze produkuje skutery sprzedawane w Europie i na innych zachodnich rynkach, w tym amerykańskim. W wietnamskim Vinh Phuc powstają pojazdy przeznaczone na lokalny rynek, a także do innych krajów Dalekiego Wschodu. W kwietniu 2012 roku powstała nowa fabryka w Baramati, która zaspokaja zapotrzebowanie na indyjskim rynku. Vespa wciąż wprowadza zmiany w wyglądzie suktera i innowacje technologiczne. Dzisiaj Vespa 946 odzwierciedla charakter marki, która zachowuje szacunek dla tradycji, bo tego wymaga legenda. Moim marzeniem jest posiadanie takiej właśnie beżowej VESPY! A w naszej pięknej Warszawie, która także odzwierciedla w swym wyglądzie tradycję połączoną z nowoczesnością drapaczy chmur, można coraz częściej spotkać obiekt moich WESTCHNIEŃ…



A w warszawskim SPACCANAPOLI na Świętokrzyskiej, jednej z moich ulubionych włoskich restauracji, uraczyłam podniebienie takim oto ciastkiem czekoladowym. Przypominało nieco mojego ulubionego „murzynka”, którego piecze moja Mama dodając migdały i orzechy. Ale było zdecydowanie mniej słodkie. Takie w stylu włoskich deserów bardziej „wytrawnych” w smaku aniżeli zbyt słodkich. Buon appetito!
Tamara Gotowicka
KOMPONOWANIE KOSMETYKÓW Z FIRMĄ CLARENA
” TREND ZIELONEGO PIĘKNA ZWANEGO GREEN-BEAUTY ZDOBYWA CORAZ TO NOWE RZESZE ZWOLENNIKÓW. W POLSCE RYNEK EKOKOSMETYKÓW JEST JESZCZE BARDZO MŁODY, ALE CORAZ WYRAŹNIEJ ZAZNACZA SWOJĄ OBECNOŚĆ. WIERZYMY, IŻ NASZE DZIAŁANIA MAJĄ REALNY WPŁYW NA ŚRODOWISKO. Z JESZCZE WIĘKSZĄ TROSKĄ PODCHODZIMY DO PIELĘGNACJI SKÓRY. PRAGNIEMY DOSTARCZAĆ JEJ TO, CO Z NATURY NAJLEPSZE. W ODPOWIEDZI NA TE POTRZEBY POWSTAŁA NOWA MARKA KOSMETYKÓW W 100% WEGAŃSKICH I NATURALNYCH!”.
NATURALIS tak nazywa się nowa marka firmy Clarena. 6 lipca 2016 r. odbyła się konferencja prasowa, na której przedstawiono kosmetyki wegańskie, które będzie można nabyć już od sierpnia.

Gości przywitała Aleksandra Popławska, specjalista ds. e-marketingu marki Clarena oraz Katarzyna Kosieradzka, PR manager marki Clarena. Sylwia Rząca, koordynator działu szkoleń Clarena, wprowadziła nas w świat kosmetyki i opowiedziała o nowościach.

A wśród nich jest wegański krem SIBERIAN BERRY CREAM z rokitnikiem, bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy. Olej pozyskiwany z owoców rokitnika, niweluje zaczerwienia i stany zapalne skóry. Dodatkowo, dzięki wysokiej zawartości karotenoidów, witaminy E i polifenoli, działa antyoksydacyjnie i przeciwstarzeniowo. Ekstrakty roślinne (z lawendy, zielonej herbaty, jaśminu, rozmarynu, cyprysu, kolendry, róży, wanilii, brzoskwini oraz z alg) działają odżywczo i antyseptycznie, spowalniając procesy starzenia oraz zwiększając odporność skóry na niekorzystne czynniki zewnętrzne. Krem polecany jest dla cery wrażliwej oraz naczyniowej.

