RAK JELITA GRUBEGO – KAMPANIA SERVIER

We wrześniu mieliśmy okazję wziąć udział w ciekawej konferencji prasowej poświęconej profilaktyce dotyczącej raka jelita grubego, którą zorganizowała firma SERVIER w ramach ogólnopolskiej akcji SERVIER WYŁĄCZ RAKA! W ramach tej kampanii w trasę po Polsce wyrusza Onkologiczna poradnia Servier, gdzie lekarze będą przeprowadzać bezpłatne badania i konsultacje oraz w wybranych przypadkach wykonają USG wątroby.

Rak jelita to drugi pod względem zachorowalności nowotwór złośliwy w Europie. W Polsce na chorobę zapada 18 tys. osób a aż 11 tys. umiera.
Podczas konferencji w hotelu Bristol, lekarze przekonywali, że można uniknąć ciężkiej choroby, zwłaszcza jeśli jesteśmy w grupie ryzyka. Wystarczy poddać się badaniu kolonoskopii, które trwa 15-40 minut i wbrew powszechnym opiniom nie jest wcale tak skomplikowane i aż tak bolesne. Można zresztą skorzystać ze znieczulenia ogólnego. W trakcie kolonoskopii, jak nam pokazano na filmie, w sekundę można usunąć polipy i gruczolaki, które mogą rozwinąć się w nowotwora. Innym badaniem przesiewowym jest sigmoidoskopia, która umożliwia badanie odbytnicy i okrężnicy za pomocą sigmoidoskopu, czyli giętkiego przewodu zakończonego światełkiem.

NIEPOKOJĄCE OBJAWY: Rak jelita grubego rozwija się w okrężnicy lub odbytnicy i we wczesnej fazie choroby nie powoduje objawów. Sygnały pojawiają się w zaawansowanym procesie choroby. Wśród nich wymienić można: nagłe wystąpienie biegunek, zaparcia, odchodzenie gazów, pojawienie się krwi w stolcu, anemia, chudnięcie, gorączka, zmęczenie, bóle w dolnej części brzucha, nudności i wymioty, zmiana kształtu stolca na ołówkowaty.

JAK PRZECIWDZIAŁAĆ CHOROBIE: Zdaniem ekspertów oprócz profilaktycznych badań należy zwrócić uwagę na aktywność fizyczną oraz właściwą dietę. Unikajmy żywności przetworzonej i nadmiaru węglowodanów. W diecie powinniśmy wykorzystać owoce, warzywa, szczególnie bogate w błonnik (biała fasola, zielony groszek, brukselka, marchew, gruszki, jabłka, suszone morele, rodzynki). Innym źródłem błonnika są kasze, ryż brązowy, płatki zbożowe, otręby, rośliny strączkowe oraz ryby bogate w kwasy omega 3. Taka dieta będzie pozytywnie wpływać na na stan śluzówki układu pokarmowego oraz florę bakteryjną.
Podczas lunchu nie zabrakło zatem zdrowotnych i pysznych potraw. W tym mojej ulubionej zupy na bazie fasoli i pora, różnych kasz z pestkami dyni, ryb i innych równie smacznych i cieszących oczy potraw.

Ambasadorem akcji został aktor, Andrzej Zieliński, który będąc 50 latkiem jest w grupie osób narażonych na tę chorobę i jak trafnie stwierdził, że zazwyczaj niechętnie i zbyt … cichym głosem przyznajemy się do badania kolonoskopii. Tymczasem powinniśmy o tym głośno mówić i zachęcać innych, aby poddawali się profilaktycznym badaniom. Ponieważ mogą one uratować życie!

NAJCZULSZE SPOTKANIA I KOSMETYKI, KTÓRE JE UMILĄ




William Kentridge – La Dolce Vita II, 2016
W przekonaniu Ortegi y Gasset’a równość płci to mit,”wewnętrzność, którą odkrywamy w ciele kobiety i którą nazywamy kobietą przedstawia się nam od samego początku jako forma człowieczeństwa niższa od męskiej. Ortega podejmując kwestie różnic między męskością i kobiecością odnosi się nie tyle do fizycznego wymiaru, co do wnętrza. Cechą konstytuującą elementarną kobiecość jest w jego przekonaniu esencjonalna niejasność: „w kobiecym wnętrzu nie ma północy i południa: jest wieczny zmierzch i brzask. Jest sekretem sama dla siebie. Wobec sztywnych męskich konturów, kobieca wewnętrzność zdaje się posiadać jedynie płynne, delikatne linie. Niejasność jak chmura ma zaokrąglone kształty. Odpowiadają temu linie ciała kobiecego, pełne najdelikatniejszych krzywizn – Włosi nazywają to morbidezza…”
Jeśli spytamy, na co mężczyźni najczęściej zwracają uwagę podczas pierwszego spotkania, to będą to oczy. One mówią o nas najwięcej. Spojrzenie wyraża nasze emocje. Zdradza niestety więcej niż chcemy. Dlatego tak ważne dla kobiet jest aby nasze rzęsy zachwycały. Coraz więcej z nas decyduje się na sztuczne rzęsy, chociaż są z naturalnego już nawet tworzywa. Faktycznie wyglądają zachwycająco. Możemy też stosować specjalistyczne odżywki do rzęs, które w kilka tygodni poprawią ich kondycję i sprawią, że staną się zdecydowanie dłuższe niż były. Ale efekt nie jest stały. Zabiegi trzeba powtarzać. Testujemy też nowe maskary. Właśnie pojawiła się ciekawa propozycja MARK maskara firmy Avon.

