MACIEJ ORŁOŚ O WYSTĘPACH PUBLICZNYCH I SPOSOBIE NA RELAKS – PSYCHOCOSMETOLOGY APERITIVO

#PsychocosmetologyAperitivo w towarzystwie Macieja Orłosia, z którym poruszamy kwestię występowania i prezentacji w mediach, zwłaszcza tych, w internecie. Na co, zwrócić szczególną uwagę?

Dolce vita to nie tylko jednak praca, nawet ta z pasją, ale także umiejętność relaksu i czerpania z sensorium, z zasobów przyrody, jej zapachów. O tym też nie zapomnieliśmy wspomnieć w naszej rozmowie. Być może zainspirujecie się i zastanowicie, co daje Wam radość i wytchnienie?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

FILMOWA PODRÓŻ Z ANNĄ OSMÓLSKĄ-MĘTRAK WYPEŁNIONA NAMIĘTNOŚCIAMI, ZAPACHEM I PIĘKNEM WŁOCH -PSYCHOCOSMETOLOGY APERITIVO

Filmy, które warto zobaczyć. Z pewnością o dużej dawce doznań. Piękno Italii, krajobrazy zapierające oddech, na ich tle namiętności, do tego muzyka ze szczyptą smakowitych potraw oraz zapach…

Uczta dla naszych zmysłów! Relaks gwarantowany! A to wszystko w przemiłym towarzystwie dr. Anny Osmólskiej-Mętrak, z Uniwersytetu Warszawskiego

STRUCTOGRAM – KOD OSOBOWOŚCI

Uczymy się całe życie. Nie zapominajmy więc o relacjach z innymi. Dzięki temu i poznaniu drugiego Człowieka, jego potrzeb i pragnień, jesteśmy w stanie spełnić swoje przeznaczenie i z pewnością odnieść sukces.

Zapraszamy na kurs Structogram 16 maja w sobotę: w.casetti@gmail.com

Do 13 maja czekamy na zgłoszenia, tego dnia zostanie wysłana do Uczestników książka dotycząca Structogramu

 

PSYCHOCOSMETOLOGY APERITIVO – KOSMETYKI BOOSTER, LAST MINUTE I KOJĄCY ZAPACH LAWENDY

W czasie koronawirusa, zamknięci w domach, niespokojni, niepewni, niedotlenieni możemy mieć problemy ze skórą. Szarawy, niezdrowy odcień, niedoskonałości można zakamuflować stosując kosmetyki typu booster, czyli takie, które zadziałają w szybkim tempie. Oto moje propozycje. Do tego polecam zapach lawendy, która wyciszy układ nerwowy, zrelaksuje, a przy okazji działa na katar i przeziębiebie.

LYDIA SARFATI – APERITIVO PSYCHOCOSMETOLOGY INTERVIEW

Today PSYCHOCOSMETOLOGY APERITIVO live interview with Lydia Sarfati from New York, the founder of Repêchage Cosmetics (40 years on the market) and SPA concept in USA. The author of the famous book on beauty business – SUCCESS AT YOUR FINGERTIPS.

Dzisiejsze Aperitivo z Psychokosmetologią zaszczyci – Lydia Sarfati, właścicielka imperium kosmetycznego Repêchage (40 lat na rynku), twórczyni idei SPA w Stanach Zjednoczonych, Honorowy Członek Esthetic America and Cidesco Federation USA. Prosto z Nowego Jorku. Autorka książki „Sukces na wyciągnięcie ręki”.

Ostatni mój wywiad ukazał się w 2007 r. w „Kosmetyce i Kosmetologii”, zobaczymy zatem, co nowego pojawiło się od tamtej pory i porozmawiamy o szeroko pojętym pięknie, zdrowym stylu życia, pasjach i zapachach Lydii Sarfati.

Jej ulubiony zapach, to zapach bzu i dżemu: jagodowego, malinowego, który przygotowywała Mama.