Drugim kremem jest HIMALAYAN NEEM CREAM z olejem Neem, który oprócz oleju Neem i nienasyconych kwasów tłuszczowych wzbogacono w karotenoidy. Zawarty w kremie olejek z Miodli indyjskiej, działa antybakteryjnie, przeciwtrądzikowo, przyspiesza regenerację naskórka oraz zmniejsza widoczność blizn potrądzikowych. Oczyszczony ekstrakt z organicznych liści róży działa ochronnie, a olej Moringa i witamina E neutralizują działanie wolnych rodników. Kosmetyk szczególnie polecany do pielęgnacji cery mieszanej, tłustej i trądzikowej. Ponieważ kosmetyki są w 100 proc. naturalne, zatem ich trwałość wynosi 40 dni. Zaleca się, by je przechowywać w lodówce. Aby był świeży. dopiero po złożeniu zamówienia, kosmetyk jest produkowany i wysyłany do klienta. Jego opakowanie (kartonik) jest biodegradowalne, a słoiczek podlega zwrotowi.

Atrakcją spotkania było tworzenie przez nas, dziennikarki, wegańskiego kremu Himalayan Neem Cream. Pani technolog z firmy Clarena, Janina Rachubik, czuwała nad naszą pracą.


Krem bazuje na olejku neem, zwanym inaczej olejkiem z miodli indyjskiej. Dodając do niego poszczególne składniki i mieszając je, zrobiłyśmy krem. Włożyłyśmy do słoiczka i zabrałyśmy do domu aby to dzieło własnych rąk przetestować.

Tamara Gotowicka z KOSMETYKI I KOSMETOLOGII z Aleksandrą Popławską z Clareny

W budynku PAST-y na 11 piętrze podziwialiśmy Warszawę. Wegańskie smakołyki i widok zapierający dech w piersiach, były niewątpliwie uzupełnieniem tego miłego spotkania.
TAMARA GOTOWICKA
NOWOŚCI KOSMETYCZNE NA CZERWIEC ORAZ JAK DBAJĄ O URODĘ JAPONKI?
Moje ulubione kosmetyki na czerwiec. Było ich sporo, ale musiałam wybrać spośród nich kilka. Zatem polecam maskarę Boom eyes firmy Douglas. Jej kulkowa szczoteczka doskonale pokrywa tuszem rzęsy. Efekt zdumiewający!

2 Me Line czyli krem z retinolem firmy Christina, uzupełnienie kuracji domowej po zabiegu ME LINE. Wiem, wiem, nie na tą porę. Ale pomaga zlikwidować pojawiające się niedoskonałości. Zatem stosuję jako SOS punktowo! I mam problem z głowy…
Ciekawy kosmetyk zaproponowała Soraya – jest nim Balsam Ideal Beauty z kwasem hialuronowym oraz korygującym fluidem. Tuszuje pajączki, niedoskonałości skory. Nawilża i wygładza skórę. Do tego przyjemnie pachnie, co doceniam w kosmetykach. Mają go pod ręką, nie stresuję się, jeśli na ciele pojawiają się drobne krostki.
A do demakijażu przyda się z pewnością dwufazowy olejek 2-phase make-up remover z olejem arganowym firmy Douglas. Niezwykle przyjemny produkt na bazie zielonej herbaty i imbiru. Pachnie też pięknie.

Poza kosmetykami, rekomenduję dużo relaksu! Ruchu na świeżym powietrzu. Moje hasło to też – Feet Up! Nie ma nic lepszego jak poleniuchowanie z dobrą książką z … wyciągniętymi nogami. Najlepiej do… góry! A propos, nie wiem, które to już japonki w tym sezonie… Tym razem w wersji złotej.