Idealna jest do pogrubienia rzęs i posiada trzy stopnie dozowania kosmetyku. Pierwszy stopień delikatnie pogrubia.
Drugi-pogrubia mocniej i zagęszcza, tworząc efekt sztucznych rzęs.
Trzecie stopień daje najintensywniejszy efekt. Ale trzeba mieć długie, zdrowe rzęsy, bo w przeciwnym razie zbyt skleja i obciąża rzęsy. Jest jeden minus trójstopniowej technologii – kiedy używamy stopnia 2. lub 3. i chcemy potem przejść do 1., to i tak mamy na szczoteczce dużo tuszu, który pozostał na niej z poprzednich stopni. Zatem trzeba uważać i precyzyjnie nanosić tusz na rzęsy.
Kolejnym kosmetykiem, bez którego nie wyobrażam sobie życia jest samoopalacz. Stosuję go przez cały rok. Na nogi i dekolt. Testuję co tylko pojawia się na rynku. Moim dotychczasowym faworytem był kosmetyk w piance Dax Cosmetics. Niestety trudno go dostać i właśnie trafiłam na kolejną nowość tej marki – OLEJKOWY BALSAM BRĄZUJĄCY. Ma lekką konsystencję mleczka, co ważne! jest o przyjemnym zapachu. Równomiernie się rozprowadza i nie pozostawia smug na skórze. Jedyny mankament, że należy go stosować przynajmniej co drugi dzień, żeby było widać właściwy efekt. Ale jak wspomniałam, ma przyjemny zapach więc można go nanosić często, tym bardziej, że oprócz tego, że poprawia koloryt skóry, to ją nawilża i ujędrnia. Więc działa wszechstronnie.


A na koniec o ciekawym produkcie firmy Dermika, który przyciągnął moją uwagę. Jest to krem BEAUTY EXPRESS ULTRATERAPIA PUNKTOWA na zmarszczki mimiczne.

No właśnie, jestem doskonałym przykładem osoby mającej problem ze zmarszczkami mimicznymi w okolicy ust, tzw. bruzdy nosowej i lwiej zmarszczki (jak widać na dołączonym zdjęciu). Są one wynikiem mojej ekspresyjnej mimiki twarzy, która okazuje każdą emocję w sposób niemal teatralny. Tak, jestem TYPEM EMOCJONALNYM! Impulsem do tworzenia się tych zmarszczek jest powtarzający się mikroskurcz mięśni, który utrwala zmiany w strukturze skóry. Z czasem w tych miejscach  pojawiają się bruzdy.

W preparacie, który stosuję od 3 tygodni punktowo, czyli wyłącznie na te dwa obszary skóry, wykorzystano składniki, które trafiają do neuropeptydów, aby zablokować komunikację miedzy neuronami a komórkami mięśniowymi. Zobaczymy, jaki efekt przyniesie ten kosmetyk.

Póki co, jak w dzieciństwie wróżę z listków akacji: KOCHA, LUBI, SZANUJE… ecc i mam nadzieję, że pomimo tych drobnych niedoskonałości moje inne cechy, walory… będą doceniane przez mojego PRINCIPE AZZURRO. Dlatego nie zaprzątam sobie głowy zmarszczkami, cieszę się przyrodą, a zwłaszcza roślinami w moim ogródku, których dary wykorzystuję do tworzenia  eliksirów. Rozmaryn, mięta, lawenda… Czujecie ten zapach… Si… Zapach śródziemnomorskich krain, do których Was zabieram.


Eliksiry zaprezentuję podczas najbliższych WARSZTATÓW TWORZENIA KOSMETYKÓW NATURALNYCH O PIĘKNYCH ZAPACHACH dla NIEJ I dla NIEGO. Będą to produkty sensualne, działające niczym afrodyzjaki. A wszystko to z literaturą, malarstwem i muzyką w tle. Zbieram też materiały, robię sesje zdjęciowe, tworzę scenariusz programu telewizyjnego, który niebawem ukazywać się będzie cyklicznie. DOLCE VITA CON AMORE! Tego Wam wszystkim życzę. BO MIŁOŚĆ USKRZYDLA I JEST NAJWAŻNIEJSZĄ WARTOŚCIĄ W ŻYCIU!
Tamara Gotowicka

JARZĘBINA W KOSMETYKACH DIY

Jarzębina jest symbolem tęsknoty, miłości, wrażliwości  i rozterek. Jeśli je mamy, podobno warto się do niej przytulić…

Cieszy oczy czerwonymi owocami, które nie tylko przeozdabiają świat, ale także są pożywieniem dla ptaków i dzikich zwierząt.

Ciekawe są związane z nią rytuały. W Anglii jarzębinę ceniono za to, że odstraszać miała czarownice. Jej gałązkę trzymano też przy wezgłowiu łóżka na dobry sen. W mitologii nordyckiej pierwsza kobieta powstała właśnie z jarzębiny. Wedle mitologii greckiej Hebe, córka Zeusa i Hery oraz bogini młodości, która podawała bogom ambrozję, pewnego dnia straciła kielich, który odebrał jej demon. Zeus wysłał więc orła, w trakcie walki z demonem, w każdym miejscu, gdzie spadła jego kropla krwi, wyrastała jarzębina. Według tej legendy liście jarzębiny przypominają pióra ptaka, a owoce – krople krwi.
Jarzębinę kojarzę z Podkową Leśną i babcią, która ją lubiła. W dzieciństwie w podkowiańskim ogrodzie, zrywałyśmy jej owoce i robiłyśmy korale. Patrzę na nią z okna z sentymentem. A jak widzę czerwone owoce, to wiem, że niedługo jesień.