LYDIA SAFRATI: Wszystko, co robię, robię z miłością

 

Wywiad z Lydią Sarfati na łamach mojej „KOSMETYKI I KOSMETOLOGII” z 2007 roku oraz dedykacja do jej książki „Sukces w zasięgu ręki”. Wspaniała książka z licznymi wskazówkami dotyczącymi samorozwoju, z cennymi wskazówkami, jak prowadzić business.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

dr BARBARA PARDA, AESTHETIC MEDICINE-APERITIVO PSYCHOCOSMETOLOGY INTERVIEW

Psychocosmetology Aperitivo with dr Barbara Parda – Głomska, psychiatrist, the owner of Aesthetic Medicine Clinic. The extraordinary, charismatic personality. The doctor who treats soul nad body disorders.

Her favourite smell? Lilly, gelsomine and lemon grass.

Psychokosmetologią Aperitivo, wywiad live z dr Barbarą Parda, lekarzem psychiatrą i właścicielką kliniki medycyny estetycznej. dr Parda opowie o najnowszych metodach poprawiających naszą urodę. Nie obeszło się bez akcentów włoskich, tak bliskich memu sercu.

Jej ulubiony zapach? Zapach bzu, jaśminu i trawy cytrynowej

 ZAPACHY SARDYNII. WYWIAD Z CRISTINĄ CABONI

 

[…] Słońce towarzyszy zapachom, weź na przykład jaśmin, o świcie jego woń jest silniejsza od tej dużo subtelniejszej, którą kwiaty wydzielają w samo południe, ale dopiero wieczorem, kiedy słońce jest już tylko wspomnieniem, krzew ujawnia całą swą prawdziwą naturę […].

Zapachy opowiadają historie równie przekonująco, jak słowa, zapadają jednak w serce głębiej i trwalej, bo odwołują się do najbardziej pradawnego ze zmysłów związanego z układem limbicznym, czyli emocjami i pamięcią afektywną.

Wykorzystała ten walor Cristina Caboni, włoska pisarka pochodząca z Sardynii w powieści „Zapach Perfum”, w której właśnie zapach odgrywa ważną rolę w wyrażeniu uczuć. Jej główna bohaterka to alter ego – Caterina, właścicielka manufaktury perfum STREGA DEL CASTELLO, z którą też miałam przyjemność przeprowadzić wywiad w Mediolanie.

Wyobrażam sobie jej posiadłość na Sardynii. Podobno jest imponująca, o czym dowiedziałam się podczas konferencji naukowej, na której opowiadałam o zapachu Sardynii w ujęciu literackim, wspominając twórczość Cristiny Caboni, gdzie poznałam jej bliską znajomą, dzięki której ponownie miałam okazję na kontakt z pisarką.

Zapytałam kiedy rozpoczęła karierę literacką, odpowiedziała, że była już żoną i matką. Rozpoczynała od odpowiadań, w ostatnich latach pojawiły się trzy powieści. Pierwsza z nich to „Zapach perfum”, w której odnajdujemy niezliczone wersje woni, jak również opisy różnych stanów emocjonalnych  wyrażonych za pomocą zapachu. „Zapach perfum” Cristiny Caboni porównam do „Pachnidła” Suskinda pod względem ilości wzmianek na temat woni, opisu tworzenia perfum, opisu stanów emocjonalnych bohaterów oraz dążenia głównej bohaterki Eleny Rossini do stworzenia zapachu doskonałego.

Elena otacza się esencją kwiatów, roślin, a zapachy stają się językiem, którym się porozumiewa i opisuje świat, ludzi oraz swoje i ich pragnienia. To babcia powtarzała jej, że […] zapach jest dążeniem do celu, drogą wiodącą ku głębszemu, duchowemu poznaniu. Uważała, że słowa, obrazy, dźwięki, a nawet smak mogą wprowadzać w błąd. Ale nie zapach […].

W rozmowie Cristina Caboni podkreśla, że świadomość niezwykle ważnej roli jaką odgrywa zapach w naszym życiu zyskała dzięki pszczołom,  pracując w rodzinnej firmie pszczelarskiej, gdzie uprawia też różne gatunki róż. Jej druga powieść „Strażniczla miodu i pszół” opowiada właśnie o tym aspekcie życia pisarki.

