NEUROESENCJE PROFUMIOTAMARA: NEROLI STORY, YLANG YLANG STORY, OUD STORY

ARTSCENTY. SZTUKA I ZAPACH DOBROSTANU W ATELIER PROFUMIOTAMARA

Aby kolorowo i inspiracyjnie rozpocząć jesienny sezon, we wrześniu w ATELIER PROFUMIOTAMARA odbyło się spotkanie z malarką, poetką, KATARZYNĄ BERSZ-LETKI. Zainaugurowaliśmy interdyscyplinarne eventy oraz warsztaty poświęcone Neurosztuce i powiązanym z nią ZAPACHOM DOBROSTANU.

Twórczości malarki, którą zatytułowałam fragmentem z jej poezji  –  „TWORZĘ CZARY I AŻURY” z wybraną poezją artystki, towarzyszyły przygotowane przeze mnie kompozycje zapachowe oraz fragmenty literatury włoskiej, m. in. „Niewidzialne Miasta” Italo Calvina, z opisem miasta TAMARA.

Jak podkreśliłam, wybrane przeze mnie obrazy Katarzyny Bersz-Letki, były w duchu realizmu magicznego. Prowadziły nas ku DOBROSTANOWI poprzez interpretację sztuki, dobrany do niej zapach oraz analizę doznań estetycznych.

Forma i pogodna kolorystyka obrazów zapraszała do bajkowego świata wypełnionego barwami ziemi: „przyprawionego odświętnie” smakiem pór roku (stąd przygotowany przeze mnie dla Gości napój mocy na bazie lipy i miodu z kwiatów podkowiańskich lip), fantastycznymi ornamentami oraz ZAPACHEM: „pięknych, czystych chwil”. To te chwile i odczucia prowadziły nas do „kosmicznych przestrzeni CISZY”, refleksji, zatrzymania, radości słonecznej aury, którą nosimy w sobie. A o której nieraz zapominamy.

To właśnie CISZA, skupienie uwagi, oddychanie i wąchanie, zachwyt jest w obecnym świecie NAJCENNIEJSZYM PANACEUM na przebodźcowany mózg, regulację systemu nerwowego i witalność.

Katarzyna Bersz-Letki związana była z pracownią malarską Tadeusza Brzozowskiego w Poznaniu, gdzie odkrywała swój styl. Dyplom Akademii Sztuk Pięknych uzyskała w Warszawie w pracowni grafiki Józefa Mroszczaka. Artystka brała udział w licznych wernisażach w całej Polsce. Jak podkreśla, zafascynowana jest różnymi technikami, stąd w jej dossier artystycznym znajdują się obrazy olejne, pastele, majoliki, gwasz i tkanina unikatowa. W jej pracach odnajdziemy bajkowe barwy i symbole nawiązujące do harmonii natury, jej bogactwa i tajemnicy. Jak pisze autorka, w swojej poezji, którą też tworzy, pragnie – „fascynować się zieloną krainą, opatuloną ciszą”. I ma rację, bo CISZA to obecnie jedna z części LUKSUSU, za którą niektórzy płacą krocie wybierając się na retreaty, czasami na koniec świata. 

JAK SOBIE RADZIĆ W OKRESIE MENOPAUZY? EDYTA BOBAK, FIZJOTERAPEUTKA, TERAPEUTKA HOLISTYCZNA

Premenopauza i menopauza to czas, w którym kobieta potrzebuje szczególnej troski.  A czy wiesz, że kobiety na wschodzie NIE CIERPIĄ na objawy menopauzy tak jak my? Okres menopauzy to aż 1/3 część naszego życia, czy wiesz, jak zadbać o siebie?

Edyta Bobak, fizjoterapeutka, terapeutka holistyczna przedstawia rytuały, ćwiczenia, którymi warto wesprzeć się na rozpoczęcie każdego dnia.

Zacznij je wykonywać razem z nami już od jutra, ok?

Zapraszamy, dołącz do naszego wyzwania i ciesz się dobrą kondycją.