Jeśli chodzi o właściwości zdrowotne to jarzębinę stosujemy w leczeniu chorób nerek, wątroby, w zaburzeniach trawiennych i krążenia. Oprócz witaminy C,  jarzębina zawiera kwasy organiczne i antocyjany.
W tym roku postanowiłam wykorzystać jej właściwości pielęgnacyjne i przygotować maseczkę oraz tonik, które zaprezentuję na kolejnych WARSZTATACH TWORZENIA KOSMETYKÓW NATURALNYCH. Mam też w planach krem jarzębinowy. A zważywszy, że jej owoce są bogate w witaminę C (podobnie jak owoce róży, bo je zresztą przypominają), którą moja skóra uwielbia, wiem że to będą doskonale dla mnie produkty. Również ze względu na działanie przeciwzapalne. Oprócz witaminy C owoce jarzębiny zawierają witaminę P, która uszczelnia i wzmacnia śródbłonki naczyń krwionośnych oraz wzmaga działanie witaminy C. Owoce jarzębiny zawierają też sorbitol regulujący procesy odnowy komórek, który wygładza i nawilża skórę. Dodatkowo kwas sorbowy jest konserwantem i hamuje rozwój bakterii oraz grzybów. Z kolei flawonoidy, kwasy, sole mineralne działają antyseptycznie, a przy dłuższym stosowaniu wybielają skórę.

Tonik możemy przygotować z gotowej, suszonej jarzębiny, dostępnej w sklepach zielarskich i jej odwarem przemywać skórę (1 łyżka owoców na 200 ml wody). Zalecany zwłaszcza do pielęgnacji skóry z rozszerzonymi naczyniami i wypryskami.

Ja zebrałam owoce jarzębiny z ogrodowego drzewa i gotowałam je ok. 5 minut wraz z moją ulubioną lawendą (MÓJ AUTORSKI POMYSŁ, DOTĄD NIGDZIE O TAKIM ZESTAWIE NIE CZYTAŁAM!), której piękny aromat wypełnił kuchnię. I czuję go nadal w trakcie stosowania toniku, który przechowuję w lodówce. Spryskuję nim twarz oraz dekolt. Rano jest jak zimny prysznic, dla pobudzenia, a wieczorem dla ukojenia… Recepturę toniku można wzbogacić witaminami i olejkami zapachowymi. Natomiast z reszty ugotowanych owoców postanowiłam zrobić maseczkę. Dla wzmocnienia efektu jej działania, można dodać do niej ulubiony olej i kilka kropli witaminy A i E. Walorem jarzębinowej maseczki jest nie tylko odżywienie i nawilżenie skóry, ale także działanie przeciwzapalne i rozjaśniające. Zatem warto ją stosować regularnie. Moja maseczka pachniała lawendą, wyciszając i kołysząc mnie do snu… Jeśli chcecie  nauczyć się, jak przygotowywać kosmetyki naturalne, to zapraszam na nasze WARSZTATY TWORZENIA KOSMETYKÓW NATURALNYCH O PIĘKNYCH ZAPACHACH.

„Czerwone korale, czerwone niczym wino
Korale z polnej jarzębiny…”  dla naszej URODY!


Tamara Gotowicka, BEAUTY COACH, redaktor naczelna KOSMETYKA I KSOMETOLOGIA

TAMARA GOTOWICKA, BEAUTY COACH,  wydawca i redaktor naczelna czasopisma „KOSMETYKA I KOSMETOLOGIA”. Autorka pierwszego w Polsce podręcznika do nauki języka angielskiego branży kosmetycznej „ENGLISH FOR BEAUTY THERAPISTS (wyd. PZWL). Pomysłodawczyni pierwszego w Polsce kalendarza z perfumami i historią perfumiarstwa. Autorka programu WARSZTATÓW TWORZENIA KOSMETYKÓW NATURALNYCH O PIĘKNYCH ZAPACHACH. 

