
PIELĘGNACJA SKÓRY PROBLEMOWEJ. O RÓŻNYCH METODACH W ROZMOWIE Z HANNĄ ŁOPUCHOW Z FIRMY FEMI


Atelier Profumio TAMARA ZAPACHY DOBROSTANU
NEUROART&CARE WORKSHOPS


Spotkanie z dr Barbarą Parda, lekarzem psychiatrą i specjalistą medycyny estetycznej.
I w tym także aspekcie rozmawiamy o naszej psychice, właśnie teraz, kiedy po raz kolejny przeżywamy lockdown
Dowiemy się, jak dbac o mózg! najważniejszy organ zarządzający naszymi postanowieniami i emocjami.
Naturalne metody na przeziębienie i stany zapalne, także skóry.
Najważniejsze jest holistyczne podejście do zdrowia oraz profilaktyka,
podkreśla Hanna Łopuchow, farmaceutka i właścicielka firmy FEMI.

Spotkanie z Hanną Łopuchow, farmaceutką, założycielką Laboratorium FEMI, polskiej firmy z 30-letnią historią.
Podczas rozmowy dowiemy wielu ciekawych i inspirujących rzeczy na temat holistycznego podejścia do zdrowia i pielęgnacji urody.

Estetyka ma wiele wymiarów. Psychologia piękna to niezwykle ważny temat w kontekście samopostrzegania. Dużą rolę odgrywają tutaj także zmysły.
Inteligencja jest domeną także estetyki, podkreśla mój Gość, dr. Giuseppe Polito, który opowiedział o koncepcji stworzonego narzędzia, estetogramma, dzięki któremu mamy możliwość odnaleźć poczucie szczęścia.
Trzeba wybrać się do swojego wnętrza, aby zrozumieć, jakie są nasze potrzeby, wartości i marzenia.

OUD to żywica, która powstaje na skutek zainfekowania drzew z rodzaju Agillaria grzybem. W wyniku infekcji i walki drzewa z grzybem, co trwa kilka, a nawet kilkanaście lat, wnętrze pnia przybiera czarną barwę, na skutek odkładania się żywicy oudu.

Jak pachnie OUD?
aptecznie, smoliście, dymnie, zwierzęco, a nawet jak kupa wielbłąda…
Oud doceniali od wieków arabscy perfumiarze zestawiając go z kadzidłem, cedrem, wetiwerem czy skórą. W perfumerii europejskiej OUD pojawił się w XXI wieku, w 2002 roku, dzięki Jacques Cavallier i Albertowi Morillas, którzy skomponowali M7 dla marki Yves Saint Laurent. Zapach łączył dymny akord agaru z zielonym i ostrym wetiwerem.
Niestety nosy europejczyków nie doceniły wówczas tego aromatu i został wycofany z produkcji. Przez następne lata drewno agarowe było nutą offową, którą zajmowali się wyłącznie niszowi twórcy marek takich jak M. Micallef, Montale czy Amouage.
Oud łączy się z esencją np. róży, którą uwielbiam. Oud występuje w wielu innych ciekawych zestawieniach, z żywicami, przyprawami (szafranem), labdanum, paczulą, drewnem.
Posłuchajcie zresztą sami opowieści Klaudii Heintze, z SABATH OF SENSES, na temat tego niezwykle intrygującego składnika. Ale także innych interesujących tematów, które w trakcie naszej rozmowy pojawiają się, jak np. naszego mózgu, który wpływa na to KIM JESTEŚMY, jak się poruszamy, a nawet na to, ile jemy…
ZAPRASZAMY!
Wywiad Klaudii z FRANCISEM KURKDJIANEM
Tworzę, żeby być kochanym – wywiad z perfumiarzem Francisem Kurkdjianem
Przykłady kompozycji z OUD:
Black Aoud Montale,
Aoud Rose M. Micallef
10 Corso Como
Oud Royal
Oud Ispahan Dior
Nie można pisać czy mówić o historii mody bez połączenia jej z ZAPACHEM. Wystarczy przywołać CHANEL, DIORA, SCHIAPARELLI, ecc. Noszenie zapachu, porównać można do ubierania się. Wybór i zestawienie odpowiednich części garderoby, jej faktury tkanin, dopełnionych kolorystyką. I oddziaływaniem. Na… emocje.
Jest to wybór relacji, komunikacji z samym sobą oraz innymi. Wreszcie, a może przede wszystkim, to związek z naszą emocjonalnością. Poprzez styl noszenia, aranżacji wnętrz, w którym żyjemy, wyrażamy nasze emocje, naszą wrażliwość. Wszystko to, co nam w duszy gra.