Odcinek nr 1

https://streamyard.com/v393kirjapr3

 

 

NEUROESENCJA YLANG YLANG STORY LAJDA JOY (MILANO)

Pielęgnacyjno-terapeutyczna Neuroesencja YLANG YLANG STORY LAYDA JOY jest na bazie esencjonalnych, afrodyzjakalnych kwiatów Ylang Ylang, zwanych kwiatami kwiatów. Doprawiłam je wykwintnymi przyprawami, słodko-zielono-kwiatowymi nutami, które wspierają i regulują system nerwowy.

Dlaczego w NeuroEsencji sięgnałam po olejek eteryczny Ylang ylang?

Ponieważ posiada dużą ilość badań naukowych wskazujących na istotne właściwości terapeutyczne i pielęgnacyjne esencji ylang ylang. Olejek estetyczny ylang ylang znany jest dzięki Albertowi Schwengerowi i w 1860 roku wydestylowano go na potrzeby przemysłu perfumeryjnego ze względu na charakterystyczny słodko-balsamiczno-apetyczny zapach.

W pielęgnacji skóry ylang ylang cenię za właściwości regenerujące, odbudowujące elastynę i kolagen. Polecam go po  kąpielach słonecznych, do pielęgnacji cery suchej, podrażnionej, zaczerwienionej, skłonnej do wiotczenia. Po NeuroEsencję  Ylang ylang warto też sięgnąć w pielęgnacji włosów, działa ona na, m. in. porost włosów i sprawia, że są błyszczące.

 Olejek ylang ylang zawiera monoterpeny: takie jak linalol o właściwościach uspokajających, octan benzylu, który ma właściwości relaksacyjne i seskwiterpeny, np. germakren D, które stabilizują emocje, uspokaja, działa antydepresyjnie i sprzyja zasypianiu. Wpływa na przysadkę, od której zależy wydzielanie hormonów oraz synteza białek. Olejek ylang ylang działa jak afrodyzjak, relaksuje, uspokaja rytm serca i reguluje ciśnienie. Wspiera samozadowolenie, samoakceptację, wpływając na tajemniczą wyspę, tę część mózgu, od której zależy postrzeganie ciała.

W celu terapeutycznym polecam nanieść Neuroesencję ProfumioTamara w okolice serca, na przeguby ramion, nadgarstków, na kark oraz za uszami. Skup uwagę na tym niezwykle smakowitym zapachu i życiodajnym oddechu.

Neuroesencja LAJDA nawiązuje do bohaterki dzieła Dino Buzzatiego  „O pewnej miłości” z 1963 r.  Jak tytuł wskazuje, w powieści mowa o MIŁOŚCI, ale z jej powodu cierpi tym razem nie kobieta, ale mężczyzna. W adaptacji filmowej powieści z 1965 r., gdzie spacerujemy po Mediolanie, odkrywając znane mi miejsca, odnajdujemy trochę inne zakończenie niż w powieści Buzzatiego.

NeuroEsencja Ylang Ylang Story Lajda Joy, podobnie, jak temperament tancerki mediolańskiej La Scali, tętni spontanicznością dziewczęcej energii, wewnętrznego dziecka. Sprzyja zabawie, lekkości, kreatywności, uwolnieniu od traumatycznej przeszłości, od bólu, żalu. Zachęca do poświęcania większej uwagi ciału i codziennej aktywności fizycznej, od której zależy dobre samopoczucie oraz satysfakcja z zawsze pięknej sylwetki.

ATELIER PROFUMIOTAMARA ZAPACHY DOBROSTANU. SZTUKA DLA ZDROWIA

Nazywam się Tamara Gotowicka, jestem doktorem nauk humanistycznych, literaturoznawczynią, filologiem i zapraszam Cię do ATELIER PROFUMIOTAMARA ZAPACHY DOBROSTANU, NEUROARTCENT&CARE. To przestrzeń, w której propaguję ZDROWY STYL ŻYCIA. Stworzyłam innowacyjny program autorski, niczym wielozmysłowy spektakl, który nazywam – SZTUKĄ DLA ZDROWIA, gdzie PIĘKNO I ZAPACH uczyniłam głównym narzędziem wspierającym nasz DOBROSTAN i WITALNOŚĆ.