NATURA, PIĘKNO I ZAPACHY. MÓJ PROGRAM AUTORSKI

Natura od wieków jest niewyczerpalnym źródłem różnych cudownych eliksirów dla naszego zdrowia i PIĘKNA. Natura to źródło wytchnienia! A przede wszystkim daje niezliczoną ilość inspiracji! O czym wiem od czasów dzieciństwa bawiąc się z dziećmi w podkowiańskich ogrodach. W zakopiańskim zresztą też i podczas wycieczek na szlakach górskich z panem Profesorem Kazimierzem Gierżodem, który uczył mnie gry na pianinie od piątego roku życia. Do tego doszła kolejna miłość ITALIA i jej klimat, zapach i smak śródziemnomorskich specjałów… Umiłowanie piękna w każdym detalu. Od przyrody, mody, zapachu, literatury, muzyki i sztuki użytkowej. Właśnie NATURA I PIĘKNO w różnych odsłonach będą tematem mojego autorskiego programu. Mam nadzieję, że międzynarodowy format umożliwi każdemu znalezienie w nim czegoś unikatowego dla siebie.
20375696_1546175942119764_3677821088920932290_n
Rozmowy z ekspertami. Wiele fachowych porad. Przegląd najnowszych zabiegów i kosmetyków. Ale pod nieco innym kątem niż do tej pory… Ale przede wszystkim podpowiedzi, jak czerpać garściami radość z życia i mieć w zasięgu ręki DOLCE VITA!
20429708_1547222002015158_4671899005487990269_n
W programie stawiam na ciekawe rozmowy z PANAMI! Bo kobiet jest zdecydowanie dużo na ekranie. A zważywszy, że tematyka „uderza” do widowni płci pięknej, więc DROGIE PANIE ukłon w Waszą stronę…
20294030_1546186408785384_3462231535479762561_n
Będzie pięknie! Będzie przeciekawie! Pachnąco… bo to LUBIĘ! i nie zabraknie dobrej muzyki! Może zagram na pianinie, może nawet zaśpiewam z ZUCCHERO  – „MENTA E ROSMARINO”? Bo w pierwszym odcinku bohaterami mojej pachnącej opowieści jest m. in. i mięta i rozmaryn.
20246489_1545257695544922_2705023371870220772_n
Ponieważ stawiam na spontaniczność i naturalność, bo taka też jestem, więc nie zamierzam się stylizować, fryzować, makijażować! Będę taką TAMI, jak mnie znacie na codzień. Owszem, dbającą o każdy szczegół, przywiązującą uwagę do PIĘKNA, ale w mój sposób. NATURALNY!
 
Jak widzicie -„pierwsze koty za płoty”. Wplotłam wianek w zmoczone wcześniej deszczem włosy, zerwałam z mojego ogródka lawendę, miętę, rozmaryn i hortensje, zabrałam wcześniej ususzone na tę okazję płatki róży… i kamera ruszyła…
20246104_1546176145453077_8377152988847753967_n
Moja międzynarodowa ekipa stanęła na wysokości zadania! Każdy dał z siebie to, co najlepsze! A na tym właśnie polega NATURALNOŚĆ i SZCZEROŚĆ! To, co widzowie cenią najbardziej!
 
 
20258216_1546315102105848_6807533117408802653_n
BUON DIVERTIMENTO! A PRESTO! czyli DOBREJ ZABAWY I MAM NADZIEJĘ DO … SZYBKIEGO OGLĄDANIA! W języku polskim, angielskim i oczywiście … włoskim.
20429600_1546686672068691_9056440176612357807_n

PATRIZIA GUCCI

Marka Gucci oprócz torebek, kojarzy mi się z jednym z moich ulubionych zapachów ENVY. Pamiętam, że po raz pierwszy dostałam go podczas eventu, na którym występowała Kayah.  Do dziś pzrechowuję dossier prasowe z tego wydarzenia. Wracałam do tych perfum wielokrotnie. Moja Mama też zawsze wspomina ENVY, jako ulubiony zapach. Niestety od pewnego czasu jest niedostępny, a był oryginalny i trudno mi obecnie znaleźć podobny nawet w tak bogatej ofercie marek niszowych.
18527559_1462263933844299_88360766803387466_n
Spotkanie z Patrizią Gucci, prawnuczką słynnego Guccia Gucciego, założyciela  marki GUCCI, wiązało się z promocją jej  autobiograficznej książki  – „Gucci, Prawdziwa historia dynastii sukcesu”.

18485910_1463129323757760_8996595395879500043_n
Firmę założył Guccio Gucci na początku ubiegłego wieku. W 1922 roku była to mała manufaktura rodzinna, zarejestrowana w Izbie handlowej we Florencji pod nazwą – WALIZKI I AKCESORIA PODRÓŻNE. Manufaktura wkrótce stała się znakiem firmowym, ambasadorem Włoch.

Jak podkreśliła Patrizia Gucci: „Majestatyczność sztuki florenckiej i rozwój tak wielkiego piękna na przestrzeni wieków rozbudziły estetyczną wrażliwość, dzięki której produkty Gucci były wyjątkowe”. Ogromna w tym zasługa założycieli firmy, którzy pełni byli entuzjazmu. Były to osoby wrażliwe na piękno i ceniące dobrze wykonane, efektowne przedmioty. Jakość produktów Gucci w połączeniu z włoskim stylem, smakiem, to niewątpliwie zadecydowało o sukcesie tej marki.

Powróćmy do książki, Patrizia Gucci rozpoczyna opowieść od najwcześniejszych wspomnień, które niczym film wprowadzają nas w klimat ubiegłego stulecia. Dziadek Gucio Gucci w 1898 roku wyemigrował na cztery lata do Anglii, gdzie zatrudnił się w hotelu Savoy nieopodal Trafalgar Square. Pracował tam na stanowisku windziarza. Dzięki tej pracy mógł obserwować sławnych gości przybywających z wszystkich stron świata i ich bagaże, walizki, skórzane worki, pudła na kapelusze, kufry, wypolerowane na błysk ozdobione w metalowe zawiasy i klamry. Guccio był pod wrażeniem inicjałów i monogramów znajdujących się na bagażach, dzięki którym były one jeszcze bardziej cenne i wyszukane. Wówczas przywoływał w pamięci znane mu pracownie kaletnicze z Florencji. Jak podkreśla autorka: „Nostalgia za Toskanią, polami i zapachem ojczystej ziemi stawała się coraz silniejsza (…)”.  Zatem zdecydował wrócić do Florencji.
18557164_1462273187176707_958076962220191393_n
Patrizia wspomina miejsca, gdzie przebywała w dzieciństwie. Przywołuje m. in ich zapach. W  luksusowej willi na via della Camilluccia w Rzymie, w rezydencji rodziny Gucci, z dwiema palmami przy wjeździe oraz basenem, z wieloma salonikami, pokojem z fortepianem i kominkiem, gdzie dziadek Aldo Gucci zbierał wszystkie wnuki i pięknie grał na fortepianie i kontrabasie, wspomina o charakterystycznym zapachu wosku do parkietów i drewna.