Pochodzę z rodziny, która zawsze posiadała ule. Jestem potomkiem kobiety, która śpiewała pszczołom – mówi Cristina Caboni. „Kwiaty rozmawiają z pszczołami właśnie dzięki woni i to sprawiło, że zrozumiałam, że zapach jest językiem uniwersalnym”. Każdy rozdział powieści rozpoczyna się od poetyckiego opisu rodzaju miodu, któremu Caboni przypisuje też właściwości terapeutyczne.

Jestem ciekawa, który pisarka poleca na wyciszenie emocji, spokój? Cristina odpowiada, że każdy rodzaj miodu  daje  poczucie radości. Ale jej ulubionym jest zwłaszcza ten ze złotogłów, którego zapach pochodzi od kwiatów migdałowca, róż i skórki cytryny i bezgranicznych łąk. „To miód beztroski, podarowuje uśmiech. Smakuje watą cukrową i mlekiem migdałowym. O perłowej barwie i łagodnej krystalizacji. W kuchni stosujemy go do sosu winegret i do soso słodko-kwaśnego”.

Zapach, jak podkreśla Caboni związany jest z emocjami, przywołuje wspomnienia, które kojarzymy ze szczególną wonią. Dzięki niemu przeżywamy ponownie sytuacje, wydarzenia, w których braliśmy udział. Dla Cristiny Caboni pierwszym wspomnieniem zapachowym, jest zapach dopiero co upieczonego chleba oraz deseru na bazie wanilii, który przygotowywała babcia. Zapytana, z jakimi zapachami kojarzy swoją ziemię, Sardynię, pisarka wymienia woń jałowca, słony podmuch morza oraz mirt, którego owoce  mają korzenno-słodki smak, a liście wykorzystywane jako przyprawa mają smak ostro-gorzki.

A jak pachną zdaniem pisarki przeżywane przez nią emocje, takie jak: miłość, pożądanie, nienawiść, złość, niecierpliwość?

Miłość to płomień o kolorze pomarańczowym i intensywnym zapachu róży. Pożądanie ma dla niej aromat szkarłatu i pachnie imbirem. Złość o kolorze czarnym, przybiera woń suchych, zwiędłych liści. Nienawiść ma odcień szarości i smak pieprzu. Natomiast niecierpliwość, zdaniem Caboni jest w kolorze niebieskim i pachnie słonym morzem.

Jestem ciekawa, który kraj pisarka lubi oprócz Sardynii? „Kocham Francję – odpowiada, którą zwiedziłam wiele lat temu i pamiętam pola lawendowe i piękny błękit nieba. Paryż pozostanie w moim sercu na zawsze”.

Wśród ulubionych autorów Caboni znajdują się: Lucinde Riley, Donne Tart, JUSTIN Cronin, Preston e Child, Frank Schatzing, Salvatore BASILE, James Rollins, King r Wilbur Smith.

Na pytanie jaki jest jej ulubiony zapach pisarka odpowiada bez wahania, że sięga po nuty kwiatowe, w których najlepiej się czuje. Uwielbia woń kwiatu pomarańczy, neroli, który przypomina jej dom rodzinny. Kocha też zapach róży, który kojarzy z Mamą i wszystkimi pięknymi rzeczami, które ją nauczyła.

Tamara Gotowicka

TAISJA LAUDY – Mr. GOOD DODAJE MI SKRZYDEŁ

Inspirujące duchowo spotkanie z Taisją Laudy, Twórczynią Formuły Geniuszu i autorką książki My Life with Mr. Good. Wywiad, na który umawiałyśmy od wielu miesięcy, i który miał być w formie nagrania, ale widocznie Mr. Good zadecydował inaczej… powstał jednak w formie pisemnej. Wywiad rzeka… bardzo intymny, o rozwoju duchowym, talentach, wdzięczności, o kontakcie z samym sobą, bowiem to liczy się w życiu najbardziej!

Taisja to bardzo oryginalne imię, pochodzenia greckiego. „W języku rosyjskim tajat oznacza  topić się, mama powiedziała, że jeżeli w dzień urodzin córki śnieg będzie topniał, nadadzą jej imię Taisja. I tak się stało. Nomen omen! „Podobno mam roztapiać ludzkie serca” z uśmiechem komentuje Taisja. I wcale się nie myli. Niewiele jest bowiem takich osób, które wierzą i dzielą się tą wiarą z innymi.