Wiesz dlaczego kilka lat temu wymyśliłam termin PsicoAging i połączyłam go ze zmysłem powonienia i sztuką? Bowiem zarówno zmysł węchu i sztuka są narzędziem terapeutycznym, estetycznym, służącym do utrzymania w dobrej kondycji naszego autonomicznego układu nerwowego. Mózgu. Od niego wszystko zależy: nasze samopoczucie, tożsamość, relacje, uroda i długowieczność, nawet sukces.

Zapraszam na warsztaty dla firm, na warsztaty stacjonarne, jest też możliwość on line. Zapraszam też do Włoch, na nawet weekendowe wyjazdy, podczas których, jak podczas inspirującego i pobudzającego wszystkie zmysły spektaklu, poznasz esencję i kulturę Włoch, mojej drugiej ojczyzny i przy okazji dowiesz się o istotnych nawykach wpływających na  dobrostan.

Idea połączenia zmysłu powonienia z dobrostanem, funkcjami poznawczymi mózgu powstała w wyniku mojego wieloletniego doświadczenia humanistki, dziennikarki, wydawcy czasopisma „KOSMETYKA I KOSMETOLOGIA”, wykładowcy, italianistki, zajmującej się propagowaniem tematyki dotyczącej szeroko pojętego piękna, zdrowia, dobrego samopoczucia, dbania o samorozwój, zdrowe nawyki, kreatywność oraz pasję.

Moje humanistyczo-artystyczne wykształcenie, doktorat z nauk humanistycznych, wzbogacone o zagadnienia z zakresu kosmetologii, dermatologii, różnych dziedzin medycyny, neuronauki w powiązaniu ze zmysłem powonienia, sprawiły, że dzielę się wiedzą i doświadczeniem, które służą ZDROWIU I KREATYWNOŚCI.

Badania nad zmysłem powonienia i wpływem zapachu na nasz stan zdrowia, odczuwanie, motywację, witalność, kreatywność, regenerację, postrzeganie siebie, które zawarłam w doktoracie, pozwoliły mi stworzyć także markę ProfumioTamara NeuroEssenze, które wpływają na SAMOPOCZUCIE i mają właściwości pielęgnacyjne.

Interesuje mnie interdyscyplinarne podejście do problemów psychiki ludzkiej, emocji i duchowości. Wierzę w moc ludzkiego UMYSŁU, od którego zależy regeneracja, witalność, poczucie radości i spełnienie, entuzjazm, nawyki, nasza TOŻSAMOŚĆ.

Jesteśmy zestresowani, przebodźcowni, odczuwamy różne lęki, czasami irracjonalne, brakuje nam motywacji i sił do działania oraz pomysłów oraz kreatywności. Coraz częściej  narzekamy na brak wartościowych relacji, brak zainteresowania i empatii wobec drugiego człowieka. Te odczucia wiążą się bezpośrednio z naszym zdrowiem i samopoczuciem.

Napawające lękiem choroby, np. nowotworowe czy neurodegeneracyjne mózgu, nie muszą być traktowane jako wyrok. W świetle ostatnich badań, ale także własnych doświadczeń, wiem, że istnieją metody na poradzenie sobie z lękiem, brakiem motywacji, kreatywności i niepewnością. Wśród nich jest SZTUKA, RUCH, ZAPACHY, które wspierają różne terapie i zwiększają możliwość odczucia natychmiastowej ulgi, wpływając na biochemię naszego mózgu, od którego zależy proces regeneracji i podejmowania decyzji.

W ramach doktoratu, jako pierwsza w Polsce zajęłam się ZMYSŁEM WĘCHU I ROLĄ ZAPACHU W UJĘCIU TERAPEUTYCZNYM w literaturze oraz sztuce, gdzie wykorzystałam założenia Nowej Humanistyki (stawiającej na interdyscyplinarność) i łącząc ją z ideą sztukoterapii i badaniami z zakresu neuronauki. Ponieważ medycyna bliska jest sztuce, w której odnajdujemy całą paletę emocji, kolorów, kształtów, zapachów, połączyłam mądrość płynącą z humanistycznych dzieł, filozofii, ze sztuką, literaturą oraz zmysłem powonienia, od którego zależy kondycja mózgu.