Podobnie jest z zapachem, który nakładamy na skórę. Podkreśla cechy naszej osobowości. Mówi o stanie emocjonalnym, w którym się w danym momencie znajdujemy.
Po tym, jak wybierzemy garderobę, dodatki, kolory, makijaż, fryzurę, czas na zapach i jego specyficzny charakter, który stanowić będzie ostateczny akord naszej stylizacji, wyrazi całokształt naszego wizerunku.
Nie jest to bez znaczenia, jeśli chodzi o skojarzenia, przywołanie znaku pamięciowego, dzięki któremu lepiej i na dłużej zapamiętujemy stan, czy sytuację. W akompaniamencie zapachu lepiej odczytujemy daną emocję, a nawet zapamiętujemy wizerunek. Zapach ma bowiem tę wyjątkową właściwość i moc przywoływania obrazów i związanych z nimi emocji. Podobnie, jak smakowanie potrawy, napawanie się pięknem dzieła sztuki, muzyki, pejzażu, barwą, pięknem osoby.

Wiele badań wykazuje zależność pomiędzy wonią a barwą. Jej nasycenie porównać można do intensywności nut zapachowych, czy natężenia dźwięku (pianissimo, piano, moderato, a tempo, con allegria, fortissimo…). W rzeczywistości jeden zmysł pobudza drugi. Doznajemy tego patrząc na ubiór, jego kolor, czując w dłoni jego tkaninę (różany, zwiewny jedwabny szal). Czy wełniany, ciepły sweter, czapkę, rękawiczki o charakterystycznym zapachu, otulające skórę ciepłem i miękkością dodanego kaszmiru. Czasami jednak są nieco szorstkie, wręcz drażniące, sztywne.

Zapach pięknie i sugestywnie opowiada o tendencjach w modzie, przywołuje atmosferę minionych epok, zmieniających się trendów, aspiracji i wizerunku piękna. Również flakon perfum odzwierciedla przemiany, i styl danej epoki, wystarczy wspomnieć Art Dèco (Lalique, Baccart).


Dzisiaj wybrałam zapach Lorenzo Villoresi DONNA. KOBIETA. WOMAN!
Jak pisał Józef Ignacy Kraszewski: „KTO KOCHA, TEN CZUĆ POWINIEN I PRZECZUWAĆ, A KTO NIE ODGADNIE SERCA KOBIETY – TEN GO NIE WART!”. Jednak z tym odgadywaniem wszyscy mamy problem.
Choć uważa się, że właśnie kobieta doskonale opanowała milczenie, może dlatego, że tym właśnie językiem posługuje się precyzyjnie od wieków, to jednak któż jeśli nie my – kobiety powinnyśmy poznać JĘZYKI MIŁOŚCI i je używać. Każdy nauczył się swojego języka w dzieciństwie i dla każdego jest on nieco inny. W inny zatem sposób wyrażamy miłość i innym językiem się posługujemy. I nic dziwnego, że właśnie z tego powodu oczekujemy od innych wyrażania tej miłości w znanym NAM JĘZYKU. Jednak zastanówmy się nad tym chwilę. Czy miłość wyrażona słowami, przytuleniem, atencją, prezentem, jest mniej wartościowa od tej wyrażonej zrobieniem obiadu, zakupów przez partnera, zaprowadzeniem samochodu do mechanika? Czym się ta miłość różni w przetłumaczeniu na nasz język miłości?




Rozmowa z Klaudią Heintze, ekspertką od zapachów, popularyzatorką wiedzy o perfumach, kulturze i sztuce. Klaudia jest też wykładowczynią i szkoleniowcem. A swoich wiernych Czytelników, od wielu już lat zabiera w świat zmysłów, prowadząc blog „SABBATH OF SENSES”, gdzie dzieli się swoją nietuzinkową wiedzą.






