ŚLUZ ŚLIMAKA BIJO CLINIC. STANY EMOCJONALNE SKÓRY

Jak podpowiada Joseph Murphy w książce pt. „Potęga podświadomości”: ponieważ podświadomość jest siedliskiem nawyków, zmiana sposobu myślenia przyniesie poprawę jakości życia. Ja muszę uporać się z natręctwem związanym z oczyszczaniem skóry, co niestety wiąże się z jej okaleczaniem. Testuję zatem kosmetyki i medykamenty, które obiecują, że dzięki swoim właściwościom naprawczym przyniosą skórze ulgę. Z takim właśnie założeniem sięgnęłam po Serum Bijo Clinic ze śluzem i ikrą ślimaka, jojoba, olejem abisyńskim oraz witaminą E o właściwościach regenerujących. Kosmetyk dostarcza skórze proteiny i aminokwasy, poprawia metabolizm i rozświetla cerę.

BIJO to marka specjalistycznych kosmetyków profesjonalnych o właściwościach terapeutycznych. Dzięki zawartości wysokodozowanego śluzu ze ślimaka HELIX ASPERSA wspomagają pielęgnację skóry problemowej. Kosmetyki zalecane są na przebarwienia, blizny, trądzik, rozszerzone pory i oczywiście zmarszczki. W skład serii wchodzi m. in. maska, którą nakładam i pozostawiam na skórze. Działa niczym kompres, wygładza skórę i niweluje wszelkie zaczerwienienia.

Przypomnijmy, jak działa chemicznie śluz ze ślimaka. Otóż dzięki zawartości kolagenu i elastyny, najważniejszych białek budulcowych skóry, wiąże wodę i wygładza ją. Alantoina przyspiesza produkcję kolagenu i leczy skórę. Aminokwasy stymulują proces regeneracji. Kwas hialuronowy będąc materiałem budulcowym skóry, dba o jej odpowiednie nawilżenie. Witaminy A, C i E chronią skórę przed wolnymi rodnikami i uszczelniają naczynka. Kwas foliowy ma działanie antybakteryjne. I na koniec mocznik o podobnym działaniu, który przyczynia się też do nawilżenia skóry.

Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak przetestować pozostałe preparaty BIJO CLINIC i sprawdzić, czy spodobają się mojej skórze. Pamiętajmy jednak, że zdrowie skóry zależy od naszego stanu emocjonalnego, czego jestem najlepszym przykładem. Według Biologii Totalnej np. trądzik jest związany z poczuciem winy, obwinianiem się, przyjmowaniem krytyki. Jeśli poradzimy sobie z naszymi traumami, wewnętrznymi bolączkami, wyleczymy też skórę. Rola naszej podświadomości jest w tym procesie bezcenna. Pamiętajmy, że sugestie innych nie mają nad nami władzy. A podświadomość może być podatna na sugestie świadomości. Najskuteczniejszą metodą jest więc myślenie harmonijne, twórcze, wypełnione miłością do nas samych. A wówczas podświadomość, będąca siedliskiem nawyków, upora się z negatywnymi myślami, zmieni je na pozytywne i przyniesie poprawę jakości życia. I z pewnością – naszego wyglądu! A jak mawiał Christian Dior – szczęście jest sekretem piękna!

Tamara Gotowicka, Beauty &Well-Being Coach