W Nieśmiertelności. Prometejskim śnie medycyny doktor Andrzej Szczeklik, lekarz humanista, który patrzył na człowieka z perspektywy miłości i wartości, podkreślał, że: „przez pracę nad sobą, rozwój wewnętrzny, kształcenie charakteru i umiejętności, można zdobyć cnoty”. Umożliwia to dzieło sztuki, dzieło literackie potrafiące „zmienić rzeczywistość wychowawczą, znacząco wpływać nawet na psychikę człowieka, na przykład uświadamiając mu to, co w nim nieświadome”.

Słusznie uważał Escarpit, iż „książka jest przedmiotem takiego samego cichego kultu jak kult chleba, ponieważ była chlebem duchowym, […] wielkim zwycięstwem człowieka […] nad własną nieświadomością”. Słusznie autor dopatrywał się w chlebie symbolu zwycięstwa człowieka nad głodem wiedzy i treści, które są w stanie uleczyć jego duszę.

Praca naszego mózgu to bezustanne odbieranie i przetwarzanie bodźców zmysłowych. Nic dziwnego, że najgorszą z tortur nie jest zadanie ofierze przejmującego bólu, lecz odebranie jej możliwości zmysłowej percepcji otaczającego świata, przybliżającej człowieka do odczuwania i poczucia tożsamości.

Mój autorski program  NEURO ARTSCENT&CARE (SMELL EDUCATION WITH COGNITIVE WELLNESS, PSICOAGING,&ARTTHERAPY) służy wspieraniu dobrostanu poprzez doznania olfaktoryczne, dary otaczającej natury i sztukę.

Przyszłością wszelkich terapii i medycyny jest konieczność interdyscyplinarnego spojrzenia na problemy człowieka, jego duchowe potrzeby, cielesne oraz reakcje emocjonalne, aby lepiej zrozumieć sygnały psychosomatyczne oraz nieodgadnione możliwości samoregulacji oraz regeneracji. 

Miał rację Salvador Dalí, twierdząc, że z pięciu zmysłów, jakie posiadamy, zmysł powonienia jest tym, który daje najlepsze pojęcie o nieśmiertelności. Zapewne dlatego wszechstronnie działający zapach wywołuje w nas tak silne emocje nawet na stronach książki, sięga bowiem do korzeni naszego jestestwa, do podświadomości, dotyka aspektu duchowości, wpływa na wyobraźnię, a dzięki obecności w literaturze, sztuce, spełnia też dodatkową ważną rolę w utrzymaniu naszego mózgu oraz jego funkcji poznawczych w dobrej formie. 

Zapraszam na interdyscyplinarne warsztaty SZTUKA DLA ZDROWIA firmy i placówki edukacyjne pragnące wzbogacać wiedzę i dzielić się z innymi wszystkim tym, co wspiera dobrostan.

– Podczas warsztatów dowiesz się, w jaki sposób możesz wspierać zdrowie stosując esencje natury, medycynę roślin.

– Zapoznasz się z badaniami dotyczącymi wpływu tych wieloskładnikowych substancji działających na różne dolegliwości, ale też przetestujesz na sobie esencje, które w zaledwie 2 sekundy wpływają na pracę mózgu powodując wydzielanie dobroczynnych hormonów.

– Dowiesz się, w jaki sposób je bezpiecznie stosować.

– Poznasz ćwiczenia poprawiające sylwetkę, postawę, pewność siebie, dzięki czmu do mózgu docierają sygnały.

ZAPACH, LITERATURA I MUZYKA, która, jak pisał doktor Andrzej Szczeklik – przybywa z innego świata, z odległej krainy. Wnika w nas, przenika, wypełnia. Porusza pamięć tamtego wtargnięcia i nie da się pochwycić słowem, w nim zamknąć. Bowiem w lekkości i zabawie, czyli czymś przyjemnym dla naszego mózgu, nareszcie też bezwysiłkowym, bezstresowym, może dokonać się głęboka pozytywna zmiana. 

Zapraszam

dr Tamara Gotowicka

artidea@kosmetytkaikosmetologia.pl

 

RANY POD KONTROLĄ – OGÓLNOPOLSKA KAMPANIA EDUKACYJNA

Skóra jej dobra kondycja i właściwa pielęgnacja to jeden z kluczowych elementów poczucia dobrostanu. Wiem o skórze dużo, ponieważ od 1993 roku w moim czasopiśmie ” Kosmetyka i Kosmetologia” to główny bohater i temat. Ale też mój problem, bowiem od 15 roku życia miałam skórę problemową i z własnego doświadczenia dzielę się doświadczeniem i wiedzą, polecając różne produkty oraz naturalne rytuały pielęgnacyjne.