Podczas trzymiesięcznych wakacji w Ronchi, w tak zwanym białym domu, należącym do cioci Drusilli i jej męża Roberta, brata ojca Patrizi, cudowną chwilą, jak pisze autorka, było „otwarcie kufra z letnimi ubraniami pełnymi falbanek i białych kołnierzyków i oddychanie niezwykłym zapachem czystości, który bił z niego”.
18581636_1462263927177633_2995306413292809210_n
Patrizia Gucci opisując warsztat pracy, w którym powstawały torebki oraz inne działa sztuki użytkowej, jak również perfumy sygnowane słynnym znakiem firmowym GG, pamięta doskonale charakterystyczny zapach … SKÓRY! „Ojciec pozwalał mi bawić się ścinkami materiałów i przy okazji mój węch przyzwyczajał się do tego szczególnego zapachu skóry, który jeszcze dzisiaj, gdy wejdę do pracowni, przenosi mnie w przeszłość (…)
Pewnego razu (…)  tata odciął kawałek skóry i powąchał go, a ja pomyślałam –  Co on wyprawia? Wyjaśnił mi, że skóra ma specyficzny zapach gwarantujący oryginalność danego materiału (…)”.

Zatem nie tylko perfumy, jak by się mogło zdawać,  ale także zapach wysokiej jakości materiałów, z których wykonywano różne akcesoria sygnowane nazwiskiem GUCCI, świadczyły o wysokiej jakości tych ponadczasowych dzieł, które doceniono i nadal docenia się na całym świecie.

Patrizia Gucci zajmuje się teraz projektowaniem różnych akcesoriów pod własnym szyldem, w tym także pończoch. W kolekcji naszej polskiej marki Marylin znajdziemy jej niezwykle kobiece projekty.
18581908_1462445273826165_218279147897443967_n
18486209_1462263860510973_3410769444459116247_n
Choć nie mam żadnej torebki marki GUCCI, to z wielką radością mogę pochwalić się dedykacją autorki tej niezwykle ciekawej książki –  „Gucci. Prawdziwa historia dynastii sukcesu”, z wyrazami jej sympatii i komplementem, że mam piękne imię! I to zawsze będzie najpiękniejszą pamiątką mojego spotkania z przedstawicielką rodu Guccich.
18519754_1462273203843372_6906351533331142900_n
 18527946_1462263857177640_3742246111459439185_n
„Gucci. Prawdziwa historia dynastii sukcesu” Patrizia Gucci, 2015 Mondadori Electa S.p. A., Milano: Edra Urban&Partner, Wrocław 2017, przekład Grzegorz Niedźwiedź.

Tamara Gotowicka, Psychocosmetology&Smell Education
 

PACHNĄCE PEELINGI O WŁAŚCIWOŚCIACH DETOKSYKUJĄCYCH

Romansuję… właśnie z dwoma ulubionymi peelingami. Jeden z nich jest do twarzy – Green Tea Detox Face Scrub marki Teaology. Jak nazwa wskazuje jest na bazie zielonej herbaty, której fusy zawieszone zostały w formulacji wypełnionej kryształkami cukru.
17796575_1401042836633076_8154462163912219936_n
 
Peeling doskonale oczyszcza skórę, wygładza. Ma przyjemną, kremową konsystencję i delikatny zapach, przypominający mi perfumy OUI Kenzo? Te z zanurzoną perłą,,, Hmmmm!

17796736_1401042846633075_4986889527132973014_n

17798900_1401042909966402_7117306475483871774_n

 
Do ciała stosuję scrub Detoxifying Body Exfoliation Bali Spa z enzymami papai. Kosmetyk zawiera olejki eteryczne, które poprawiają też nastrój, wyciszają i sprawiają, że pielęgnacja w domowym SPA staje się nielada przyjemnością.
Kwiaty i roślinność Bali z pewnością działają na naszą wyobraźnię. Ale i my w Polsce mamy zwłaszcza teraz wiosną, przepiękną przyrodę budzącą się do życia. Jak np. kwitnące drzewka mirabelki, które pachną i koją zmysły, zapraszając do spacerów! Nie traćmy więc czasu i kiedy tylko się uda, korzystajmy z uroków natury! Pielęgnujemy ogrody, okoliczne skwerki. Kupujmy do domu kwiaty. Jak mój znajomy, VITO, który uczy w ten sposób Syna, by miał chłopiec ten nawyk – podziwiania piękna i zapachu. A z czasem wręczania bukietów nam… KOBIETOM!
17795714_1401042939966399_7185587587866304877_n
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
17798978_1672322859451799_6254399945851496762_n
 
POLECAM!
Tamara Gotowicka,
BEAUTY COACH

StarSkin – Maska z gwiazdorskim rodowodem dla NIEJ I DLA NIEGO!