Ledwo przeżyła będąc narażoną na efekt wybuchu elektrowni w Czarnobylu. Pod okiem ukochanej babci, nauczycielki, już w wieku 3 lat czytała. Książki były dla niej najważniejsze, do dzisiaj wspomina ich zapach. W wieku 12 lat modliła się o mądrość. Czytała biblię po angielsku, ponieważ postawiła sobie za cel, że przy okazji nauczy się w ten sposób tego języka. Podobnie było z językiem polskim, przyswoiła go w rok, wybierając się na studia do Warszawy.

Biznesswoman, coach, założycielka firmy TLnC Global,  zajmująca się szkoleniami, rozwojem osobistym w oparciu nasz potencjał jakim jest Geniusz. Narzędziem, które to ułatwia jest słynny TEST GALLUPA, który pozwala odkryć indywidualne talenty. Następnie wystarczy je połączyć z marzeniami danej osoby i jej wartościami – mówi Taisja Laudy. Wszystko rozpoczęło się kiedy została Certyfikowanym Trenerem Mocnych StronTM  i stworzyła autorską Formułę GeniuszuTM, która wraz z  pracą z talentami GALLUPA „sprawdza się w odkrywaniu potencjału ludzi. Współpracujemy  z największymi korporacjami przygotowując dla nich programy służące rozwojowi zawodowemu i osobistemu” – podkreśla Taisja. Są to programy skoncentrowane na pracy z zespołami i kadrą zarządzającą przy tworzeniu Synergii w ZespołachTM, przy rekrutacji i doborze odpowiednich pracowników. Są też projekty edukacyjne dla  młodzieży i dzieci w oparciu o talenty.

Taisja pracowała przez wiele lat w korporacji, m. in w Australii, zajmując się marketingiem sprzedaży, w której myślała, że zostanie na zawsze. Współpracownicy doceniali ją, jej podejście do człowieka,  zmieniała i wzbogacała życie wielu kobiet, które czuły, że się rozwijają. To jednak nie wystarczało Taisji, poczuła w sobie pustkę i pojawiły się pytania o sens i cel życia. Cztery kolejne lata poświęciła na pracę nad własnym rozwojem. Wróciła do Polski. Traf chciał, że pewien znajomy pastor podpowiedział Taisji, że istnieje na świecie organizacja zajmująca się talentami. I tak Taisja odkryła Gallupa, zainwestowała w profesjonalne szkolenia. Od tej pory, przekonana jest, że w  oparciu o talenty możemy zrealizować marzenia i służyć innym. Jedynie dzięki inspiracji, poznaniu siebie, jesteśmy w stanie przenosić góry. W tym celu musimy jednak dojść do porozumienia pomiędzy naszym umysłem, ciałem i duszą – podkreśla Taisja. „Empowerment” – to dla niej słowo klucz. Zależy jej bowiem, aby każda osoba ze spotkania z nią poczuła owo wzmocnienie. Wówczas spełni swoje powołanie jako coach.

Na pytanie o to, w jaki sposób się relaksuje, odpowiada, że uwielbia saunę, i mnie też gorąco namawia, abym regularnie z niej korzystała. To wspaniała uczta oczyszczająca zmysły i ciało. Taisja lubi też jazdę konno, przekazała tę pasję córce.

Na koniec, zamieniamy się rolami i to Taisja zadaje mi pytanie, co najbardziej utkwiło mi w pamięci z tej naszej pogawędki? Odpowiadam, że poczułam lekkość… Jakbym ponownie unosiła się na skrzydłach… Duch pozwolił mi powrócić do korzeni. To też zasługa energii miejsca, w którym mieści się jej firma. Na pamiątkowym zdjęciu udało się ten stan uchwycić… Abyśmy zatem nigdy nie zapominali o możliwości ich szerokiego rozwinięcia. Ale o tym znacznie szerzej dowiecie się w autobiograficznej powieści Taisji Laudy, MY LIFE WITH MR. GOOD

Zapachy, które pamięta zwłaszcza z dzieciństwa to oprócz książek, wyśmienita jajecznica babci. Ale także zapach morza, piasku, muszelek. Zwłaszcza zapach morza Środziemnego, Czarnego i Czerwonego – z uśmiechem przywołuje ich woń w środku lutego…

Zapytana o perfumy, przyznaje, że od wielu lat wierna jest jednemu zapachowi. Jest nim Chance Eau Fraiche Chanel.  W nutach głowy tętni cytryną i drzewem cedrowym. W sercu zapachu jest nuta hiacyntu, jaśminu i różowego pieprzu. Bazę wypełnia irys, piżmo, paczula oraz ambra.