O ile rozwijająca się medycyna estetyczna jest dla wielu osób metodą na walkę z upływającym czasem czy poprawianiem Matki Natury, niedoskonałości zazwyczaj w naszym mniemaniu, o tyle poważne dolegliwości, choroby skóry, jak trudno gojące się rany, stanowią nie lada wyzwanie dla dermatologów, farmaceutów i lekarzy.

Od dziś rusza Ogólnopolska akcja – „Rany pod kontrolą”. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z problemu i zagrożenia zdrowia wywołanych z powodu ran i powikłaniami. Pacjenci poddani amputacji kończyn żyją znacznie krócej niż pacjenci chorujący np. na raka tarczycy po operacji. Antybiotykoterapia nie spełnia się i w 2050 roku szacuje się, że wiele z antybiotyków nie będzie nawet działało.

Podczas dzisiejszej konferencji dowiedzieliśmy się, że aż 1 milion pacjentów zmaga się z trudno gojącymi się ranami. Dlatego tak istotna jest sprawa edukacji w zakresie leczenia ran i profilaktyki personelu medycznego, farmaceutów i samych pacjentów, aby nie ignorowali dolegliwości. Wiem, bo stosuję sama, że olejki eteryczne dobrej jakości są istotnym elementem terapii nie tylko na dolegliwości skóry, ale także mogą pozytywnie wpłynąć na samopoczucie, tym samym więc na proces regeneracji i niwelowanie odczuwania bólu. Szczegółowe inf o Akcji w poniższym pdf.

Porozumienie_na rzecz Profesjonalnej Terapii Ran_2024

WYWIAD Z CLAUDIĄ SCATTOLINI, FRAGRANCE DESIGNER. O PASJI KOMPONOWANIA ZAPACHÓW I NOWATORSKICH POMYSŁACH.

Claudia Scattolini jest jedną z moich włoskich wykładowczyń, którą miałam okazję poznać w Instytucie Perfumiarstwa w Mediolanie. Claudia jest nie tylko utalentowaną włoską ekspertką branży perfumiarskiej, ale też pierwszą we Włoszech Fragrance Designer, która od 2007 roku zajmuje się komponowaniem zapachów na indywidualne zamówienie upachniając przestrzenie, podobnie, jak designer kreuje zapach wnętrza. W ślad za tym stworzyła 9 perfum firmowanych swoim nazwiskiem. Prowadzi liczne warsztaty, szkolenia z tworzenia zapachów.

Claudia rozpoczęła karierę perfumiarki po studiach farmaceutycznych, które odbyła w Ferrarze, zgodnie z długą tradycją rodzinną. Interesując się na początku kosmetologią, zamierzała tworzyć kremy na indywidualne zamówienie. Los skierował ją do pracy z zapachami, i tak jako pierwsza Włoszka zdobywała wiedzę z zakresu perfumiarstwa w paryskiej szkole perfumiarstwa ISIPCA, założonej przez Guerlain’a. Uczyła się od najlepszych, m in. Jean Claude Elleny.

Claudia upiększa zapachem wnętrza, przestrzenie publiczne. Jest autorką kompozycji podczas wielu eventów, jak np. słynnej Marostica Scacchi, czy kompozycji z okazji rocznicy 800-lecia Uniwersytetu w Padwie.

Pochodzi z bajkowej ukochanej przeze mnie okolicy Lago di Garda, gdzie zachwyca się od dziecka zapachem fig zrywanych prosto z drzewa, cytrusów, lipy, jaśminu włoskiego. Claudia ma ciekawość świata, który zwiedza i jest wolantariuszką angażującą się w pomoc potrzebującym, cierpiącym wnosząc do ich życia zapach, który koi i leczy.