Jeśli mowa o japonkach i książkach, to gorąco polecam ” Japonki nie tyją i się nie starzeją, Naomi Moriyama, wyd. Muza. Dowiemy się w niej o sekretach długowieczności Japonek, które nie mają problemu też z tyciem. Ich dieta podobnie, jak śródziemnomorska jest najzdrowszą. A do tego … smaczna. Wyobraźcie sobie, że Japonia to nie tylko druga potęga gospodarcza świata, ale także kraj ogarnięty pasją jedzenia. Mówi się o niej, że jest to miejsce utopii kulinarnej. Japończycy są pasjonatami nie tylko mody, firmowych metek, ale także mają obsesję na punkcie zdrowego, pysznego jedzenia. Znajome Japonki bywające w moich mieszkaniach miały w kuchni wszystko… Przyprawy, glony, grzyby, itp. zajmowały najwięcej miejsca. A zapachy…. No cóż, musiałam zawsze wietrzyć mieszkania…
Zapytacie, no tak, ale na czym polega ten sekret, że Japonki nie mają problemu z wagą. Po pierwsze, co zawsze podkreślam, jedzą małe porcje. Nieskomplikowane dania, a nawet proste. Oczywiście ryż jest podstawą w menu. No i śniadanie! Musi być obfite, dzięki temu Japończycy mają siłę na resztę dnia. Bardzo przemawia do mnie tzw. śniadaniówka wypełniona miłością… Czyli piękny zwyczaj przygotowywania dzieciom śniadania do szkoły, które Japonki zawijają w serwetki wyhaftowane dla dziecka. jak podkreślił pewien nauczyciel, dzięki temu uczniowie nauczą się być wielkodusznymi i kochającymi osobami. Uwielbiam przygotowywać takie właśnie śniadania do szkoły, do pracy dla osób, które KOCHAM! Muszę tylko zadbać o te serwetki…
Ale powróćmy to menu. Pięknie prezentują się różne składniki w małych ilościach, w kolorowych naczyniach, które Japończycy podają rodzinie i gościom. Jak przekazał w 1933 roku Bruno Taut, niemiecki architekt – posiłek w rodzinie japońskiej był „estetycznym doznaniem. Postawiono przed nami różnorodne potrawy, każde w osobnym naczyniu.” Był zachwycony pięknem posiłku. Zatem można stwierdzić, że „Apetyt Japończyków jest pobudzany poprzez stymulację nerwu wzrokowego”.


Jako italianistka, wierna jestem jednak makaronowi i nie wyobrażam sobie zastąpić go ryżem. Raczę się smakowitą pastą. Ostatnio Amore przygotował dla mnie zapiekane penne w śmietanie z tuńczykiem, mozzarellą i kolendrą. Do nich popijaliśmy prosecco z Treviso… Na deser były lody krówkowe… polane adwokatem. Niebo w gębie! Oczywiście świetny humor gwarantowany! Yummy!
Tamara Gotowicka
EUROPEJSKI FESTIWAL SMAKU
Już po raz siódmy odbędzie się w Lublinie EUROPEJSKI FESTIWAL SMAKU (3-11 września). Podczas imprezy będzie można poznać wytwórców różnych ciekawych produktów. Na początku przed Centrum Spotkania Kultur i przed Ratuszem stanie stół spotkań promujący produkty regionalne z Lubelszczyzny. Tegoroczna edycja poświęcona jest kulturze Armenii stąd współpraca z Ambasadą Armenii w Polsce. W Lublinie i Zamościu mieszka duża społeczność armeńska więc kuchnia ormiańska jest częścią wielokulturowej Lubelszczyzny. Należy wspomnieć, że Armenia była pierwszym krajem, który przyjął chrześcijaństwo jako religię państwową i narodową, w roku 301, czyli 12 lat wcześniej niż cesarz rzymski. Dzisiejsza Armenia zachwyca krajobrazami wysokogórskimi, zabytkami oraz gościnnością.
Podczas Festiwalu będzie możliwość poznania różnorodnych dziedzin kultury, od muzyki, obraz, słowo, a także kulinaria. Do Lublina przejadą trzej wybitni szefowie kuchni: Andrea Camastra z Włoch, Boris Marcell z Kolumbii oraz Perparim Babalija z Kosowa. Gościem specjalnym będzie Robert Makłowicz, który jako pierwszy zaczął promować w Polsce regionalną kuchnię Lubelszczyzn w swoich Podróżach Kulinarnych.

Podczas konferencji prasowej w warszawskiej KAFE ZIELONY NIEDŹWIEDŹ mieliśmy okazję poznać Pana Ambasadora Armenii, Edgara Ghazaryan’a. Jak również skosztować specjałów lokalnych producentów żywności, w tym piwo z Browaru Zakładowego i piwo biłgorajskie. Mój entuzjazm wzbudziła smakowita pasta na bazie serów z dodatkiem kwiatów maku. Zapraszamy do Lublina we wrześniu!
TAMARA GOTOWICKA
NEUTROGENA – SEE WHAT'S POSSIBLE
Nowa kampania marki Neutrogena zachęca nas abyśmy skupiły uwagę na naszych marzeniach i ambicjach. „See what’s possible!” To zachęta do tego, abyśmy sprawdzały swoje możliwości. Byśmy marzyły, ale też wcielały te marzenia w życie. Jesteśmy piękne i będziemy tym pięknem emanować, dzięki sile oraz pasji.