Ostatnim olśnieniem w naszej kosmetycznej krainie są produkty koreańskie. Jednym z nich jest StarSkin biocelulozowa maska i peeling wyprodukowane właśnie w Korei.
17796229_1397909923613034_6723915052986311345_n
Co ją wyróżnia od innych podobnych na rynku? W szczelnym opakowaniu znajdziemy puszek, podobny do tych, które stosujemy w pudrach. Jest on nasączony specjalnie dobraną mieszanką składników oczyszczająco-peelingujących, które po dodaniu kilku kropel wody tworzą pianę. Pocieramy nim skórę przez 2-3 minuty, łagodnie usuwając wszelkie zanieczyszczenia. Miałam wrażenie, że ma on podobną formulację do słynnego peelingu dr Brandta, czyli bardzo drobne, kujące wręcz drobinki, niczym – wata szklana.
17799305_1397909850279708_7793912651520499548_n
W składzie peelingu znajduje się kwas mlekowy i glikolowy. Zatem należy uważać na oczy, by ich nie podrażnić. Po umyciu buzi i rozpuszczeniu martwych komórek naskórka przez kwasy czas na odżywienie skóry. Czyli nałożenie maseczki biocelulozowej ze składników pochodzących z fermentacji. A dlaczego składniki sfermentowane są lepsze niż zwykłe ekstrakty? Ponieważ to proces rozkładu lub przekształcania związków organicznych (białka, węglowodany), przy użyciu mikroorganizmów (są to bakterie Lactobacillus i grzyb Saccharomyces). Surowce roślinne poddane temu procesowi mają mniejszą wielkość cząsteczek, przez co znacznie łatwiej przenikają przez skórę i są lepiej przyswajane.

 17795698_1397909883613038_2384568293611601604_n
Bioceluloza maseczki STARSKIN® wykonana jest z fermentowanych kokosów. Włóknisty materiał idealnie przylega do skóry. Należy zdjąć z niej wierzchnią i spodnią część zabezpieczającą kosmetyk. Maska zanurzona jest w 30 ml aktywnego serum. Trzymamy ją na skórze 20-25  minut. Po czym ściągamy i wmasowujemy resztę kosmetyków w skórę. Podobnie możemy zrobić z resztą  cieczy w opakowaniu, wetrzeć pozostałość w szyję, dekolt lub dłonie. Po 20 minutach skóra jest wygładzona, nawilżona, przyjemna w dotyku. Odzyskuje zdrowy koloryt. Maseczka kosztuje ok 30 zł i można ją nabyć w Douglasie.
Polecam ją zwłaszcza przed ważnym wyjściem lub kiedy nie mamy czasu oddać się w ręce kosmetyczki! Także Panom! Zapewniam, że Kobiety docenią! Już na pierwszy rzut oka! … Oszołomicie nas wyglądem! I Promise!
17799391_1397909896946370_9107522759279196574_n
 