Miałam przyjemność  jako pierwsza Polka w połowie października 2024 przeprowadzić wywiad z Claudią z okazji wylansowania jej najnowszego zapachu – Lucrezia z niezwykle ciekawą historią powiązaną z XVII wiekiem, i pierwszą kobietą, która uzyskała tytuł doktorski na Uniwersytecie w Padwie. W zapachu Lucrezia znalazła się konwalia, opowiemy o jej przesłaniu, symbolice oraz aromatycznym aldehydzie – Bourgeonalu, o świeżym, zielonym aromacie, który opisuje się jako zapach mokrych płatków kwiatów w chłodny poranek, przypominający zapach konwalii. Jego działanie podobne jest do feromonów. Substancja ta działa jako silny chemoatraktant dla ludzkich plemników i aktywuje receptor węchowy OR1D2, który znajduje się zarówno w nosie, jak i na powierzchni plemników. Pod wpływem tego zapachu plemniki potrafią płynąć nawet dwa razy szybciej. To sugeruje, że podobna substancja może być wydzielana przez komórkę jajową. Okazuje się, że mężczyźni wykazują większą wrażliwość węchową na bourgeonal niż my kobiety.

PRZEPRASZAM, Facebook ukradł i skasował moją pracę! Wywiady on line, które przeprowadzałam w czasie pandemii z wybitnymi Osobami z różnych części świata, miały znaleźć się w kolejnej książce. Tymczasem skradziono je i nie chcę nawet myśleć, że na potrzeby rozwijania AI.

JOLANTA BUJNOWSKA, COACH, MENTORKA – DLACZEGO WARTO ZADBAĆ O ODPORNOŚĆ PSYCHICZNĄ?

Jolanta Bujnowska jest Coachem, Mentorką, inwestorką, wykłada też na uczelni. Jest członkinią EMCC Poland, Fundacji Liderek Biznesu oraz sieci Przedsiębiorczych Kobiet. Jola stosuje certyfikowane metody i narzędzia, dzięki którym można skutecznie dowiedzieć się o swoich talentach, predyspozycjach oraz poprawić odporność psychiczną.

Pracując na różnych stanowiskach w korporacji, poznając swoje kompetencje, postanowiła zbudować własny biznes i zajęła się szeroko pojętym rozwojem osobistym, psychoedukacją wspierając każdego, komu zależy na zrozumieniu swoich zasobów, wartości oraz na dokonaniu jakieś zmiany w życiu i wyznaczeniu celu.

To co Jolantę wyróżnia w jej podejściu do klienta, to budowanie samoświadomości na podstawie profilu osobowości, co wiąże się z poznaniem swoich indywidualnych potrzeb, wartości oraz budowanie odporności psychicznej.

 

https://streamyard.com/e/7y4bvkbchbfh

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

WERBENA – ZIOŁO WENUS. PRZECIWDZIAŁA NUDZIE I WSPIERA MÓZG

Werbena cytrynowa (Aloysia citrodora) zwana zielem Wenus (Herba Veneris, Erba di Venere) symbolizuje pokój, powodzenie i szczęście w sprawach sentymentalnych. To jeden z tych aromatycznych składników, które idealnie pasują do kompozycji NeuroScents by ProfumioTamara. Jej woń oddala zły nastrój, melancholię, dodaje chęci życia i wpływa na odczuwanie radości.

Etymologia jej nazwy wywodzi się z języka celtyckiego (ferfaen, da fer – wyrzucać; faen – kamień: usuwać kamienie) bo znana była już wtedy z właściwości niwelowania kamieni nerkowych.

Nazwa botaniczna Aloysia jest hołdem złożonym Marii Luizie z Parmy, żonie króla Hiszpanii Karola IV, która rozsławiła nie tylko fiołki pameńskie, ale też werbenę perfumując się nią. A drugi człon nazwy – citrodora – wskazuje na zapach cytryny.

Werbena pojawiła się w Europie dzięki Hiszpanom w XVIII wieku, którzy przywieźli ją z Argentyny. Od tej pory, a właściwie dużo wcześniej, bo już w czasach starożytności, zarówno Rzymianie jak i Druidzi doceniali werbenę. Druidzi o określonej porze roku  zbierali jej ziele, traktując je jako roślinę magiczną, podobną do jemioły, jako afrodyzjak i wykorzystywali jej ekstrakt w pysznych, aromatycznych naparach ze względu na jej właściwości ściągające i poprawiające metabolizm. Druidzi mieli zwyczaj nosić werbenę jako talizman i medykament na ból głowy i na ukąszenia węża, ugryzienia.