Podczas spotkania z marką Neutrogena zaprezentowano nową kampanię reklamową oraz twarz marki – Jennifer Garner, która podzieliła się przesłaniem – „Pozwól rozwinąć się swoim marzeniom…”

Spotkanie zwieńczył wzruszający film „Cuda z nieba” (Miracles from heaven), w którym w główną rolę wcieliła się Jennifer Garner. To wzruszająca historia oparta na faktach. Z wielkim przesłaniem, by nie tracić nadziei. Zwłaszcza w sytuacjach, które wydają się bez wyjścia. Zawsze zdarzają się cuda! Wystarczy w nie TYLKO wierzyć!

TAMARA GOTOWICKA
STARZENIE GLIKOPOCHODNE – DERMIKA Z WITAMINĄ C

Dermika stworzyła serię kosmetyków, które mają zwalczać zmarszczki spowodowane starzeniem glikopochodnym. W konsekwencji tego procesu dochodzi do utraty napięcia skóry. Okazuje się, że pod wpływem działania glukozy następuje dezorganizacja struktury włókien utrzymujących jędrność i elastyczność skóry. Zjawisko polega na sieciowaniu włókien cząsteczkami cukru, przez co trącą one właściwości mechaniczne. Elastyczne białka podporowe tworzące podstawę struktury skóry ulegają degradacji. Spowolnione zostają także przemiany metaboliczne. Proces ten możemy opóźnić stosując właściwe zabiegi oraz produkty kosmetyczne. Jest nim ELIKSIR Z PEPTYTOWYM KOMPLEKSEM DEGLIKACYJNYM RE A.G.E. VIT C oraz Krem-kuracja witalizująca z witaminą C Forte firmy Dermika. W kosmetykach zastosowano witaminę C Forte pochodzącą z Japonii. Jest to pochodna bardziej stabilna i odporna na temperaturę oraz utlenienie. Szybciej przenika do skóry i stymuluje syntezę kolagenu. Kolejnym ważnym składnikiem jest peptydowy kompleks deglikacyjny zapobiega degradacji struktur podporowych skóry wywołanej przez glukozę. Hamuje glikację białek i tworzenie AGEs (Advanced Glycation End Products). Molekuły witalności są bogatym źródłem energii komórkowej i stymulują ATP. Aktywizują metabolizm komórek odpowiedzialnych za jej odnowę. Zwiększają syntezę protein niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania skóry. Wspomagają także obronę komórek przed wolnymi rodnikami. Krem dodatkowo wzbogacono w olejek abisyński z nasion afrykańskiej rośliny Crambe abyssinica, który bogaty jest w kwasy omega-6 i omega-9. Nawilża i doskonale wygładza skórę.

Podczas konferencji, która odbyła się w Zamku Ujazdowskim, w Quchni artystycznej, nie mogło zabraknąć iście artystycznej oprawy w postaci… przepysznych smakołyków, w tym niezliczonej ilości deserów cieszących zarówno podniebienie, jak i oczy. W końcu raz się żyje i czasami trzeba nawet zgrzeszyć…

Tamara Gotowicka
SEN NOCY LETNIEJ – CONCEPT STORE

W sercu Warszawy, na ulicy Oleandrów powstało miejsce, w którym będziemy mogli poczuć atmosferę sztuki, w tym skosztować … wysublimowane zapachy. Mowa o CONCEPT STORE – SEN NOCY LETNIEJ. 2 czerwca odbyło się śniadanie prasowe, podczas którego mieliśmy okazję poznać filozofię tego przedsięwzięcia. Już bajkowy cytat na drzwiach sklepu „NIECH TU KAŻDY ELF CZY WRÓŻKA ZLECI NICZYM PTAK Z GAŁĄZKI…” sugeruje jego niepowtarzalność. Zaprasza do bajkowej krainy naszych marzeń…


O koncepcji i wystroju miejsca opowiedział David Zalesky – art director i współwłaściciel SNL, grafik i designer. Urszula Kołtko Buyuly – założycielka i współwłaścicielka SNL, przybliżyła koncepcję Snu Nocy Letniej, wskazując na trzy filary: „Soul-Senses-Spirit”.