.

 

 

 

 

 

 

 

 

BRIAN TRACY, POSTANOWIENIA WZMOCNIONE ZAPACHEM IRYSA

Zapach niesie wiele informacji, które pomagają nam zrozumieć nasze emocje,  temperament, nasze potrzeby i oczekiwania. Przemawia bezpośrednio do naszej podświadomości, stąd gra na emocjach i zawiera natychmiastowy komunikat dla umysłu.

Nic zatem dziwnego, że wykorzystuję go w wielu sytuacjach, jak na przykład we wzmacnianiu silnej woli i wcielaniu w życie celów.

Dzisiaj zafascynował mnie przekaz Briana Tracy, którą przytoczę poniżej. Jest on jednym z najbardziej uznawanych w świecie autorytetów z zakresu budowania sukcesu osobistego i zawodowego, a to w oparciu o rozwój indywidualnych możliwości potencjalnie tkwiących w każdym.  Urodził się w 1944 roku Kanadzie, napisał ponad 40 książek przetłumaczonych na wiele języków.  Bardzo przemawiają do mnie zwłaszcza dwa słynne cytaty Briana Tracy. Jeden zachęcający do samorozwoju, a drugi wskazujący na potrzebę pomocy innym:

 

“ Twój charakter jest twoim najważniejszym atutem, dlatego powinieneś nad sobą pracować przez całe życie.” 

I drugi:  “Twoje sukcesy życiowe zawsze są wprost proporcjonalne do twojej gotowości służenia pomocą innym.”

 

Znalezione dzisiaj  przesłanie to  bardzo obrazowo podana złota myśl dla każdego z nas, a właściwie „złota trójca” niezbędna w samorozwoju, a zatem do wcielenia – at once! SUBITO! jak zwykłam mawiać…

CTRL: Control Yourself – Always be in control of your emotions
ALT: Alter your thinking – Don’t be afraid to think outside of the box or listen to someone else’s point of view.  You may learn something new
DEL: Delete Negativity – Rid your life or negativity. Try to see the good in every situation and the glass half full

 

 

Postanowienia te wzmocni u mnie … woń  irysa. Ostatnio poszukiwałam zapachu szlachetnego irysa we Florencji (jej godłem jest wszak ten kwiat). To mój ulubiony składnik perfum. W słynnej perfumerii Santa Maria Novella znalazłam go, jak również w prezencie dostałam jego korzeń, z którego pozyskuje się tę szlachetną esencję…

W starożytności wykorzystywano ją do medytacji. Może dlatego zapach irysa działa na mnie relaksująco, wyciszająco, a jednocześnie niezwykle świątecznie. Jest dla mnie synonimem czystości serca, wysublimowania. Duchowości. Rzymianie obdarowywali nim wybranki serca czcząc je za czystość duszy i ciała. Irys to również symbol wiary i nadziei. A legenda głosi, że kto ujrzy ten kwiat, wkrótce zakocha się ze wzajemnością.

 

W Warszawie odkryłam Irys Celadon Armaniego (nazwa nawiązuje do seledynowego korka w kształcie kamienia) o intensywnie skórzanej nucie… Tak, tak właśnie pachnie mój ulubieniec. Spryskałam nim szybko skórę oraz kolorową tasiemkę, którą teraz przechowuję w moim ulubionym włoskim calendario – LEGAMI i co chwila wącham, powtarzając zalecenia Briana Tracy, marząc o… belpaese.  Za moment przenoszę się do SANREMO, dzisiaj drugi dzień 70. już edycji tego słynnego festiwalu, który oglądam od dziecka… Buona serata!