Werbena nazywana była przez Greków łzami Ery, żona Zeusa, która płakała ilekroć mąż ją zdradzał i z jej łez wyrastała werbena. Rzymianie werbenę kojarzyli ze łzami Junony, opiekunki dziewcząt i kobiet, porodów i rodzin, symbolizującej siłę i sprawczość, dlatego używali rośliny do magicznych i religijnych obrzędów.

Intensywny słodkawy cytrusowo-zielono-ziołowy zapach werbeny z jej nutami kwiatów w tle (zawiera citral, nerol, geraniol) wspiera układ nerwowy. Ten zapach jest rześki, zdajer się musować owocami, co daje natychmiastowe uczucie odświeżenia, czystości i energizuje. Olejek eteryczny z werbeny sprawdza się zarówno w ciągu dnia, gdy potrzebujmy doenergetyzować się, ale też wieczorową porą bo sprzyja zasypianiu.

Oddziaływanie werbeny na system nerwowy jest imponujący, ma właściwości neuroprotekcyjne, ostatnio badania mówią też o zastosowaniu zapachu werbeny podczas porodu (działa antylękowo, uspakaja, łagodzi ból, też głowy, sprzyja zaśnięciu ponieważ zawiera sporo melatoniny, łagodzi PMS i dolegliwości związane z menopauzą, ecc). Werbena ma działanie drenujące, przeciwpasożytnicze, łagodzi nerwobóle i ból gardła oraz zatok.

Z werbeny przygotowuje się dżemy, likiery a nawet lody i wypieki, w tym desery ze słynną panna cotta. Nadziewa się werbeną mięso i dodawać ją można do sałaty.

We Włoszech werbenę potocznie nazywa się – BARBANA, co kojarzy mi się z uroczą wysepką niedaleko Triestu, gdzie polecam zwiedzić sanktuarium. Zbiera się ją w Noc Świętego Jana.

O innych włoskich nawiązaniach do werbeny, np. m.in . w „Madame Butterfly” Pucciniego, czy w sieniejskiej pieśni – „Il Cantico” – śpiewanej w trakcie słynnej imprezy Palio – dowiesz się podczas warsztatów w Atelier ProfumioTamara (Sztuka i PsicoAging).

„Nella Piazza del Campo ci nasce la verbena
viva la nostra Siena
viva la nostra Siena
la più bella delle città!”.

Lista dobroczynnych właściwości ziela Wenus jest długa. Werbena jest przeciwzapalna, pobudza system odpornościowy, oczyszcza drogi oddechowe i usuwa nadmiar flegmy. Sprawdza się w pielęgnacji skóry, w jej regeneracji, leczy rany, egzemę. Dla kobiet to panaceum łagodzące dolegliwości PMS i ból głowy i reguluje łaknienie. Werbena dzięki świeżemu i instensywnemu zapachowi ma właściwości oczyszczające powietrze, więc warto mieć ją pod ręką, kiedy potrzebujemy odświeżyć powietrze po dymie papierosów.

Verbena kojarzy mi się z włoskim słowem Verbo (verbo: czasownik) i w moim odczuciu skłania nas do refleksji nad działaniem, zaprasza do aktywności, i realizacji misji w życiu, jego sensem. Jeśli je posiadasz, czujesz się zawsze i wszędzie na właściwym miejscu. Kwitniesz tam, gdzie cię posadzą. I zdradzę ci jeszcze coś: Verbena jest antynudziarą, a wiadomo nie od dziś, że nuda zabija w nas wszystko to, co najlepsze, najcenniejsze. Nasz potencjał i temperament. Jak myślę o filozofii i podpowiedzi Moravii odnośnie odczuwania nudy, to czuję jako antidotum na ten stan właśnie wszechstronną woń werbeny, jej zielono-ziołowo-cytrynowy niuans z domieszką nut kwiatowych.

Poza tym roślina Herba Veneris, Erba di Venere, jak wskazuje jej nazwa, rozpala miłość i podtrzymuje jej płomień, dlatego werbena jest też afrodyzjakiem, a kompozycje ProfumioTamara mają pobudzać i rozbudzać płomień, ekspresję, spontaniczność, kreatywność, które chronią mózg przed obniżeniem nastroju.