17796503_1397909860279707_8989093082758827745_n
SKŁAD:
Peeling
1. Aqua/Water – woda, rozpuszczalnik.
2. Disodium Cocoamphodiacetate –  łagodna substancja myjąca, wytwarzana z kwasów tłuszczowych oleju kokosowego, kompatybilna z błonami śluzowymi. Wygładza, łagodzi podrażnienia, łagodzi działanie mocnych detergentów jak SLS. Biodegradowalna.
3. Potassium Cocoyl Glycinate – łagodny środek myjący wykonany z kwasów tłuszczowych oleju kokosowego i glicyny, skutecznie usuwa wszelkie zanieczyszczenia.
4. Cocamidopropyl Betaine – kokoamidopropylobetaina. Jest to amfoteryczna substancja powierzchniowo czynna. Substancja myjąca, łagodzi  działanie drażniące anionowych środków powierzchniowo czynnych takich jak: Sodium Laureth Sulfate. Stabilizuje i poprawia wygląd piany.
5. Cocamide Dea – emulgator. Dietanoloamid kwasów tłuszczowych z oleju kokosowego. Substancja myjąca, która usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów. Substancja stosowana jako renatłuszczająca w preparatach myjących.
6. Glycerin – Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma  właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.
7. Dipropylene Glycol – dipropyleneglykol, środek rozpuszczający pochodzenia chemicznego. Substancja rozpuszczająca, dająca się zmieszać z wodą. Służy jako substytut gliceryny.
8. Lactic Acid – kwas alfahydroksylowy (AHA) kwas mlekowy, substancja złuszczająca, antybakteryjna, przeciwstarzeniowa. Odpowiada za nawilżenie naskórka. . Poprawia strukturę i koloryt skóry. Wpływa na produkcję kolagenu, spłyca drobne zmarszczki. Odblokowuje pory, łagodzi przebarwienia.
9. Glycolic Acid – kwas alfahydroksylowy (AHA) kwas glikolowy, posiada bardzo małą cząsteczkę dzięki czemu z łatwością przenika do skóry. Nawilża ją i odżywia. Powoduje wzrost biosyntezy ceramidów i zapobiega ucieczce wody przez skórę.
10. Lactobacillus/Olive Leaf Ferment Extract – sfermentowany wyciąg z liści oliwy przy udziale bakterii Lactobacillus.
11. Saccharomyces/Peppermint Leaf Ferment Filtrate – produkt otrzymany przez fermentację liści mięty pieprzowej przez mikroorganizm Saccharomyces.
12. Lactobacillus/Clover Flower Ferment Extract – sfermentowany wyciąg z kwiatu koniczyny przy udziale bakterii Lactobacillus.
13. Hyaluronic Acid – kwas hialuronowy. Ma możliwość związania do 250 razy więcej wody niż sam waży. Kwas hialuronowy wbrew swej nazwie nie jest kwasem, tylko polisacharydem. Istnieją dwie jego odmiany, wielko- i małocząsteczkowa. Ta pierwsza tworzy film na powierzchni skóry i nie przenika w głąb. Małocząsteczkowy kwas hialuronowy ma zdolność przenikania, stąd może być nośnikiem dla niektórych antyoksydantów rozpuszczalnych w wodzie. W większości kosmetyków stosowana jest mieszanina obu rodzajów. Kwas hialuronowy uzyskiwany jest metodami biotechnologicznymi i jest stosunkowo drogim składnikiem.
14. Polyglutamic Acid – kwas poliglutaminowy (PGA) nawilżający składnik, odkryty w meduzach. Nawilża do 10-razy mocniej od kwasu hialuronowego, uelastycznia skórę, poprawia koloryt.
15. Apium Graveolens Extract – cenne źródło składników mineralnych (zawiera m. in. potas, cynk, wapń, żelazo, fosfor, magnez) i witamin (C, z grupy B, PP, E i prowitaminę A). Rozjaśnia przebarwienia.
16. Brassica Oleracea Capitata Leaf Extract – wyciąg z liści kapusty warzywnej. Substancje czynne zawarte w liściach i kwiatstanach tej rośliny to głównie glikozydy izosiarkocyjanianowe (glukozynolaty), związki polifenolowe i sterole. Utrzymuje skórę i włosy w dobrej kondycji, działa ściagająco, utrzymuje poziom nawilżenia, chroni skórę przed wpływem szkodliwych czynników zewnętrznych.
17. Oryza Sativa Extract – wyciąg z ryżu, poprawia mikrokrążenie podskórne, spowalnia proces starzenia się skóry, nawilża i odżywia.
18. Solanum Lycopersicum Tomato Fruit Leaf Stem Extract – wyciag z różnych części pomidora zwyczajnego. Działa ściągająco, rozjaśniająco, oczyszczająco. Ma właściwości antyoksydacyjne.
19. Brassica rapa Leaf Extract – wyciąg z kapusty właściwej (zwanej też rzepą białą). Zawiera łatwo przyswajalne związki białkowe, cukry, sterole, tłuszcze, sole mineralne oraz witaminy z grupy B i C.
20. Daucus Carota Root Extract – wyciąg z marchwi. Zwalcza wolne rodniki, przeciwdziała podrażnieniom, nawilża i regeneruje. Korzystnie wpływa na koloryt skóry.
21. Brassica Oleracea Italica – wyciąg z brokuła, zawiera sulforafan, przeciwutleniacz, który  zatrzymuje powstawanie oparzeń słonecznych oraz rozwój nowotworów.
22. Arginine  – arginina to naturalny aminokwas, otrzymywany z nieoczyszczonego cukru, który wpływa na funkcjonowanie skóry. Nawilża nie tylko naskórek ale także głębsze partie skóry, a to za sprawą arginazy, która przekształca argininę w mocznik na poziomie komórkowym.  Doskonale się sprawdza w przypadku działania czynników drażniących, dlatego rekomenduje się jej stosowanie po zabiegach peelingu, derma-rollerem, laserem czy w przypadku niekorzystnych warunków zewnętrznych jak suche powietrze, mróz, słońce, wiatr.
23. Citrus Aurantium Bergamia Oil – olejek bergamotowy ma działanie przeciwbólowe, antydepresyjne, antyseptyczne, przeciwskurczowe, uspokajające, dezodoryzujące, rozkurczowe, pobudza apetyt (może być stosowany w leczeniu anoreksji). W kosmetologii wykorzystywany jest do pielęgnacji skóry tłustej, trądzikowej. Stosowany przy leczeniu stanów zapalnych skóry, egzemy, opryszczki, żylaków. Dobrze również działa w kuracji przeciwłupieżowej.
24. Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder – puder z soku liści aloesu, nawilża i koi skórę.
25. DMDM Hydantoin – DMDM Hydantoina jest pospolitym konserwantem.
26. Limonene – składnik kompozycji zapachowej. Zapach skórki cytrynowej.
 27. Linalool – składnik kompozycji zapachowej.

 
 
 

SORAYA W WALCE Z CELLULITEM

SORAYA zaprosiła na nas do PIN UP STUDIO na konferencję poświęconą pielęgnacji skóry ciała. Chcemy pozbyć się niedoskonałości, cellulitu, zbędnego tłuszczu, zatem ruch i masaż są najważniejszymi elementami tej terapii.

16473063_1331430453594315_5579245452882838889_n

Naukowcy odkryli, że spożywany w diecie cukier przyczynia się nie tylko do rozrostu tkanki tłuszczowej, ale również prowadzi do osłabienia kolagenowego fundamentu skóry. Dzieje się tak w wyniku procesu glikacji, w którym cukier osłabia włókna kolagenowe. W rezultacie skóra traci gęstość i sprężystość, co sprzyja powstawaniu cellulitu. Należy też pamiętać, że utrata wagi nie wystarczy aby mieć piękne ciało.