Gościnnie wystąpiła też Justyna Stoszek z Forest Forever, której kompozycje roślinne zamknięte w słojach, stanowią część wystroju oraz oferty concept store.
Dodatkowo Varvara Frol – projektantka i artystka, zauważona przez włoski Vogue, której prace były wystawiane m. in. w paryskim Pompidou, opowiedziała o instalacji artystycznej w witrynie sklepu z okazji otwarcia.

Natomiast Ewa Rozenbajgier zaprezentowała ekskluzywne marki dostępne w sprzedaży, wśród nich znajdziemy zapachy: Agonist, Alba, Anise, Etat Libre d’Orange, Extrait d’Atelier, Herve Gambes, Histoires de Parfums, Roads.
Zatem jeśli poszukujemy wyrafinowanego zapachu, czy naturalnego kosmetyku, tudzież roślinnej inspiracji do domu, to z pewnością w tym miejscu znajdziemy coś ciekawego. W miejscu, które skłania do wytchnienia, ucieszenia zmysłów sztuką oraz zapachami.


We Śnie Nocy Letniej na stałe zagoszczą wystawy artystów, ich instalacje. W kameralnej przestrzeni, przy kawie będzie można porozmawiać o ulubionych perfumach lub sztuce.

TAMARA GOTOWICKA
Ludzie ze Snu Nocy Letniej:
Urszula Kołtko Buyuly. Założycielka i współwłaścicielka Snu Nocy Letniej.
Socjolog, menadżer i konsultant z wieloletnim doświadczeniem w prowadzeniu programów rozwoju kompetencji pracowniczych. Jest absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego, L’Université des Sciences et Technologies de Lille Management du Comportement des Hommes. Certyfikowany coach i trener Thames Valley University, akredytowany konsultant Harrison Assessments Talent Solutions – narzędzia pozwalającego na określenie w wysokim stopniu dopasowania kompetencji pracowniczych do stanowiska/struktur. Posiada 15 letnie doświadczanie w zarządzaniu HR w dużych firmach (min. z sektora FMCG, retail i fashion (min. Dr Irena Eris, Caterina).
Obecnie Partner w firmie MUMOTIVE Consulting Group, wspierającej procesy zmiany i restrukturyzacji min. w sektorze retail, farmaceutycznym i hotelowym, poprzez budowanie zintegrowanych systemów zarządzania zasobami personalnymi. Ponadto jest autorką abstrakcyjnych bajek dla dorosłych „Krasnoludek i Laleczka” oraz właścicielką marki BUYLUY.com – wyjątkowych, casualowych piżam dla kobiet.
Dawid Zalesky. Art Director i współwłaściciel Snu Nocy Letniej.
Grafik, designer, właściciel studia projektowego High Studio, tworzącego m. in. dla takich marek i instytucji, jak: Jaga Hupało, Nenukko, Samsung, TVP2, Adidas, Centrum Nauki Kopernik, Narodowa Galeria Sztuki Zachęta.
Ukończył Akademię Filmowo-Teatralną w Pradze (Damu) na katedrze Scenografii Dramatycznej i Kostiumu oraz na katedrze Scenografii Alternatywnej ze specjalizacją Site Specific, a także Ecole nationale supérieure d’art et des métiers d’art w Paryżu na specjalizacji Textil-graphic designer.
Jego główne obszary zainteresowań zawodowych to sztuka, moda, design, technologia, performanc’e. W swojej pracy łączy sztukę z reklamą i działalnością biznesową. Zajmuje się tworzeniem identyfikacji wizualnej dla korporacji i firm, projektuje wnętrza, produkuje filmy, wdraża kampanie reklamowe, organizuje eventy.