W kompozycjach ProfumioTamara łączę werbenę ze słodko-gorzkimi i drzewnymi nutami, dodając do niej sensualne białe kwiaty. Wówczas efekt afrodyzjaku jest jeszcze bardziej imponujący i spotyka się z niezwykłym zainteresowaniem i wręcz uzależnieniem.

LEN W PERFUMIARSTWIE I TERAPII

Dziś w Atelier ProfumioTamara eksperymentuję z zapachem lnu. Jego woń dla mnie to połączenie barw: niebieskiej i pomarańczowej. Bowiem kwiaty lnu są niebieskie, jak niebo, kolor ten w psychologii barw oznacza wytrwałość i cierpliwość. Dla mnie obserwowanie obłoków na niebie, to uspokojenie umysłu. A barwę pomarańczową w zapachu lnu kojarzę z tym, że pali się on powoli, jasnym płomieniem i wydziela charakterystyczny zapach przypominający palony papier (celuloza roślinna).

 

To zapach przywołujący ukojenie, refleksje, zadumę, której doświadczamy podczas wpatrywania się w płomień (Pro Fumum). Już wiem, dlaczego kiedyś lubiłam perfumy Cerutti 1881 o charakterystycznym zapachu, w którym znalazł się też len.

Len leczy rany, alegorycznie przypomina o upływie czasu, który zabliźnia rany fizyczne i psychiczne, bowiem koi cierpienie. Len odnajduję we włoskich perfumach, The Merchant of Venise, Egyptian Linen o kwiatowo-orzechowej projekcji, Włosi doceniają wszechstronne i prozdrowotne właściwości lnu.

Choć w starożytności najczystszy len był materiałem, z którego sporządzono szaty kapłanów i dostojników, i pewnie nie wiadomo było, że tkanina ta ma walory higieniczne, bakteriostatyczne, zapewniające skórze optymalny mikroklimat, a nawet wzmacnia system immunologiczny, i dzięki zawartości ligniny, absorbuje promienie UV, to dla mojej delikatnej skóry len jest niezbyt przyjazny. Tkanina jest szorstka, gniecąca się, nie trzyma „rozmiaru” i dlatego raczej unikam jej  w garderobie. To jednak trzeba przyznać, że len jest wyjątkową tkaniną, a podczas jego produkcji jedynym odpadem są pyły powstające podczas jego przerobu, co ma znaczenie dla świata zalewanego tonami odpadów i śmieci, idei „zero waste”.

Ale jeśli pomyślę, że nasiona lnu to panaceum na wiele dolegliwości: nasiona lnu, które są bogatym źródłem kwasów tłuszczowych omega-3 o działaniu prozdrowotnym, to z przyjemnością piję kleik z siemienia lnianego, a olej lniany dodaję do potraw. Działa on powlekająco i łagodząco na układ pokarmowy, często jest stosowany na wrzody żołądka, i układ hormonalny, bo wspiera poziom estrogenów. Zaleca się więc spożywać len podczas menopauzy i uderzeń gorąca. Piję go z przyjemnością znając smak lnu od dzieciństwa i stosuję olej lniany, wyrażając wdzięczność za jego smak, zapach oraz prozdrowotne właściwości.

Właśnie zapach lnu połączę z lipcowymi kwiatami w kompozycji sezonowej LINO ProfumioTamara. To zapach czystości, przenikniętej kwiatowymi niuansami i dymną aurą. Kojarzy się też ze smakiem nasion, orzechów.

Jeśli jesteś zainteresowana poznaniem zapachów natury oraz molekuł, historią perfumiarstwa oraz pragniesz poznać terapeutyczne właściwości woni, to zapraszam na warsztaty zapachowe.

Więcej wszechstronnych informacji na temat lnu w kosmetyce oraz w preparatach prozdrowotnych na łamach czasopisma „KOSMETYKA I KOSMETOLOGIA”.

Do kupienia artykuły w PDF niezbędne do publikacji naukowych.

artidea@kosmetykaikosmetologia.pl

ATELIER PROFUMIOTAMARA ZAPACHY DOBROSTANU. SZTUKA DLA ZDROWIA