16427536_1331574493579911_2327425434157085293_n

soraya_body_diet24_nawil

Odżywcze preparaty marki SORAYA, m. in BALSAM DO CIAŁA BODY DIET 24 ANTYCELLULIT ANTYGLIKACJA, czy SERUM są przeznaczone do specjalistycznej pielęgnacji ciała, niwelują cellulit. Innowacyjna formuła oparta na połączeniu Kompleksu antyglikacyjnego oraz Technologii kosmetycznej liposukcji, wykorzystuje nowatorskie składniki, które poprawiają gęstość i sprężystość skóry. Kompleks antyglikacyjny hamuje proces glikacji i wzmacnia kolagenowy fundament skóry.Technologia kosmetycznej liposukcji ogranicza komórkom tłuszczowym kalorie i pobudza je do spalania tłuszczu 24 godziny na dobę. Należy te preparaty wsmarowywać podczas 2 minutowego masażu. Najlepiej przy ulubionej muzyce!

16473742_1331575600246467_4623419985150968613_n

A jeśli o niej mowa, to podczas spotkania zaproszono nas do TAŃCA. Tomek Barański zaprezentował układ taneczny, który pobudził nas do … życia! Humory były wspaniałe! I obietnice większości Pań, że już zapisują się do szkoły tańca!

16473396_1331492173588143_1960233741468938372_n

Ja chodzę regularnie na zajęcia do Natalii na Sexy Dance, które odbywają się  w ZDROFIT FITNESS CLUBIE. To wspaniała zabawa, która poprawia nie tylko wygląd ciała, dodaje ruchom gracji, ale również odstresowuje! Wcielamy się w wiele różnych ról.  Także przebieramy! Nagrywamy filmiki! Koleżanki podkreślają, że nareszcie czuja się kobieco! Jak ja to rozumiem! GORĄCO POLECAM!

16508477_1331454650258562_4847246931177670858_n

16831089_1346507882086572_228970038971489994_n
16830832_1346510338752993_7330637407325267844_n
16807565_1343885582348802_6885223372970070240_n
Jeśli zależy Wam na 100 proc. kosmetyku naturalnym na cellulit, to zapraszamy na nasze WARSZTATY TWORZENIA KOSMETYKÓW NATURALNYCH O PIĘKNYCH ZAPACHACH. Będziecie mogli wykonać preparat na miarę potrzeb skóry. Dobrany też według preferencji zapachowych!
Tamara TAMI Gotowicka
logo KIK najnowsze

LIP BALM BACI OH!TAMI SEXY&CHIC

Mam duże usta. Zazwyczaj bywają niestety spierzchnięte. Nakładam na nie zawsze balsamy przed użyciem ulubionych pomadek a nawet błyszczyków. Ale powiem szczerze, że nie zauważyłam znacznej poprawy. Owszem w momencie nałożenia balsamu usta stają się gładkie na jakieś kilka minut. A potem… ponownie są wysuszone. Poza tym zauważyłam, że smaki tych balsamów, pomadek nie są dla mnie przyjemne. Mdłe, ciężkie, lub zbyt cukierkowe. Zapachy syntetyczne, które niewiele mają wspólnego z elegancją. A ja jestem indywidualistką. Kocham zapachy ale muszą być SOHISTICATED! Wyszukane! Nie lubię też miodu. Nikt mnie nie namówi na smarowanie nim ust. Takie przaśne metody pielęgnacji nie są dla mnie.

16386862_1326179560786071_1826738386540290321_n

Ostatnio poczułam nawet gorycz w ustach po posmarowaniu ich balsamami i pomadkami ochronnymi. I zdarzyło się coś zupełnie przypadkowego, co skłoniło mnie do zrobienia balsamu do ust z naturalnych składników. Po pierwsze zbliżające się WARSZTATY KOSMETYKÓW NATURALNYCH, gdzie Klient poprosił m. in o kosmetyki do ust. ale też spotkałam sąsiadkę, której przy okazji zaprezentowałam dwa mojego dzieła kremy: ROSA D’OR oraz RUMOWY BALSAM DO CIAŁA. Pani Halinka zwierzyła się, że największym jej problemem są wysuszone usta. Nic nie pomaga. Więc niedługo myśląc, tego samego dnia przystąpiłam do stworzenia własnej receptury BALSAMU DO UST na bazie drogocennych olejów i witamin. Przewertowałam mnóstwo książek, zapoznałam się z technologią wykonywania tych kosmetyków. I… stworzyłam Balsam do ust!16426194_1326758114061549_2827793119211298108_n
 
Najważniejsze, że znam skład tego kosmetyku i wiem, że jest w 100 procentach naturalny. Stworzony został na bazie drogocennych dla skóry olejów, z dodatkiem dużej dawki witaminy A oraz E i co najważniejsze z naturalnymi aromatami, które można nawet zjeść!
Wykonałam kilka wersji kolorystycznych i zapachowych: bezbarwną, tzw. nude, czyli delikatnie podkreślającą koloryt ust, żółtawą i pomarańczową. Dodałam też połyskujące opiłki, dzięki temu balsamy lśnią.

16406852_1326758130728214_2376515760272015717_n

Jestem wreszcie usatysfakcjonowana! Balsamy mają treściwą formułę, ale lekką, nie klejąca się konsystencję. Doskonale nawilżają i odżywiają moje usta. Są niczym maseczka pełna zdrowia i przywracająca moim ustom piękny wygląd i gładkość.

20 stycz 2017_n

 
Teraz pomadka wspaniale się na nich prezentuje. I w te mroźne dni, czy też po pocałunkach… od których jestem uzależniona, nie obawiam się, że moje usta będą spierzchnięte. LIP BALM BACI!  (po włosku POCAŁUNKI) OH! TAMI SEXY&CHIC! Polecam! MUST HAVE!!! I życzę mnóstwo kissesssssss!

16388112_1318255781578449_5970944423195282645_n

Tamara Gotowicka